|
Blog > Komentarze do wpisu
Domowy twarógCały weekend mieliśmy na Mazurach gości. Sporo czasu spędziliśmy w kuchni - m. in. na "korepetycjach z chleba", robieniu tiramisu i domowego twarogu. Jak bowiem ustaliłyśmy z E. i Madzią, wszystkie nasze mamy karmiły nas kiedyś twarożkiem robionym wg tej samej receptury ("litr mleka słodkiego i litr kwaśnego..."). E. przywiozła zsiadłe mleko prosto od krowy (tj. główny surowiec był prosto od krowy) i postanowiłyśmy wrócić do smaków dzieciństwa, a oto, co się działo...
I cóż: serek wyszedł pyszny w obu wypróbowanych wariantach. Chyba najbardziej smakowała mi opcja nr 2, z większej ilości kwaśnego mleka - słodkie dałyśmy 2%, a poza tym dorzuciłyśmy garść świeżych ziół (bazylia, tymianek, rozmaryn, szałwia) i 1 zmiażdżony ząbek czosnku. Ziołowy twaróg wyglądał jak poniżej: Zabawę nabiałową polecam - ja na pewno jeszcze spróbuję. poniedziałek, 03 sierpnia 2009, ptasia
TrackBack
Komentarze
2009/08/03 21:14:19
Lubię. A serwatka? Ja upiekłam chleb kiedyś z ...zobacz. Pozdrawiam.
2009/08/03 21:19:56
A gdzie kupić mleko nieuchate? Chętnie bym zrobiła, tęsknię za tym smakiem...
2009/08/03 21:23:06
Mleko słodkie, nie UHT, wzięłyśmy takie pasteryzowane, kilkudniowe kartonikowe. Zsiadłe, jak pisałam, było robione z takiego od krowy.
Narzeczono, myślałam o chlebie na serwatce, ale a/nie było czasu, b/nie było miejsca w lodówce, c/serwatka przy bliższych oględzinach nie wzbudzała zaufania ;) Next time...
Gość: An-na, 85.222.87.1*
2009/08/04 00:33:31
To chyba najprostszy przepis na twaróg, z jakim się spotkałam! Wypróbuję go, do tej pory robiłam tylko taki ze śmietaną.
Pozdrawiam :)
Gość: , 80.169.163.21*
2009/08/04 10:04:11
Piąty raz piszę ten komentarz :P
'Ptaśku genialny! Ja na dniach będę robić twróg ale ten z przepisu z GP bo mleka zsiadłego tutaj niet na wyciągnięcie ręki lub nóg :)' 2009/08/04 11:57:23
Chyba blox wariuje... Pokazuje, że jestem automatem spamującym ;)
A maślanka/kwaśna śmietana jest, by zakwasić mleko pasteryzowane? Moja mama z takiego zakwaszanego mleka robiła twaróg w UK. 2009/08/04 20:12:34
No, za twaróg się jeszcze nie zabierałam, ale obiecałam sobie że na następną Wielkanoc paschę z mleka a nie z twarogu zrobię, więc może czas poeksperymentować :)
2009/12/07 03:21:20
Ludzie kochani po co czekac na maślanke czy zsiadłe mleko? Przecież mozna serek zrobic z mleka dodajac sok z cytryny...to o wiele prosciej i szybciej.Mleko podgrzewamy do temperatury bliskiej zagotowania.Przygotowujemy sok z cytryny.Różnie z tym bywa ale to zalezy od cytryn jak duze i miesiste sa.Ja stosuje na 2 litry mleka dwie cytryny.Wystarczy podgrzewac mleko i dodać sok.W jednej chwili zrobi-oddzieli sie serek.Chwile trzeba potrzymac na malym ogniu.Potem to juz kazdy wie co robic.
2009/12/07 08:07:13
Słonecznywiatr: słyszałam o tej metodzie - tak, jak piszesz, robią np. twaróg (paneer) Indusi :) A jak ze smakiem przy zakwaszaniu cytryną? Jest neutralny czy kwaskowaty? Bo paneer jedzony solo jest, szczerze mówiąc, bez smaku...
Gość: slonecznywiatr_on, host86-162-198-20.range86-162.btcentralplus.com
2009/12/10 03:22:25
Złota Ptasiu.Ser otrzymywany metoda zakwaszania sokiem z cytryny nie wplywa wogole na jego smak gdyz samego soku np . w dwoch litrach mleka nie sposb wyczuc a po za tym wszystko pozostaje i tak w serwatce.Otrzymany ser jest bardzo delikatny i naprawde niczym nie odbiega od otrzymanego tradycyjna metoda.Co do sera paneer to powiem ,ze hindusi robia taki sam ser jak my tyle tamten nie jest z krowiego mleka a pochodzi od bawolic.Przeciez krowy w Indiach sa swiete.Ja otrzymuje moja metoda 400g sera z trzech litrow pelnego mleka.Podpowiem ,że jesli chce sie otrzymac lekki serek to nie trzeba za dlugo podgrzewac odzielonego od mleka serka w serwatce.Jesli natomiast planujemy ser w rodzaju paneer to proponuje przetrzymac wszystko dluzej na palniku a na koniec otrzymany ser dobrze odcisnac by otrzymac twarda bryłke.Ale moja sugestia nie przypadnie nikomu do gustu gdyz nikt z czytelnikow nie interesuje sie kuchnia hinduska a tylko w niej sa przepisy z uzyciem paneer'u.
2009/12/10 12:27:18
Tak, paneer jest mleka bawolego. Podobnie jak najlepsza mozzarella, tzw. bufala... A jak przy kuchni włoskiej jesteśmy, nie wiem, czy w warunkach domowych nie robi się w podobny sposób ricotty - tj. zakwaszając cytryną (kojarzę przepis A. del Conte). Myślę, że spróbuję się tak pobawić, zobaczę, co wyjdzie ;)
A, myślę, że niektórzy czytelnicy bloga jak najbardziej kuchnią indyjską się interesują, podobnie jak niżej podpisana :) |
![]() ![]() ![]()
|
Mnie tez takim twarożkiem karmiono i ja taki najczęściej sama robię :)))