|
Blog > Komentarze do wpisu
Zupa z pieczonego czosnku
PS. Aga-aa mi uświadomiła, że kuchnia francuska mieści się w łamach akcji Grumkowej - stąd dowieszam banner ;) środa, 22 lipca 2009, ptasia
TrackBack
Komentarze
anoushka.en.cuisine
2009/07/22 17:09:30
Czesto robie ta zupe i zgadzam sie z Toba, ze nalezy podrasowac jej smak. Czasami dodaje bialego wina, czasami papryki... w zaleznosci co mi wpadnie w rece :)
2009/07/22 19:02:02
ostatnio mam uraz do pieczonych warzyw (po tym jak bakłażan mi wybuch w piekarniku ;) ) ale myslę że czosnek jest mniej wybuchowy
zupa bardzo mi się podoba i chyba się na nią skuszę, bo od dawna zabieram się za zupę czosnkową, ale w każdej coś mi nie pasowało ;) p.s. czy dobrze zrozumiałam, że to zupa z kuchni francuskiej?jeśli tak to nadaje się ntez na akcję Grumkową ;) 2009/07/22 21:34:56
Boszsz, ostatnio same wybuchy: jak to wybuchł bakłażan?! Opowiadaj!
A, dzięki za przypomnienie o akcji z Europą - powiesiłam :) 2009/07/22 21:38:05
Ptasiu, dziękuję za sklep na Zytniej. Na pewno się wybieremy. Juz widzę te kaczki...A ser koryciński owszem, owszem lubię. Pozdrawiam. A zupa smakowita. Chwilowo nie mam na nią szans, on szaleje z kuchnią orientalną. Dziś zupa jing-jang
2009/07/22 21:48:51
Tylko pamiętaj, kaczki zobaczysz, jak je wcześniej zamówisz: do wtorku. Zupa jing-jang brzmi ciekawie ;))
2009/07/23 11:57:10
Ciekawy ten przepis. Jedliśmy już kilka wersji zupy czosnkowej, ale nigdy z pieczonym czosnkiem.
2009/07/23 21:07:00
Mniam! Ja teraz w koncu wiem jak smakuje polewka czosnkowa - słowacka, bombowa była !:) Kocham czosnek :)) Ciekawe jak smakuje Twoja zupka :)
2009/07/25 14:40:15
zrobiłam i ja tylko dodawałam gałązkę świeżego lubczyku i trochę ...sosu sojowego tamari
Pycha ! Ptasiu dziękuję za przepis * 2009/07/25 21:10:48
Margot, cieszę się, że smakowało - zapamiętam patent z sosem sojowym ;)
Gość: Ewwwa, afbt87.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/08/19 18:50:28
Inna wersja - zamiast mąki dodaję ugotowane ziemniaki (4-5) i miksuję na krem
|
![]() ![]() ![]()
|