|
Blog > Komentarze do wpisu
Czerwona porzeczka w słoikach
Z kolejnego dżemu zaś jestem bardzo zadowolona, a to za sprawą odkrytego zagajnika pełnego słodkich, dojrzałych leśnych malin. Zrywałam je z pełnym poświęceniem – zanurzona niemal po głowę w drapiących krzakach, w ponad 30 st. upale i wśród bzyczących owadów. Efekty są jednak takie, że nie przejmuję się podrapanymi nogami – nagrzane słońcem maliny z krzaka są nieporównanie smaczniejsze i bardziej aromatyczne od kupowanych na straganie. Zebrane 400 g zmieszałam z 600 g czerwonych porzeczek i dalej zrobiłam, jak zazwyczaj, bez eksperymentów: dodałam żelfix, zagotowałam, dodałam 250 g cukru, sok z ½ cytryny, zagotowałam ponownie, spróbowałam, dodałam jeszcze 50 g cukru, pogotowałam 1 minutę, przełożyłam do wyparzonych słoików. Dżem pięknie pachnie malinami, jest kwaskowaty od czerwonej porzeczki, a kolor możecie ocenić sami.
środa, 16 lipca 2008, ptasia
Tagi:
przetwory domowe
TrackBack
Komentarze
pinos
2008/07/18 14:55:46
Piękne te Twoje dżemy...
Gość: czechna, 156.17.73.1*
2008/10/20 09:28:00
Jeśli nie dajesz zgody na kopiowanie swich zdjęć, to schowaj je do albumu. Jeśli są w internecie, to każdy ma prawo do kopiowania.
2010/07/20 09:45:05
Ptasia: co znaczy ta wylewka z brzoskwiń. Ty mnie nie dawaj takich trudnych terminów.
2010/07/20 14:44:03
Kasiu: garnek, garnek z wylewką. No wiesz, z powłoką nieprzywierającą/grubym dnem. I w tym garnku zmieszać porzeczki i brzoskwinie. Tylko zmniejsz cukier, pamiętaj...
|
![]() ![]() ![]()
|