Głównie o kuchni, jedzeniu, gotowaniu - ale nie tylko...
Blog > Komentarze do wpisu

Sałatka z owocami morza, trochę serów i...

To był prosty obiad na słoneczni, letni dzień w wydaniu M: paczka mrożonych owoców morza, wrzucona bez rozmrażania na gorącą oliwę, lekko posolona i popieprzona (świeżo zmielonym pieprzem), gotowana ok. 10 minut. Następnie owoce morza zostały wyłowione z oliwy i puszczonego płynu, rzucone na liście sałaty, doprawione oliwą i octem balsamicznym i prawie natychmiast zjedzone.

Do tego było różowe wino i różne sery, wynik zakupów w delikatesach i wizyty w sklepie na ul. Francuskiej w W-wie, specjalizującym się w... wyrobach francuskich. Chyba o tym nie wspominałam, ale bardzo, bardzo lubię wszelkie sery. Podpisałam, co jedliśmy, na poniższym zdjęciu (oprócz serów, jak widać, był pasztet, pomidory i chleb). Na szczególną uwagę zasługuje Casinca (lub A Casinca, znalazłam dwie wersje nazwy), ser pochodzący z Korsyki, o bardzo mocnym wyglądzie, zapachu i smaku - nie dla każdego, i wino zdecydowanie się do niego przydaje (najlepiej czerwone, różowe okazało się trochę za słabe). A, i Sage Derby nie jest serem francuskim, lecz angielskim - jednym z moich ulubionych.

Może ciekawi Was owo "i" z tytułu posta. Pamiętacie moje foremki z Muminkami? (Robiliśmy z nich także pierniczki).  Dzięki świeżo upieczonej parze małżeńskiej, E i M, kolekcja Muminkowa się powiększyła o te oto kubki:

Bardzo cieszymy się z prezentu. Domyślacie się chyba, czyj kubek jest czyj ;) A wewnątrz kubków jest nasza poranna kawa.

poniedziałek, 27 lipca 2009, ptasia

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2009/07/28 20:27:50
Chyba nawet wiem, co to za świeżo upieczona para małzeńska! ;)

Cudne kubki! Też takie chciałam kupić, ale nie mogłam dostać.
-
2009/07/28 21:40:03
Kiedyś utknęłam na lotnisku w Helsinkach i kupilam podobne kubki mojemu rodzeństwu. Bylismy w sklepie z kurami!!! A wiesz otwierają nieopodal (w moich nieszczęsnych pawilonach przy Jana Pawła) sklep z produktami Benedyktyńskimi, jestem bardzo ciekawa. Pozdrawiam
-
2009/07/28 22:43:53
Vespertinee: to nie ta para, którą wspólnie znamy - to by była E i F :) No i oni nie aż tak świeżo upieczeni...
Narzeczono: też widziałam ten sklep :)
-
2009/07/30 11:07:52
Produkty Benedyktyńskie polecam z całego serca. Miałam okazję popróbowac tego i owego :)
Ptasiu wiesz co taką kolację to ja love bardzo mocno :) I różowe wino... MNIAM!
Na pierwszym zdjęciu te maleństwa to takie malutkie krewetki? :)
A i zdjęcie na blogspocie zmieniłaś :) ładne :)
-
2009/07/30 15:24:00
Kubki przecudnej urody! :) Zazdroszczę bardzo. Zresztą sałatki też ;)
-
2009/07/30 15:53:53
Polko: Ty też zdjęcie zmieniłaś, prawda? Widać Cię lepiej ;) A krewetki takie dość małe, ale nie całkiem tycie.
Co do kubków jeszcze dodam, że nasza koleżanka dostała kubkową Mimblę :)
-
2009/07/30 20:09:09
Ano :) Zdecydowałam się pokazać światu swoją gębę :)))
-
2009/07/30 21:09:10
Gębę?! No, bez przesady: buzię bym powiedziała. Chyba, że Ty spod znaku Gombrowicza...
-
2009/08/01 11:46:49
z owoców morza to jadłam tylko kalmary... i to w chrupiącej panierce :D
także nie wiem jak takie owoce smakują... ale chyba warto spróbować :)
-
Gość: , eqy236.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/08/22 00:03:42
sprawdzony przepis:Na patelni rozpuścić masło,około pół kostki,jak się rozgrzeje wrzucić 4-5 ząbków czosnku drobno pokrojonych oraz około pół peczka natki pietruszki.Dusić około 2 min mieszając,Na to wyłożyć owoce morza (wszystko się nadaje).Podlać szklanką białego wytrawnego lub pół wytrawnego wina i dusić do odparowania połowy płynu,następnie dodać jakieś 50 g śmietany słodkiej np 18% i jeszcze chwilkę podusić.Zdjąć z kuchni,posypać świerzo zmielonym pieprzem i natka pietruszki.Do tego biała bułeczka.................spróbujcie...naprawdę warto.Pozdrawiam
Durszlak.pl

Page copy protected against web site content infringement by Copyscape

Twitter Updates

    follow me on Twitter
    Coś niecoś

    Follow Me on Pinterest

    POMOŻECIE? PustaMiska - akcja charytatywna
    Darmowe statystyki