<?xml version="1.0" encoding="ISO-8859-2"?>
<rss version="2.0">
  <channel>
    <title>Korzenna brandy pigwówkowa - komentarze</title>
    <link>http://cosniecos.blox.pl/2009/11/Korzenna-brandy-pigwowkowa.html</link>
    <description>W oryginale była to brandy pigwowa i proporcje na 5 litrowy baniak. Źródło: How to be a domestic goddess . Gdy ponad 6 tygodni temu przyniosłam od Cioci siatę owoców pigwowca (o czym pisałam ), pierwszą rzeczą, jaką zrobiłam (zanim jeszcze przeczytałam o różnicach między owocami), było nastawienie brandy. &#xD;
Przyznaję, że tak naprawdę nie lubię brandy, ale miałam butelkę chyba dość dobrego  sprezentowanego trunku, która stała od dłuższego czasu w spiżarni i bardzo powoli schodziła. Zużyłam ją w przepisie i dolałam likier kawowy z konieczności, bo zabrakło alkoholu do zakrycia pigwowca. Chyba był to jednak całkiem dobry pomysł... Poniżej proporcje na 500ml alkoholu: &#xD;
&#xD;
Składniki: Ok. 8 owoców pigwowca (lub tyle, by zapełnić przekrojonymi owocami słoik litrowy do ok. 4/5 wysokości; w oryginale były owoce pigwy), laska cynamonu, 2 gwiazdki anyżu, 3 kulki ziela angielskiego, 3-4 łyżki czystego likieru kawowego i ok. 450 ml brandy (albo tyle, by zalać owoce do pełna) LUB ok. 500ml samej brandy &#xD;
Pigwowce opłukać, osuszyć, przekroić na 1/2 i umieścić (tak, jak są, bez wydrążania nasion itd) w czystym słoju litrowym. Dorzucić przyprawy, dodać alkohol, słoik szczelnie zakręcić, umieścić np. w spiżarni i zapomnieć o nim na co najmniej 6 tygodni. Po tym czasie nalewka nadaje się do picia. &#xD;
&#xD;
Efekty smakowe są zaskakująco przyjemne. Przede wszystkim podoba mi się zapach brandy: jest korzenny, ale zarazem lekko apteczny i kojarzy mi się z moją Babcią (która była aptekarką, więc może coś jest na rzeczy). Przywodzi mi na myśl stojącą w pokoju Babci tajemniczą oszkloną szafkę (żadnen staroć, raczej pełnia PRL-u :) z różnymi lekarstwami i innymi dziwnymi rzeczami, i zapach z niej się unoszący. Im bardziej się w ten aromat wwąchuję, tym bardziej mi się podoba, aż zaczęłam myśleć, że mogłabym mieć takie perfumy (aż przypomniałam sobie, że przecież w sumie mam - nie identyczne, ale blisko* :). Sam smak jest dla mnie dużo, dużo lepszy od czystej brandy. Lekko kwaśny od pigwowca, lekko zaciągnięty kawą plus nuta korzenna. Bardzo dobre jako digestif  na trawienie po obiedzie. &#xD;
Aha - Nigella twierdzi, że nie odcedza swojej brandy, bo bardzo jej się podobają te owoce pływające w alkoholu i kojarzą jej się z dziełami Williama Morrisa. Bardzo lubię Morrisa (vide moja wycieczka do V&amp;amp;A ), ale te owoce w brandy kojarzą mi się niestety jedynie z preparatami w formalinie. Innymi słowy, całość po 6 tygodniach odcedziłam. &#xD;
* Opium Poesie de Chine  YSL.</description>
    <lastBuildDate>Fri, 27 Nov 2009 10:36:29 +0100</lastBuildDate>
    <item>
      <title>margot11: ojej jakie cudo</title>
      <link>http://cosniecos.blox.pl/2009/11/Korzenna-brandy-pigwowkowa.html#k7484915</link>
      <description>ojej jakie cudo</description>
      <guid>http://cosniecos.blox.pl/2009/11/Korzenna-brandy-pigwowkowa.html#k7484915</guid>
      <pubDate>Fri, 27 Nov 2009 10:36:29 +0100</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>majanaboxing: Mmmmmm.... pyszności :)))</title>
      <link>http://cosniecos.blox.pl/2009/11/Korzenna-brandy-pigwowkowa.html#k7484371</link>
      <description>Mmmmmm.... pyszności :)))</description>
      <guid>http://cosniecos.blox.pl/2009/11/Korzenna-brandy-pigwowkowa.html#k7484371</guid>
      <pubDate>Fri, 27 Nov 2009 08:32:45 +0100</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>tilianara: To kiedy mogę wpaść na pigwowca :) Już ...</title>
      <link>http://cosniecos.blox.pl/2009/11/Korzenna-brandy-pigwowkowa.html#k7484265</link>
      <description>To kiedy mogę wpaść na pigwowca :) Już się zbieram i lecę. Posiedzimy, pogadamy, pogotujemy i pojemy, a ani się obejrzymy jak będzie popołudnie i będziemy pić pigwówkę :) &lt;br/&gt; A wiesz, że ja brandy samej to też tak nie za bardzo, ale jak w zeszłym roku zrobiłam ekstrakt waniliowy na brandy to to dobre było :)</description>
      <guid>http://cosniecos.blox.pl/2009/11/Korzenna-brandy-pigwowkowa.html#k7484265</guid>
      <pubDate>Fri, 27 Nov 2009 07:49:09 +0100</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>ptasia: W sali do biologii stały takie różne ...</title>
      <link>http://cosniecos.blox.pl/2009/11/Korzenna-brandy-pigwowkowa.html#k7483186</link>
      <description>W sali do biologii stały takie różne paskudztwa :)</description>
      <guid>http://cosniecos.blox.pl/2009/11/Korzenna-brandy-pigwowkowa.html#k7483186</guid>
      <pubDate>Thu, 26 Nov 2009 21:45:27 +0100</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>gospodarnanarzeczona: Mmmm. Ja swoje też ...</title>
      <link>http://cosniecos.blox.pl/2009/11/Korzenna-brandy-pigwowkowa.html#k7483153</link>
      <description>Mmmm. Ja swoje też odcedziłam, choć nie kierowałam się tym skojarzeniem. Ptasia gdzieś Ty łaziła, że widziałaś takie okropności ;-)</description>
      <guid>http://cosniecos.blox.pl/2009/11/Korzenna-brandy-pigwowkowa.html#k7483153</guid>
      <pubDate>Thu, 26 Nov 2009 21:40:07 +0100</pubDate>
    </item>
  </channel>
</rss>


