|
Blog > Komentarze do wpisu
Hot ginger lemon honeyGdy ponad rok temu przylecieliśmy z Bombaju do Kerali, był późny wieczór, a gdy dotarliśmy do centrum Fort Cochin i znaleźliśmy nocleg, było jeszcze później. Ponieważ jednak spędziliśmy dzień o paru samosach, które widziały lepsze dni i lot był stresujący, mimo niemal nocnej pory ruszyliśmy "w miasto". Było bardzo ciemno, cicho, a otwarta tylko jedna knajpka. Byliśmy jedynymi (ostatnimi tego wieczoru) klientami. Otworzyliśmy menu i Madzia wykrzyknęła zadowolona: "O, jest hot ginger lemon honey!". Zamówiliśmy i po paru minutach piliśmy gorącą wodę z cytryną, miodem i imbirem i czytaliśmy smsy z Polski, a deszcz bębnił o markizę nad naszymi głowami. Teraz robię sobie ten napój, gdy czuję (jak dziś), że łapie mnie przeziębienie. Powiedzmy sobie szczerze - przed Indiami wielokrotnie go piłam, tylko bez dodatku imbiru. Trzeba jednak przyznać, że jego dodatek bardzo wzbogaca smak, no i dodatkowo rozgrzewa (i działa leczniczo).
Czy już Wam ciepło? Bo ja chyba idę po kolejną porcję...
środa, 07 października 2009, ptasia
TrackBack
Komentarze
zemfiroczka
2009/10/07 20:10:46
Jako smakoszka herbaty z solidną porcją imbiru i Tiliowego "piwka" imbirowego - temu tutaj mówię stanowczo i zdecydowanie tak! ;)
2009/10/07 20:41:29
świeży imbir to jedna z tych rzeczy za którymi ja szaleje i to bardzo
mogę się częstować twoim napojem ? 2009/10/07 21:24:05
Ptasiu, piwko imbirowe było tutaj:
kuchniaszczescia.blogspot.com/2009/01/kiedy-toru-przyjeda-do-warszawy.html i koniecznie zrób sobie jeśli Cię przeziębienie łapie, a zresztą to jutro sama Ci zrobię :*** Ale i ta herbatka brzmi przemiło :))) Na @ już nie będę odpisywać, tylko napiszę Ci tutaj - instrukcja dotarcia fajowska, choć ja się i tak pewnie zgubię, ale w końcu trafię :))) Jutro będę o 11 :* A teraz zmykam, bo już padam na pyszczek :* 2009/10/07 21:29:46
Pierwszy raz o herbacie z imbirem słyszałam od koleżanki, która piła tak robioną gdzieś na jeziorze Wiktorii, tylko, że był to rooibos a nie herbata no i bez miodu. Muszę przyznać, że to wyjątkowo rozgrzewający napój. Kupiłam sobie Lemon&Ginger Liptona, ale to nie to, nie ma to jak świeży imbir. I tak przy okazji tego, że też mnie coś tam łamie idę sobie taką zrobić korzystając z Twojego przepisu: z cytrynką i miodzikiem, a jak.
2009/10/07 23:26:07
O proszę i znowu jakieś tajne spotkania mają :)
Od czytania est mie cieplej ale byłoby cudnie jakb ktoś mi taki kubeczek z taką zawartością dostarczył :))) 2009/10/08 13:19:18
TAK, TAK
zawsze chetna na imbir i na napoje uleczjace dusze i cialo ! dzieki wielkie !
Gość: Madzia, proxy.iimcb.gov.pl
2009/10/08 14:40:58
och te wspomnienia.... Asiu czy u Ciebie jest noc?:)))))))))))
2009/10/08 14:51:12
Madziu, miałam dużą ochotę zacytować tego smsa we wpisie ;)) A u mnie teraz nie noc, ale kaaaatar...
Gość: Mamcar, 94.246.142.24*
2009/10/08 16:02:07
Wszystko ladnie pieknie, tyle ze po zalaniu "świeżo zagotowaną wodą" z miodu i cytryny zostanie jedynie słodzik i kwasek.. ZERO wartości odżywczych. Wiec chyba działa jako placebo. Proponuje poczekać do tych 50-60*C
2009/10/08 21:36:19
Ja zwykle piję to w połączeniu z herbatą (i raczej nie słodzone, bo wiadomo, ale i tak jest pyszne), nie pomyślałam, że samą wodę można tak dosmaczyć, ale w jakiś paskudny wieczór chętnie spróbuję.
2009/10/09 00:34:05
Na przeziębienie rewelacja, a i smak imibiru ... rzeczywiście. Teraz idą deszczowe dni na rozgrzewkę jak znalazł
2009/10/11 00:52:30
Pijam o poranku Imbir wprowadziłam do mojegomiodowo-cytrynowego kubka jakiś rok temu i jestem zadowolona ze smaku, daje więcej energii, bardziej orzeźwia. Fajna sprawa! :)
|
![]() ![]() ![]()
|