|
Blog > Komentarze do wpisu
Bliny błyskawiczne z mąki ziemniaczanej
Jestem śmierdzącym leniem, bo od ponad tygodnia zbieram się z wrzuceniem tych blinów. A jedliśmy je na Sylwestra. Cóż, lepiej późno niż wcale. Pisałam o nich kiedyś tu. To danie jest dla mnie ważne, bo jadłam je tylko - jak na razie - 3 razy w życiu, i każdy z tych posiłków był małą ucztą, i raczej wiązał się z ważniejszym wydarzeniem. Pierwszy raz wypróbowałam przepis na te placuszki po obejrzeniu Eden na WFF 2006. Film zrobił na mnie duże wrażenie - jest to historia nieśmiałego kucharza-geniusza i kelnerki, w której jest (skrycie) zakochany (film wyszedł na DVD w Niemczech i ma wkrótce wyjść w UK - obejrzyjcie koniecznie!). Jak można się domyśleć, jedzenie, a raczej gotowanie i ucztowanie, odgrywa tam ogromną rolę. Wróciliśmy śmiertelnie głodni do domu i wspólnie wyprodukowaliśmy miskę blinów... Sami rozumiecie, że od tego czasu mam sentyment :)
I zanim ktoś powie, że bliny to tylko drożdżowe i gryczane - tak to pojmujemy w Polsce, w Rosji (i to samo na Litwie, co poznałam z 1-szej ręki) blin to każdy rodzaj naleśnika/naleśnikopodobnego placuszka (szczerze mówiąc, bliny wydają mi się bliższe amerykańskim pancakes niż czemukolwiek innemu, ew. oładkom lub racuchom). Dopiero poprzez przymiotniki lub określenia można sprecyzować, o jaki rodzaj blina/placuszka nam chodzi. W mojej "Kuchni rosyjskiej" przepisów jest co najmniej parę stron, część zawiera spulchniacze, część nie, te gryczano-drożdżowe są określane jako "ruskie". Przepis pochodzi z Feast Nigelli (jako "Potato pancakes") i wygląda następująco (proporcje na ok. 50 szt., robię z 1/2 i może robię mniejsze, bo wychodzi mi 30 lub więcej).
Przepyszne... wtorek, 15 stycznia 2008, ptasia
TrackBack
Komentarze
zemfiroczka
2008/01/15 13:23:38
Na słowo bliny od razu kojarzy mi się moja ś.p. babcia, która robiła je wyśmienite. Całe szczęście mama robi równie pyszne. Zdradzę tylko, że robione są z tartych surowych ziemniaków, a do placków jest sos.
2008/01/15 17:20:12
Z każdą wizytą, coraz bardziej mi się tu u Ciebie podoba! :-)
I to nawet nie dlatego, że jestem kociarą, a Ty czarujesz swoich gości "widokami" Waszej Czarnej Piękności ;-) Życzę powodzenia w prowadzeniu strony! Kulinarnych pomysłów jak widzę nie brakuje, więc życzę zatem wytrwałości i chęci do prezentowania kolejnych kulinarnych (i nie tylko!!!) odkryć! Pozdrawiam serdecznie! Angelika 2008/01/15 18:37:28
Do Karowej25: dziękuję i zapraszam jak najczęściej ;)
Do Zemfiroczki: zaciekawiłaś mnie - zdradzisz coś więcej...? A może zaprezentujesz u siebie ;)? 2008/01/15 23:08:58
Ach Ptasiu narobiłaś mi ochoty ;) Jutro chyba pójdę po mąkę gryczaną i popełnię bliny z przepisu, na który czaję się już od dłuższego czasu. A jak już zrobię to i o tamtych blinach opowiem ;)
pozdr Gosia czyli Oczko ;) 2008/01/16 17:22:29
wpialam do ulubionych bo na takie z lososiem to mam straszna ochote! :-)
|
![]() ![]() ![]()
|