|
Blog > Komentarze do wpisu
Marynowany bakłażan i cukiniaSprawdzony przeze mnie wielokrotnie przepis na marynowane bakłażany (podobno wg szefa kuchni restauracji Chianti w Warszawie) w tym roku wypróbowałam także na cukinii. I sprawdza się świetnie...
Z podanych składników wychodzą dwa słoiki ok. 350-370 ml, które spokojnie można dłuuugo przechowywać w lodówce lub zimnej piwnicy; słoiki zostawione same sobie, do ostygnięcia, w chłodnej temperaturze, bardzo ładnie się zasysają (zdarzyło mi się taki już zassany słoik trzymać też ok. 6 miesięcy w spiżarni w temp. pokojowej). Innymi słowy, nigdy nie pasteryzowałam tych marynat, jednak przy większej produkcj/problemem z miejscem w lodówce należałoby je krótko (5-10 min) spasteryzować. Takie plastry bakłażana i cukinii świetnie pasują na przystawkę, np. z serem, oraz dodatek do sałatek czy kanapek. piątek, 29 sierpnia 2008, ptasia
Tagi:
przetwory domowe
TrackBack
Komentarze
Gość: , aaqp49.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/10/27 21:51:50
Stanowczo za kwaśne, próbowałam. Stanowczo za ostre, ocet powinnien być słabszy.
2008/10/28 10:18:17
Może za mało były osuszone? I bakłażan, i cukinia błyskawicznie chłoną ocet, ale porządne osączenie powinno wystarczyć, będą wtedy na tyle kwaśne, na ile zazwyczaj są marynaty. Ocet 6% jest już rozcieńczony w 50% wodą, więc ma raptem moc 3%.
|
![]() ![]() ![]()
|
Dzieki za fajny przepis!