|
Blog > Komentarze do wpisu
Herbata mrożona nr 2Prezentowałam już herbatę mrożoną nocną – która ma tą cechę, że trzeba pamiętać, by ją nastawić. Herbata zaparzona też ma to do siebie, że trochę stygnie. Wymyśliłam zatem metodę na herbatę może nie błyskawiczną, ale dość szybką, bazującą na esencji herbacianej.
Tak przygotowaną herbatę mrożoną można wzmocnić alkoholem, np. rumem, można też dodać świeżej mięty, robiąc coś w stylu ice tea mojito, które rok temu piłam w Wilnie, na bazie zielonej herbaty). Na poniższym zdjęciu mamy ice tea martini – herbatę mrożoną z martini bianco i świeżą limonką.
poniedziałek, 14 lipca 2008, ptasia
TrackBack
|
![]() ![]() ![]()
|