|
Blog > Komentarze do wpisu
Cynamonowo-pomarańczowy crème brûléeM był ostatnio trochę chory i chciałam przygotować mu coś na poprawę nastroju (przy okazji oczywiście dla siebie :). Gdy postawiłam go przed wyborem: "Crème brûlée czy suflet czekoladowy?", wybrał to pierwsze. Nie miałam laski wanilli, ale i tak miałam ochotę poeksperymentować. I tak tu skórka pomarańczowa, tu trochę cynamonu, tu kapka Cointreau... Wyszło pyszne. Uwaga: robię deser tak, jak w Nigella gryzie, tj. nie piekę w kąpieli wodnej, ale gotuję masę na średnim ogniu na kuchence. Podane proporcje są na 2 małe, "poobiadowe" porcje, by uzyskać więcej kremu, należy sobie odpowiednio zwiększyć składniki.
Cynamon nie jest mocno wyczuwalny, nuta pomarańczowa wyraźniejsza, choć także delikatna. Tak czy inaczej: deser grzechu wart. Poniżej widać miseczki z studzącym się kremem i "przekrój" po naruszeniu skorupki cukrowej. Ponieważ mogą być pytania o to, czy palnik jest konieczny i czy nie można opiec crème brûlée pod grzałką piekarnika: osobiście nie polecam tej ostatniej metody. Mój pierwszy w życiu crème brûlée tak przyrządziłam i niestety całość się pięknie zwarzyła. Potem zainwestowałam w mały palnik ze znanej sieciówki z artykułami domowymi, w sam raz do takiej "kosmetyki kuchennej". Z racji składników, przepis publikuję w ramach akcji korzennej i cytrusowego weekendu Tatter: piątek, 27 listopada 2009, ptasia
TrackBack
Komentarze
margot11
2009/11/27 10:37:37
toć to ,,niebo w gębie " musi być i takie luksusowe na dokładkę
2009/11/27 12:28:41
noooo,teraz pojechalas po calosci!!! ;) ;) alez pyszne to musi byc!!!!
Pozdrawiam i zazdroszcze konsupcji tych delicji :) 2009/11/27 13:37:11
A wiesz, ja też ostatnio trochę choruję, czy i ja mogę liczyć na taką miseczkę pyszności :)))
W brzuchu mi burczy, idę zjeść lunch :) 2009/11/28 19:12:22
ze tez nie posiadam palnika! wrrr... ;-) mysle, ze M. wyzdrowial od razu! :-) p.s. a ja mam Ptasiu pytanie z innej beczki. mysle o przygotowaniu pewnej akcji i czy moglabys mi powiedziec kto Ci stworzyl taki fajny bannerek? pozdrawiam
2009/11/28 20:21:24
Cieszę się, że deser Wam się podoba: zachęcam do samodzielnego przygotowania :)
Wianuszku, banner sama zrobiłam - najpierw pstryknęłam zdjęcie, które następnie stosownie zmniejszyłam, potem napisałam kod: taki najprostszy, bardziej skomplikowanych nie umiem. 2009/11/28 23:27:17
Ptasiu, czy jak nie dam sobie rady to bylabys sklonna mi pomoc troszke?
Gość: madzia, proxy.iimcb.gov.pl
2009/12/01 14:50:32
Asiu, jak ten krem smakowicie wyglada.....:))) moze tez zachoruje np w piatek....:)
Gość: iwonka, 77-253-151-154.adsl.inetia.pl
2010/11/22 12:20:32
Pycha, uwielbiam creme brulee a ta opcja cynamonowo-pomaranczowa po prostu fantastyczna! Ostatnio z powodu braku czasu kupuję sobie deserek na gotowo - wprost z supermarketu, ale w wolnej chwili też spróbuję poeksperymentować:)
|
![]() ![]() ![]()
|