|
Blog > Komentarze do wpisu
Rogaliki drożdżowe Basi z Idy SierpniowejGdy byłam mała i jechaliśmy z rodzicami na wakacje, bardzo często także z moją ciocią i bratem ciotecznym, moja św. p. babcia po kądzieli przygotowywała nam dwie papierowe torby z rogalikami drożdżowymi. Jedna torba zawierała rogaliki z dżemem, druga - z twarożkiem. Pierwsza opróżniała się błyskawicznie i stanowiła częsty przedmiot kłótni lub przepychanek. Babcia nie miała (jak sądzę) cierpliwości do lepienia i wypiekania rogalików, więc robiła je tylko raz do roku, właśnie na podróż, przez co wypiek wydawał się jeszcze bardziej atrakcyjny. Kiedy parę miesięcy temu przemogłam się - skutecznie - jeśli chodzi o pieczenie z drożdżami, jako drugi przepis wypróbowałam właśnie ten na rogaliki, i stał się on moim ulubionym z Łasucha Literackiego M. Musierowicz. Autorka przytacza go jako dzieło rąk Basi, gospodyni pana Paszkieta z Idy sierpniowej. Cały anegdotyczny przepis można przeczytać w wątku na Galerii Potraw, ja podaję wersję bez upiększeń. Do tej pory robiłam zawsze z 1/2 przepisu, który wówczas daje ok. 1,5 blachy rogalików (ok. 22 szt.)
sobota, 19 stycznia 2008, ptasia
TrackBack
Komentarze
cuda.wianki
2008/01/19 20:39:13
jak juz w koncu oswoje sie z drozdzami to moze i sie skusze?? :-) wygladaja cudnie!
2008/01/19 22:19:58
Oswój się, bo warto :) Bardzo długie robiłam podchody, ale od kiedy się odważyłam, piekę regularnie i b. to lubię. Szczególnie z mikserem z hakiem!
Gość: Bartek, 93-97-150-40.zone5.bethere.co.uk
2009/04/10 17:34:17
Rogaliki, mistrzostwo swiata :)
|
![]() ![]() ![]()
|