Głównie o kuchni, jedzeniu, gotowaniu - ale nie tylko...
Blog > Komentarze do wpisu

Weekendowa Piekarnia #15 - Chleb bananowy lekki jak piórko


W tym tygodniu jestem gospodynią Weekendowej Piekarni! I proponuję Banana Feather Loaf z "biblii" Różyczki Beranbaum, czyli, w moim tłumaczeniu, chleb bananowy lekki jak piórko. Przepis już wypróbowałam (ale zdjęć niestety nie zrobiłam), i chleb nie ma nic wspólnego z ciastem-chlebkiem bananowym - to lekki, biały chleb, z niecodziennym dodatkiem bananów. Owoce lekko czuć w smaku, więc konsumenci raczej powinni lubić banany. Moim zdaniem chleb świetnie pasuje do sera żótłtego. Poniżej przepis, zaadaptowany do mąk polskich:
Składniki zaczynu (sponge): 80g (1/2 szklanki + 1 łyżka) mąki pszennej (użyłam luksusowej wysokobiałkowej, ale można użyć zwykłej), 103 g wody* w temp. pokojowej, 1 łyżka (20g) miodu, 1/4 łyżeczki drożdży instant lub 2.5g świeżych
 
Składniki zaczynu mieszamy w misce, roztrzepujemy trzepaczką, by wprowadzić powietrze (ok. 2 min). Ciasto będzie przypominać gęstą masę np. naleśnikową. Nakrywamy folią, odstawiamy na chwilę, podczas której przygotowujemy sobie pierwsze trzy składniki z:
 
Składniki ciasta chlebowego: 207g (ok. 1 1/2 szklanki) mąki pszennej jw., 3/4 łyżeczki drożdży  instant lub 7.5 g świeżych, mleko w proszku, najlepiej odtłuszczone - 2 łyżki/20 g*, 4 łyżeczki (18,5g) miękkiego masła, 1 większy, bardzo dojrzały banan (113g/1/2 szklanki), lekko zmiażdżony, 1 łyżeczka soli
 
*Jeśli nie mamy mleka w proszku, zastąpmy wodę w zaczynie mlekiem w temp. pokojowej, najlepiej chudym
 
Mieszamy razem mąkę (jeśli będziemy wyrabiać ciasto ręcznie, nie w mikserze, możemy odłożyć ok. 40g z tych 207 g, i dodać je ew. - lub nie - przy wyrabianiu ciasta po wyrośnięciu - ja tak zrobiłam, i musiałam mąkę i dodać, i trochę podsypać, więc: jak uważacie, dodajcie wszystko, albo trochę odłóżcie), drożdże i mleko w proszku, jeśli używamy. Zasypujemy tą mieszanką zaczyn (sponge), przykrywamy dokładnie folią i odstawiamy na 1-4 h w temp. pokojowej (lub na 1 h w temp. pokojowej i potem do lodówki na 8-24 h; w przypadku leżakowania w lodówce wyjmijmy zaczyn z lodówki na 1 h przed dalszym wyrabianiem).
Po tym czasie dodajemy do ciasta banana i masło, w przypadku miksera, i wyrabiamy krótko ciasto. W przypadku ręcznym - to samo, ale z solą. Odstawiamy nakryte folią na 20 min. Po tym czasie wyrabiamy ręcznie lub mikserem (w tym ost. przypadku wcześniej dodajemy sól) elastyczne, gładkie ciasto. W przypadku wyrabiania ręcznego - jeśli ciasto się klei, dodajemy odsypaną mąkę, jeśli się zdecydowaliśmy na odsypanie. Ciasto może się lekko lepić do palców, ale tylko lekko. W mikserze: jeśli będzie za suche, dodać odrobinę wody.
Wyrobione ciasto odstawiamy do wyrośnięcia w natłuszczonej, nakrytej folią misce, na 1-2 h, aż się podwoi. Po tym czasie wyjmujemy na blat, rozpłaszczamy delikatnie - nie zanadto, by nie odgazować za bardzo - w prostokąt i składamy w paczuszkę lub 2 x w list (tu i tu Tatter pokazuje składanie bochenków prostokątnych). Ponownie odkładamy do wyrośnięcia, na kolejne 1-2 h. Po tym czasie formujemy właściwy bochenek prostokątny. Umieszczamy złączeniem do dołu w natłuszczonej małej keksówce (na ok. 500 g bochenek, ok. 12x22 cm lub podobnie). Nakrywamy natłuszczoną folią i dajemy wyrosnąć 1 1/2-2 h, aż lekko przerośnie brzeg keksówki. Lekko naciśnięte dobrze wyrośnięte ciasto wróci powoli na swoje miejsce.
Piekarnik nagrzać do 250 st. 1 h przed pieczeniem, jeśli mamy kamień; jeśli nie, nagrzać w nim blaszkę do pieczenia, na którym postawimy keksówkę. Pieczemy w naparowanym piekarniku 5 minut, skręcamy temp. do 190 st., pieczemy 15 min, i do 180 st. - na 10 minut. Gdyby wydawał się Wam zbyt brązowy, można przykryć folią. Gotowy chleb będzie brązowy z wierzchu, a patyczek suchy. Opcjonalnie, po wyjęciu z piekarnika, gorący chleb można posmarować łyżeczką stopionego masła.
Ciasto tak prowadzone przyrastało mi bardzo ładnie. W ostatnim etapie, moja paczka wypełniła tylko ok. 2/3 keksówki (ta była trochę większa niż autorka przewidziała) i od brzegów było kilka cm przerwy. Wystarczyła jednak godzina, i cała blaszka była wypełniona. Chleb wychodzi rzeczywiście lekki, z regularnymi dziurkami, ale zarazem o konkretnym smaku. Banan dłużej utrzymuje świeżość, niż przy zwykłym wypieku drożdżowym. Z chleba wychodzą także dobre tosty.
Bardzo jestem ciekawa Waszych wrażeń ;) Jak zrobię drugą edycję chleba, dorzucę do przepisu swoje zdjęcia.
PS. Tym razem banan był nie aż tak dojrzały, i znacznie mniej go czuć w smaku.

 
wtorek, 13 stycznia 2009, ptasia
Print Friendly and PDF

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2009/01/13 20:55:25
Ptasiu, to co kiedy pieczemy w sobotę?
pozdrawiam
-
2009/01/13 21:24:29
:) chcecie banany? je je :D jest szansa ze ten mi sie uda i nie wyjdzie mi zytni gniot jak ostatnio.
Ja sie zapisuje na wspolne pieczenie
-
2009/01/13 21:39:34
Pieczemy, kiedy chcemy, byle w weekend :) Ja spróbuję w piątek, lub w sobotę. Opcja z nocowaniem zaczynu w lodówce powinna niektórym podpasować - ułatwia lokowanie pracy w czasie :)
-
2009/01/13 21:54:47
Ptasiu, fajny przepis. Jestem bardzo ciekawa efektu:) Również sie pisze na wspólne pieczenie! Pozdrawiam:)
-
2009/01/14 07:55:23
Ja też sie przyłączam:)
-
2009/01/14 12:55:39
Ja oczywiście tez się pisze na wspólne pieczenie :))) Bardzo smakowity przepis wynalazłaś :)))
-
2009/01/14 14:38:07
spróbuję tez zrobić, o ile Tilia łopatologicznie wyjaśni mi kilka rzeczy, a pewnie wyjaśni ;)
-
2009/01/14 14:43:48
Ago, ja już robiłam ten chleb, więc może też pomogę...?
-
2009/01/14 16:23:02
Ptasiu ,a te sponge jak długo wyrastać ,bo ja trochę się pogubiłam ,mam zrobić sponge i ....bo później mam wymieszać wszystko oprócz masła i banana i zostawić na 1-4 h(albo do lodówki) a później masło i banan tak?
Tylko nie wiem jak z tym sponge
-
2009/01/14 16:38:46
Dokładnie tak. Sponge odstawiamy tylko na chwilę, gdy przygotowujemy sobie resztę, i dodajemy mąkę, drożdże, mleko w proszku i to wyrasta, a banana, masło i sól zostawiamy na potem. Tak naprawdę to, co fermentuje, to to sponge i 1/2 składników ciasta chlebowego (czy nie wszystko powinno nazwać się sponge?). Nie wiem, czemu tak to jest nazwane, przetłumaczyłam wiernie.
-
2009/01/14 16:41:55
OK, poprawiłam trochę w przepisie, mam nadzieję, że teraz łatwiej. I dokładnie, jak napisałam - posypujemy czy też zasypujemy sponge tą mąką, drożdżami i mlekiem w p., nie mieszamy. Podczas fermentacji sponge trochę przebije się od spodu przez mąkę - tak ma być.
-
2009/01/14 17:54:06
jesli byłabyś tak miła :)
to przygotuję pytania i tu wkleję ;)
-
2009/01/14 18:12:57
Ja też się piszę, lubię banany, mam nadzieje że ten chlebek też będzie mi smakował, przepis ciekawy, więc spróbuję...pozdrwaiam!
-
2009/01/14 18:44:54
Ptasiu teraz wszystko już jasne , dziękuje za wyjaśnienia
-
2009/01/14 20:17:58
Bardzo ciekawy przepis. Też się przyłączę (w miarę możliwości ;-))
-
2009/01/14 20:32:54
mam pytanie dotyczące samego wypieku, nie wiem czy dobrze rozumiem
-piekarnik rozgrzać do 250 stopni i potem od razu na blaszce wstawić keksówkę z ciastem? (wersja bez kamienia)
- "pieczemy w naparowanym piekarniku"-jak to ma rozumieć?
- całkowity czas pieczenia to ok. 30min?

dziękuje
-
2009/01/14 20:54:49
-piekarnik rozgrzać do 250 stopni i potem od razu na blaszce wstawić keksówkę z ciastem? (wersja bez kamienia)

tak. nagrzewasz porządnie piekarnik z blachą piekarnikową w środku, do 250 st. (z samą blaszką, bez kamienia nie trzeba IMHO nagrzewać godzinę, ale dobre 30 min można mu dać), i na tą nagrzaną blachę stawiasz keksówkę z chlebem

- "pieczemy w naparowanym piekarniku"-jak to ma rozumieć?
ja psikam sprejem do kwiatów kilka razy wodą w piekarniku, od razu po umieszczeniu chleba, i natychmiast zamykam drzwiczki - tworzy się para. Inna metoda (preferowana przez Rose Beranbaum) to umieszczenie na dnie piekarnika naczynia, do którego wrzucamy kilka kostek lodu na początku pieczenia. Można do tego naczynia też nalać zimną wodę.
- całkowity czas pieczenia to ok. 30min?
tak
-
2009/01/14 22:07:10
dziękuje :)
spróbuję, najwyżej nie wyjdzie, ale nie ma co przed startem się poddawać :)
-
2009/01/15 00:42:34
Po raz pierwszy i ja sie przylacze :) Uwielbiam banany, wiec jestem pewna, ze ten chleb przypadnie mi do gustu :)
Pozdrawiam
-
2009/01/15 11:14:56
Świetnie - coraz nas więcej. Ago, spokojnie, na pewno wszystko się uda :)
-
2009/01/15 19:04:30
jeszcze mam 2 pytanka:
- od czego zależy na ile mamy odstawić zaczyn zasypany mieszanką (chodzi o ten pierwszy raz), jest tam 1-4h

- "Nakrywamy natłuszczoną folią i dajemy wyrosnąć 1 1/2-2 h, aż lekko przerośnie brzeg keksówki. Lekko naciśnięte dobrze wyrośnięte ciasto wróci powoli na swoje miejsce."
czyli po zdjęciu folii mamy je nacisnąć?

przepraszam za tak prymitywne pytania, ale dopiero się uczę ;)
-
2009/01/15 20:17:53
- od czego zależy na ile mamy odstawić zaczyn zasypany mieszanką (chodzi o ten pierwszy raz), jest tam 1-4h

chodzi o to, że od minimum 1 h do maksymalnie 4 h. Tu po tej jednej godzinie już będzie przefermentowane, ale jeśli np. chcesz wyjść z domu, masz komfort, że w międzyczasie zaczyn nie wyjdzie z miski lub nie zepsuje się. Jeśli wiesz, że nie będziesz mieć czasu zająć się chlebem w ciągu dłuższego niż 4 h czasu, możesz zawsze zastosować metodę lodówkową - zostawić go na 1 h w pokoju + wsadzić do lodówki i zająć się nim np. następnego dnia.
- "Nakrywamy natłuszczoną folią i dajemy wyrosnąć 1 1/2-2 h, aż lekko przerośnie brzeg keksówki. Lekko naciśnięte dobrze wyrośnięte ciasto wróci powoli na swoje miejsce."
czyli po zdjęciu folii mamy je nacisnąć?


Tak, zostawiasz je do wyrośnięcia, wizualnie wydaje się wyrośnięte, i by się całkiem upewnić zdejmujesz folię i delikatnie naciskasz opuszkiem palca. Nie zawsze chce mi się bawić w te testy macania chleba i wracania/nie wracania na miejsce, tu akurat robiłam.
Zaczynam mieć wrażenie, że się trochę wyluzowałam, jeśli chodzi o pieczenie :))
-
2009/01/15 23:23:40
Ptasiu dziękuje :*
spróbuję, choć ogromnie się boję ;)
-
2009/01/16 11:03:22
"Zasypujemy tą mieszanką zaczyn (sponge),", że tal spytam: nie mieszamy prawda?
-
2009/01/16 15:13:24
"Zasypujemy tą mieszanką zaczyn (sponge),", że tal spytam: nie mieszamy prawda?

Nie :))
-
2009/01/16 17:44:28
;)
chleb rośnie i jaja sobie ze mnie robi ;) wyglada jak pupa! chyba źle go złożyłam, mimo wspaniałej instrukcji Tatter :)
ale wygad nie wazny prawda? ważny smak, ale o smaku później jak wyjdzie z piekła :)
-
2009/01/16 17:47:46
Ago, co dokładnie rozumiesz przez "Wygląda jak pupa" :)?? Złożenie Ci wyszło u góry? A może odwróć go "pupą" do dołu? Zresztą, najważniejsze, że ROŚNIE. Koniecznie daj znać, jak wyjdzie.
-
2009/01/16 17:47:58
Ago, co dokładnie rozumiesz przez "Wygląda jak pupa" :)?? Złożenie Ci wyszło u góry? A może odwróć go "pupą" do dołu? Zresztą, najważniejsze, że ROŚNIE. Koniecznie daj znać, jak wyjdzie.
-
2009/01/17 13:32:05
a ja juz mam :-)
zaczelam wczoraj wieczorem i przed chwilka wyjelam z piekarnika
Goracego na razie nie rozkrajalam. Pozniej dam znac jak i co
Pozdrawiam
:-)
-
2009/01/17 14:43:26
A u nas jeden już zjedzony ,robię drugi -chleb bardzo mi smakuje
-
2009/01/17 19:23:57
U mnie też już jest - pycha:)
-
2009/01/17 21:39:48
porażka ;) chleb wyszedł smaczny, ale o specyficznym kształcie ;) więcej u mnie
-
2009/01/17 22:32:20
Ptasiu, świetny przepis wynalazłaś. Chleb wyszedł przepyszny, na pewno zrobię powtórkę. Pozdrawiam Cię serdecznie!
-
2009/01/17 22:42:36
Ptasiu odpisałam u siebie, nie miej wyrzutów sumienia, nie zraziłam się ani trochę, zwłaszcza, że właśnie przeglądam Twoje pieczywowe przepisy i szukam coś co by upiec jutro wieczorkiem ;)
-
2009/01/17 22:59:57
Dzięki, Ago. Przepis profilaktycznie poprawiłam o dane o złączeniu ;)
-
2009/01/18 11:54:18
U mnie, tak, jak u Agi-aa tez cos sie nie udalo i chlebek wyszedl smaczny, ale malo okazaly. Rowniez sie nie zrazilam i slowo honoru, doprowadze go do perfekcji ;)
-
2009/01/18 14:13:05
śliczny wyszedł Ci chlebek :)
a ja upiekłam już coś z Twoich przepisów, ale o tym później ;)
-
2009/01/18 15:24:33
Aga się rozkręca na calego z pieczeniem ;))

Ja swój - pieczony z Tilią, zapodam dzisiaj :) Właśnie zjadłam trzy kromeczki :)

pozdrówka!
-
2009/01/18 17:57:05
ten chleb jest pyszny
Bardzo ładnie wygląda ten twój Ptasiu
-
2009/01/19 12:58:42
Piękny jest Twój Ptasiu, a mój i Oczkowy też już zamieszczony :))) Wprawdzie nie tak piękne bochenki nam wyszły, ciut kostropate, ale za to bardzo smaczne i już ich nie ma :))) Dzięki za fajny, czarodziejski wręcz przepis :)))
-
2009/01/19 14:53:52
Jak Wam się podobało, to polecam się na przyszłość :)
-
2009/01/19 16:41:25
Ptasiu, niestety nie udalo mi sie do Was przylaczyc (glupi wirus... :( ) ale przepis sobie wydrukowalam i wyprobuje niebawem, gdyz naprawde ciekawie sie zapowiada :)

Pozdrawiam!
-
2009/01/20 21:36:16
Upiekłam bułeczki, smakują wyśmienicie... zajadamy je z samym masłem :)
dziękuję za przepis :)

@ptasia.cosniecos Ptasia on Pinterest
Page copy protected against web site content infringement by Copyscape
Durszlak.pl POMOŻECIE? PustaMiska - akcja charytatywna