|
Blog > Komentarze do wpisu
Sernik londyński z polewą śliwkowąNiezmordowanie szukam nowych wersji dla mojego ulubionego ciasta. Tym razem polewa jesienna, z duszonych, korzennych śliwek, z której jestem bardzo zadowolona. Lekko zainspirował mnie przepis na "aromatyczne śliwki" Nigelli Lawson z How to eat, ale metodę obrałam inną, poza tym zagęściłam owoce, by utrzymały się na cieście - tak, jak postępowałam przy serniku z rabarbarem.
niedziela, 27 września 2009, ptasia
TrackBack
Komentarze
bea.w.kuchni
2009/09/27 14:14:23
Ptasiu, ta polewa brzmi fantastycznie! Uwielbiam takie sliwkowo-korzenne smaki... No i jeszcze wino! ;)
2009/09/27 17:25:43
Krzepę mam, powiadasz :)? Dziękuję ;) A deser naprawdę polecam fanom śliwek, no i w ogóle londyńczyk jest wspaniały.
2009/09/28 09:22:49
Ptasiu, ja się wpraszam na ten sernik ... już minęła chwila, otwieraj drzwi bo ja już już prawie u Ciebie jestem by na tego sernika się wprosić :)))
2009/09/29 16:51:39
Bardzo dziękuję za komplementy ;) Powiem Wam tylko, że M wypowiedział się, że choć "bardzo ładnie wygląda", on jednak woli "polewy bardziej kwaskowate".
2009/10/01 22:46:39
Ojjjj tak! Takie ciacho, to ja chętnie! :)
ps. ładne warkocze --- tam na górze ;)) 2009/10/02 16:31:18
Też mi się te warkocze podobają - bo tamten chleb w sepii już się znudził :)
2009/10/03 18:38:45
o, ja. i polewa, i sernik wyglądają przepysznie. i mimo że nieziemsko jesteśmy najedzeni, chętnie byśmy skosztowali choćby cały kawałek ;)
2009/10/07 14:13:18
Ptasiu, widzę, że obie wpadłyśmy na pomysł sernika śliwkowego :) Mój tak samo - zyskiwal na smaku w czasie i najlepszy był na drugi i trzeci dzień :)
|
![]() ![]() ![]()
|