Głównie o kuchni, jedzeniu, gotowaniu - ale nie tylko...
Blog > Komentarze do wpisu

Małże po marynarsku

Prezentowałam już kiedyś małże au naturel, tym razem równie proste moules marinière wg. mocno eksploatowanej przeze mnie The French Kitchen. Matka autorki podobno nalegała na gotowanie potrawy w wodzie morskiej :) Poniższe proporcje mają nakarmić 6 osób jako przystawka, ale dwie dorosłe małżolubne spokojnie zjedzą wszystko jako główny posiłek.

Składniki: 50 g masła, 2 łyżki oliwy (dałam samo masło, tj. te 50 g), 2 ząbki czosnku, drobno posiekane, 1 drobno posiekana cebula, 1.5 kg małży (u nas 1 worek 2 l.), 200 ml białego wina, liść laurowy, sól, pieprz, pietruszka (nać)

Małże umyć, wyrzucić (mocno) otwarte. Rozgrzać masło i oliwę w rondlu, zeszklić cebulę i czosnek (nie przypalić!). Dodać małże, wino, liść laurowy i przyprawy (z solą delikatnie, małże same są słone), zagotować,  obniżyć lekko ogień i gotować pod przykryciem ok. 10 minut. Posypać pietruszką (u nas, przyznaję, kolendrą, bo pietruszki nie było), potrząsnąć, jeść od razu (wyrzucając małże nie otwarte, jeśli będą), najlepiej ze świeżą bagietką ;)) i zieloną sałatą (u nas - surówka z cykorii).

piątek, 23 stycznia 2009, ptasia

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2009/01/23 13:42:12
nigdy nie jadłam małży, ale jakoś mnie nie kuszą ;)

p.s. luknij do mnie, jest tam coś do Ciebie :*
-
2009/01/23 14:09:46
Ostra jazda!
Dla mnie...:)
-
2009/01/23 15:02:44
Powtorze sie, ale sliczne zdjecie!
A te 2 litry to i tak brzmi dla mnie jak wieeeeeelka porcja na dwie osoby :D
-
2009/01/23 16:56:11
Naprawdę to nie jest dużo ;) Tak, żeby najeść się obiadowo. Wiesz, ale to trochę jak z homarem, z którego je się tylko małą część, czy krabem. Jak byś obrała te małże z muszli, zobaczyłabyś, że to niewiele. Swoją drogą, wyciąganie małży z muszelek to przyjemna forma jedzenia :)
-
2009/01/23 17:46:05
Aha :) Zanim je stamtad powyciagasz, to juz sie jesc odechciewa:DD
-
2009/01/23 17:53:25
Eeee, źle myślisz. Łyk wina, miła rozmowa, dobre towarzystwo, i wspólne zajęcie - to buduje atmosferę :)
-
Gość: An-na, nat-mi3.aster.pl
2009/01/24 00:35:21
Takie (podobne?) małże można zjeść w Kompanii Piwnej albo U Szwejka w Warszawie. Sama nie przyrządzałam, bo musiałyby być mrożone chyba. Zazdroszczę! Pycha!
An-na
-
Gość: An-na, nat-mi3.aster.pl
2009/01/24 18:39:03
A jednak zrobiłam je! Były w sprzedaży świeże, w morskiej wodzie ;)
Pozdrawiam
An-na
-
2009/01/24 22:37:36
I jak, smakowało?
-
Gość: An-na, nat-mi3.aster.pl
2009/01/25 15:21:00
Świetnie, tak jak powinno :)
An-na
-
Gość: , 236.190-241-81.adsl-dyn.isp.belgacom.be
2009/10/13 12:08:17
Przepis "apetyczny" tylko 1.5kg na dwie osoby na danie glowne to zdecydowanie
za malo.No przynajmniej dla takiego lakomczucha jak ja.
Wszystko podlewane pysznym bialym winem i mozna zapomniec o kryzysie.
Malze na rozne sposoby,jedno z moich ulubionych dan,jem przez caly rok.
Nie jest to schabowy i gora kartofli,ktore "wciaga sieé w trzy minuty.
To sie je i smakuje,delektuje,patrzy w oczy.
Bo niektorzy jedza nie tylko po to,zeby sie najesc.
Smacznego.
Durszlak.pl

Page copy protected against web site content infringement by Copyscape

Twitter Updates

    follow me on Twitter
    Coś niecoś

    Follow Me on Pinterest

    POMOŻECIE? PustaMiska - akcja charytatywna
    Darmowe statystyki