|
Blog > Komentarze do wpisu
Pudding chlebowyObiecywałam, że pokażę, co zrobić z resztkami babcinego chleba świątecznego ...? Otóż to: pudding chlebowy. Całkiem adekwatnie, bo też "babciny". Rany, jak ja to uwielbiam. Robiłam wielokrotnie, zawsze wg. przepisu z Nigella gryzie. No, powiedzmy, że wg. przepisu, bo robię z 1/3 lub 1/2 składników sosu, bo to to, co Ptasie lubią najbardziej, a chleba tyle, ile mi pasuje, przy czym najlepsza jest chałka lub coś typu ciasto drożdżowe. Przy składnikach sosu zdarzało mi się też oszukiwać i kombinować, o czym niżej. Tu znajduje się oryginał przepisu, a tu - wersja nieco zmodyfikowana Szellki w wykonaniu Dorotuś. Poniżej mój wariant:
To jest właśnie comfort food... wtorek, 13 maja 2008, ptasia
TrackBack
Komentarze
Gość: Bea, dhcp-83-219-96-178.customers.tvtnet.ch
2008/05/13 17:29:36
Tez lubie wszelkie takie 'puddingi' chlebowe; tutaj i we Francji jest to bardzo popularne, nazywa sie to 'pain perdu' czyli - w wolnym tlumaczeniu - chleb spisany na straty :)
2008/05/14 13:07:07
Nie jadłam nigdy takiego puddingu . Wyglada smakowicie. A ja musze Synkowi jakis chlebek upiec bo mnie bardzo prosil o taki sam jak w swieta zrobilam. Ale mi fajnie, bo tak smakowal.
2008/05/14 15:25:50
I jaki to chlebek, ulubiony Synka - masz na blogu :)?
Ten pudding wydaje mi się dobrym deserem dla dzieci - wtedy bez rumu do rodzynek. Przynajmniej jak byłam mała, lubiłam podobne rzeczy. 2008/05/15 08:43:49
Ptasiu, mam jeden jedyny, ktory do tej pory upiekłam. Chleb najprostszy. Byl super . Czas na kolejny :)
2011/04/08 09:51:03
zrobiłam :) pyszny był, pozwolę sobie umieścić przepis na blogu, pozdrawiam :)
|
![]() ![]() ![]()
|