|
Blog > Komentarze do wpisu
Lemon curd
Lemon curd używamy jako masę do przełożenia ciast, jako smarowidło do chleba, muffinek, bułeczek itd., wypełnienie tarty cytrynowej... Z tego przepisu wychodzi mocno kwaskowe, bardzo mocno cytrynowe a zarazem dość lekkie, nie za mocno maślane (kupny krem, który jadłam, był za słodki a zarazem za ciężki). Pyszne i w sam raz na wiosnę. Jestem zachwycona i już kombinuję, kiedy upiekę tartę z takim nadzieniem, oraz kiedy zrobię lime curd. niedziela, 30 marca 2008, ptasia
TrackBack
Komentarze
Gość: leloop, arennes-359-1-157-145.w86-214.abo.wanadoo.fr
2008/03/31 12:51:10
uwielbiam lemon curd i "testowalam" wyroby roznych firm, az wreszcie odwazylam sie zrobic sama. przerazalo mnie ;) troche to ubijanie na parze bo w te klocki nigdy nie bylam dobra a moze raczej cierpliwa. i coz za mila niespodzianka, ubil sie do znajomej mi konsystencji w kilka minut :) i bez porownania lepszy z tymi kupnymi. ostatnio przetestowalam "ginger curd" i rozczarowanie, byl mdly i zupelnie pozbawiony tej imbirowej pikanterii ale moze by tak "wzbogacic" lemon curd o odrobine posiekanego imbiru? pozdrawiam
2008/03/31 13:50:34
Hmm, imbir czemu nie - tylko imho nie można przesadzić. Zrobiłam kiedyś taki dżem śliwkowy, do którego szczodrze starłam świeżego imbiru - mocno palił w buzi :)
Btw, ja nie robiłam curdu na parze, nic się nie zwarzyło.
Gość: leloop, arennes-359-1-74-126.w86-199.abo.wanadoo.fr
2008/04/01 13:03:20
nie wytrzymalam i zrobilam :) zeby nie bylo wpadki, imbiru (ok. pollyzeczki) dodalam tylko do 1/3 czesci curdu. mmm... curd nabral charakteru. polecam
Gość: rudzia1, host-89-228-140-77.gorzow.mm.pl
2010/03/06 14:21:17
szkoda ze nie napisałaś o ubijaniu na parze-dopiero wyczytałam w komentarzach--no i zwarzyło się...
2010/03/06 15:48:43
Rudziu, nie pisałam nic o ubijaniu na parze, z tego powodu, że tego sama nie robiłam, i nie ma o tym słowa w oryginalnym przepisie, wg którego postępowałam. Wspomina o tym tylko jedna z użytkowniczek (Leloop), gdyż tak sama z siebie zrobiła - spójrz zresztą na moją odp, tj. komentarz drugi od góry, w którym zaznaczam, że nie ubijałam na parze.
Przykro mi, że curd się zwarzył, ale i taki można uratować - jeśli pamiętam rady Nigelli, ale mogą mi się mieszać przepisy (na pewno takie rady były przy creme brulee), radziła w przypadku zwarzenia wsadzić na chwilę rondel do miski z lodowatą wodą, chwilę tak poubijać, i z powrotem umieścić rondelek na małym ogniu, mieszając, aż całość zgęstnieje. Sama jeśli mam zwarzony krem maślany, ubijam go nad parą, aż będzie ok, potem dalej już bez pary.
Gość: rudzia1, host-89-228-140-77.gorzow.mm.pl
2010/03/07 11:32:44
Uratowałam,uratowałam.Po prostu zmiksowałam.Doczytałam z komentarzy -dobrze ze są.A w ogóle lemon curd jest przepyszny tak jak i Twój blog.No i nie wiem ale kojarzysz mi sie z ptasim mleczkiem .Pewnie nieraz tu zajrzę Pa....
|
![]() ![]() ![]()
|