|
Blog > Komentarze do wpisu
Szarlotka Liski z papierówek
Ciasto jest bardzo korzenne, pękające od jabłek (rzeczywiście można kroić tylko duze porcje!) i wygląda imponująco. Co prawda, moja druga połowa wciąż lekko narzekała (np. na obecność goździków), a gdy zostaliśmy obdarowani papierówkami, zrobił naszą szarlotkę tradycyjną (tzw. Ciapelkową, od pani K.). I jak widać poniżej, też pękała od owoców... Podobnie jak u Liski, pokroiliśmy owoce na plasterki, i tak, jak w powyższym cieście, nie są one poddawane wcześniejszej obróbce termicznej. Takie szarlotki Ptasie lubią najbardziej. środa, 05 sierpnia 2009, ptasia
TrackBack
Komentarze
majanaboxing
2009/08/05 12:03:13
Szaleję za takimi ciastami! Też mam ją w planach. Pięknie Ci wyszła Ptasiu!:))
2009/08/05 13:18:02
Ja tez ją właśnie zrobiłam :) I to juz dwa razy, a w koszyku papierówek nie ubywa...
2009/08/05 14:42:46
uwielbiam szarlotki, ja jeszcze nigdy nie robiłam z papierówkami :)
2009/08/05 19:27:05
takie szarlotki najbardziej lubią nie tylko Ptasie ,od Margotów też je uwielbiają
Ptasiu pysznie się upiekły te Wasze szarlotki :)))) 2009/08/06 19:46:04
Ptasiu, ale cudo upiekłaś :) Mój S. by się w nie wgryzł - on szaleje za papierówkami :)
|
![]() ![]() ![]()
|