Głównie o kuchni, jedzeniu, gotowaniu - ale nie tylko...
Blog > Komentarze do wpisu

Kalpetta, polnocna Kerala

Monsun przygnal nas do Kalpetty w poblizu parku narodowego Wayanad. Podroz dwoma autobusami przez gory, w scisku, na waskich i zalanych deszczem drogach mozna zaliczyc do egzotycznych. Odreanimowalismy sie wieczorem (zywiac sie herbatnikami przez caly dzien!) przy bardzo przy pysznym posilku zlozonym z zupy pomidorowej z przyprawami, paneer butter masala, kadai vegetables, mushroom curry, malai kofta, trzech rodzajow ryzu oraz chlebow - i jak sie domyslacie, zdolalismy zjesc mniej wiecej polowe. Na usprawiedliwienie moge powiedziec, ze w Kochi porcje byly znacznie mniejsze. Na koniec posilku pojawily sie moje ulubione kuleczki anyzowe i koper wloski, na odswiezenie oddechu, ktorych nie jedlismy od Bombaju i za ktorymi sie stesknilam.

Ponadto poprawilam sie i zaczelam robic zdjecia jedzenia - niedlugo efekty :) Tymczasem pare wspomnien z plywania po backwaters Kerali:

czwartek, 11 września 2008, ptasia

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2008/09/11 17:40:45
Ptasiu, jak tam pieknie!!! Zazdraszczam...
-
2008/09/12 09:52:26
To ja czekam na zdjęcia! :-)
-
2008/09/14 12:43:31
Interesująca strona,
Gratuluję:)
Pozdrawiam,
Robi:)

Durszlak.pl

Page copy protected against web site content infringement by Copyscape

Twitter Updates

    follow me on Twitter
    Coś niecoś

    Follow Me on Pinterest

    POMOŻECIE? PustaMiska - akcja charytatywna
    Darmowe statystyki