Głównie o kuchni, jedzeniu, gotowaniu - ale nie tylko...
Blog > Komentarze do wpisu

Marmolada z jabłek

Jedno z moich ulubionych smarowideł. Nazwałam je marmoladą, ale to właściwie bardziej jabłka w słoiku. Koniecznie kwaskowate, a marmolada ma być nie za słodka, lekko korzenna. Łyżeczka lub dwie solo mogą być za deser po obiedzie...

Ok. 2 kilo kwaskowatych, jędrnych jabłek obrać, wyciąć gniazda nasienne, z grubsza pokroić. Umieścić w garnku, zasypać ok. 150 g cukru, podlać lekko wodą (ok. 1/2-3/4 szklanki), dodać przełamaną na pół laskę cynamonu i dwa goździki. Zagotować, skręcić ogień na niewielki i smażyć ok. 50 min, aż część jabłek się rozpadnie na mus, a część pozostanie w kawałkach. Jeśli to konieczne - masa będzie zbyt sucha, jabłka będą się przypalać - podlewać wodą. Pod koniec smażenia (po ok. 35-40 min) skropić sokiem z cytryny, chwilę posmażyć i skosztować, czy nie trzeba dosypać cukru - wszystko zależy od indywidualnego gustu i kwaśności jabłek. Po ew. dosłodzeniu pogotować jeszcze kilka minut. Wyłowić laskę cynamonu i - jeśli się da - goździki. Gorącą marmoladę przełożyć do wyparzonych słoików, pasteryzować ok. 15-20 minut, odstawić do góry nogami do zassania (można pod kocem).

Kiedyś robiłam podobną z użyciem cukru żelującego, ale jabłka są bogate w pektyny i już nie uważam, by był tu konieczny. Z innych wariantów wypróbowałam wersję z brązowym cukrem - ciekawa, zwłaszcza dla fanów dymnego posmaku, jaki daje ciemny muscovado, lecz... jednak klasyka i prostota w przypadku jabłek nie mają sobie równych. Cytując Delię Smith z programu o przetworach: "No fancy stuff", czyli bez udziwnień proszę - a nieczęsto to mówię :)

PS - rok później: Pytano się mnie, ile marmolada może być przechowywana; właśnie znalazłam w spizarni zeszłoroczną wersję z brązowym cukrem - nic się z nią nie stało. Dla świętego spokoju jednak przyjęłabym ok. 8-9 miesięcy.

niedziela, 12 października 2008, ptasia

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2008/10/12 21:31:03
Taka marmolade moge jesc lyzka prosto ze sloika :)
Bardzo chetnie wyprobuje Twoj przepis !
-
2008/10/12 21:34:55
No właśnie, ja też mogę prosto ze słoika - bo to właściwie takie jabłko pieczone... Zapomniałam napisać, że cynamon wyławiamy przed przekładaniem do słoików - już poprawione.
-
2008/10/13 00:15:21
Cudowna!!! Uwielbiam wszelkie jabłkowe przetwory, zwłaszcza z dodatkiem cynamonu.
-
Gość: leloop, arennes-359-1-59-166.w86-199.abo.wanadoo.fr
2008/10/13 22:07:29
we Francji nosi to nazwe "la compote" (nazwa jakby znajoma :)) i jest zelaznym skladnikiem dzieciecych, i nie tylko, podwieczorkow. nie zawsze doprawiane, czasem zupelnie bez cukru. jadane z herbatnikami na slonym masle, pycha ...
kompot w wersji polskiej jest tu zupelnie nieznany :}
-
Gość: mrpancake, aeke89.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/09/09 20:07:15
A ile to może leżeć? Bo mam zabójczą ilość jabłek w domu i nie wiem czy ogólnie opłaca mi się robić, jak będzie miało krótką datę ważność...
Z góry dziękuję i pozdrawiam.
:)
-
2009/09/09 22:06:09
Zjadło mi odp. No więc ostatni słoik zjadł mój mąż w okolicach czerwca, a zatem dobrze spasteryzowane stoją co najmniej 8 miesięcy. Sądzę, że stałyby i dłużej, zwłaszcza w przyjemnym, chłodnym miejscu (piwnica, chłodna spiżarnia).
Durszlak.pl

Page copy protected against web site content infringement by Copyscape

Twitter Updates

    follow me on Twitter
    Coś niecoś

    POMOŻECIE? PustaMiska - akcja charytatywna
    Darmowe statystyki