Głównie o kuchni, jedzeniu, gotowaniu - ale nie tylko...
Blog > Komentarze do wpisu

Placuszki z cukinii

 Nie przepadam za smażonymi daniami. Większość placuszków lub kotlecików warzywnych, za które zabierałam się w przeszłości, kończyła rozpadnięta na całej patelni i była z niej zdrapywana w charakterze okruchów. Placuszki, które zobaczyłam u Eli wydały mi się jednak obiecujące. Miałam dobre przeczucie - nie rozpadają się, trzymają kształt nawet mimo braków symetrii/foremności (starłam cukinię obieraczką, jak Ela) i są całkiem, całkiem smaczne. Mój przepis minimalnie "odchudzony", bo zamiast śmietanki mieszanka mleka i jogurtu.

Składniki (dla 2 dorosłych osób na obiad): 2 małe cukinie, 2 jajka, 100g maki, 4 łyżki śmietanki (lub 2 łyżki jogurtu naturalnego i 2 łyżki mleka), szczypta suchych drożdży, skórka starta z ½ cytryny, 3-4 porwane listki szałwii (+ u mnie trochę tymianku cytrynowego), sól i pieprz, olej do smażenia

Cukinie pokroić na bardzo cienkie plasterki (lub obieraczką zrobić wstążki, jak Ela i ja - polecam). Składniki ciasta dokładnie połączyć, żeby nie było grudek. Dodać cukinię i zamieszać tak by wszystkie plasterki pokryły się ciastem. Odstawić na 30 minut. Następnie nalać na patelnię cienka warstwę oleju (tak by przykrył cale dno) i smażyć placuszki na złoty kolor. Przed podaniem posolić (i nie przesadzać z solą).

Polecam do tego ostry lub wyrazisty chutney lub sos warzywny/pomidorowy.

czwartek, 03 lipca 2008, ptasia
Print Friendly and PDF

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2008/07/03 23:10:24
Ja placuszki z cukinii pożeram z dipem jogurtowo-czosnkowo-koperkowym. Pychotka :)

pozdr maltańsko ;)
-
2008/07/04 07:35:55
Oooo ;) Miłego urlopowania!
-
2008/07/04 22:13:10
Ptasiu, ależ one cudne.! A ja mam takie pytanie- co to jest chutney ? :)
-
2008/07/04 22:13:17
Ciesze sie Ptasiu, ze smakowaly :-)
-
2008/07/04 22:22:51
Chutney to taki dżem na (mniej lub bardziej) ostro ;), z dodatkiem różnych przypraw. Oryginalnie stosowany w kuchni indyjskiej, ale dzięki kolonizatorom brytyjskim rozszedł się po całym świecie, tylko, że zmodyfikowany, bo z dodatkiem octu, by przedłużyć trwałość. Na pewno będę robić chutney jabłkowy na jesieni i się wtedy pochwalę, ale widziałam, że ciekawe rzeczy już robiła Bea (drugi przepis):
mojakuchnia.blogspot.com/2008/05/rabarbarowe-przetwory.html
Bardzo lubię chutney do mięs na zimno, np. takiego kurczaka lub indyka, albo do sera żółtego.
-
2010/08/28 16:22:43
A ja je dziś robię :) Tzn podobne, inspirowane tymi elowymi ":)
-
2010/08/28 20:07:29
Smacznego, Aniu - u mnie dziś cukiniowe kwiaty...
World Bread Day, October 16, 2017

Ptasia on Pinterest
Page copy protected against web site content infringement by Copyscape
Durszlak.pl POMOŻECIE? PustaMiska - akcja charytatywna