|
Blog > Komentarze do wpisu
Małże po marynarskuPrezentowałam już kiedyś małże au naturel, tym razem równie proste moules marinière wg. mocno eksploatowanej przeze mnie The French Kitchen. Matka autorki podobno nalegała na gotowanie potrawy w wodzie morskiej :) Poniższe proporcje mają nakarmić 6 osób jako przystawka, ale dwie dorosłe małżolubne spokojnie zjedzą wszystko jako główny posiłek.
piątek, 23 stycznia 2009, ptasia
TrackBack
Komentarze
2009/01/23 15:02:44
Powtorze sie, ale sliczne zdjecie!
A te 2 litry to i tak brzmi dla mnie jak wieeeeeelka porcja na dwie osoby :D 2009/01/23 16:56:11
Naprawdę to nie jest dużo ;) Tak, żeby najeść się obiadowo. Wiesz, ale to trochę jak z homarem, z którego je się tylko małą część, czy krabem. Jak byś obrała te małże z muszli, zobaczyłabyś, że to niewiele. Swoją drogą, wyciąganie małży z muszelek to przyjemna forma jedzenia :)
2009/01/23 17:46:05
Aha :) Zanim je stamtad powyciagasz, to juz sie jesc odechciewa:DD
2009/01/23 17:53:25
Eeee, źle myślisz. Łyk wina, miła rozmowa, dobre towarzystwo, i wspólne zajęcie - to buduje atmosferę :)
Gość: An-na, nat-mi3.aster.pl
2009/01/24 00:35:21
Takie (podobne?) małże można zjeść w Kompanii Piwnej albo U Szwejka w Warszawie. Sama nie przyrządzałam, bo musiałyby być mrożone chyba. Zazdroszczę! Pycha!
An-na
Gość: An-na, nat-mi3.aster.pl
2009/01/24 18:39:03
A jednak zrobiłam je! Były w sprzedaży świeże, w morskiej wodzie ;)
Pozdrawiam An-na
Gość: , 236.190-241-81.adsl-dyn.isp.belgacom.be
2009/10/13 12:08:17
Przepis "apetyczny" tylko 1.5kg na dwie osoby na danie glowne to zdecydowanie
za malo.No przynajmniej dla takiego lakomczucha jak ja. Wszystko podlewane pysznym bialym winem i mozna zapomniec o kryzysie. Malze na rozne sposoby,jedno z moich ulubionych dan,jem przez caly rok. Nie jest to schabowy i gora kartofli,ktore "wciaga sieé w trzy minuty. To sie je i smakuje,delektuje,patrzy w oczy. Bo niektorzy jedza nie tylko po to,zeby sie najesc. Smacznego. |
![]() ![]() ![]()
|
p.s. luknij do mnie, jest tam coś do Ciebie :*