|
Blog > Komentarze do wpisu
Rogale Marcińskie
Miałam trochę przygód z rogalami, bo jechałam na Mazury, gdzie nie ma maszynki do mielenia (mięsa, nie mam specjalnej do maku). Tuż przed mieleniem odkryłam, że nie mam migdałów, ale przypomniałam sobie o mące migdałowej (tartych migdałach) w spiżarni. Pierwszy raz mieliłam mak i, hm, nie jest to moje ulubione zajęcie (a właściwie nawet nie mielenie, tylko czyszczenie potem kuchni i maszynki...). Na Mazury pojechałam ze zmielonym makiem (bdb się przechowuje co najmniej 2 dni w szczelnym pojemniku w lodówce), marcepanem itd., ale zapomniałam... drożdży, więc była wycieczka do sklepu. Potem właściwie było z górki, poza tym, że pomyliły mi się dwukrotnie strony przy składaniu ciasta, więc w efekcie złożyłam 2 razy więcej. A, M, gdy się dowiedział, co piekę, skrzywił się: "Ale ja ich nie lubię". Zirytowana odparłam: "A jadłeś domowe?". "Nie". "Na pewno będą lepsze". I oczywiście, konsument potem powiedział: "Całkiem niezłe". Przepis Bajaderki, z Cin Cin.
Ponieważ zrobiłam ciasto z całego przepisu, ale masę makowo-orzechową tylko z 1/2, pozostałe rogale nadziałam powidłami z czekoladą, albo "śliwką w czekoladzie" od Tili, uzyskując w ten sposób dość wytrawne, jedynie lekko słodkie croissanty. Tak wyglądały przed.... ... a tak po pieczeniu: I może jeszcze kogoś zainteresuje, że upieczone rogale się bardzo dobrze mrożą. Po upieczeniu najlepiej bowiem smakują tego samego dnia (żeby nie powiedzieć - tylko lekko ostudzone po pieczeniu), ew. dnia następnego. Jeśli wiemy, że nie zjemy ich tak szybko, lub wyprodukujemy ich po prostu większą ilość, warto zamrozić, bo dobrze się przechowują. A właściwie - po rozmrożeniu dobrze zachowują swoje walory smakowe :) niedziela, 15 listopada 2009, ptasia
TrackBack
Komentarze
2009/11/15 12:20:46
Ptasiu, no tak mielenie maku to też nie moje zajęcie....ale jedzenie takich rogali jak twoje to już moje zajecie
Rogale z małymi przygodami ,ale efekt końcowy rewelacja -cudnie się tobie udały 2009/11/15 13:44:05
A ja co rok obiecuję sobie, ze wreszcie wezmę się za te rogale :) I w tym roku (jak i w poprzednich) jakoś zabrakło mi na nie czasu. Więc mocne postanowienie poprawy i podziwianie takich cudownych wypieków póki co musi mi wystarczyć :)
2009/11/15 14:02:18
bardzo smakowite te rogale. Moich nie miałam szans zamrozić, poszły szybko :)
2009/11/15 15:24:48
Ja tez mroże.Upiekłam 11 listopada , a teraz odmrażam po kilka. wkładam do mikrofali i są pyszne .
2009/11/15 17:20:57
Tili, widzę, że udało się opublikować bez problemów :) Wspólne pieczenie fajne. Zaraz idę oglądać Twoje rogale :)
Poświatko: przepis niby długi i trochę czasochłonny, ale nie jest trudny. 2009/11/16 13:24:06
Cholewcia nie wyrobilam sie zeby z Wami opublikowac :(
Ptasia pracusiu Ty to nawet i na Mazurach w kuchni siedzisz :))) |
![]() ![]() ![]()
|
Ptasiu, dzięki za to wspólne pieczenie i już na kolejne nie mogę się doczekać :))) A rada o mrożeniu rogali bardzo mi się przyda, bo ja nie wiem, czy wszystkie zjemy, nawet mimo że takie pychotkowe są :)
Buziak i bezpiecznej podróży :***