|
Blog > Komentarze do wpisu
To lubięCo lubię w To lubię, kawiarni na ulicy Freta w Warszawie? Ciasteczka owsiane ze szklanych słojów stojących na barze i brownies. Stare, skrzypiące krzesła, każde inne. Stolik na pięterku pod oknem, z widokiem na ulicę Długą. Kawę latte i nasze weekendowe śniadania, złożone z bułeczek z pastą twarogową (polecam ziołową). Lubię szprycer na różowym winie, gdy wpadamy do kawiarni ze znajomymi. M lubi czekoladę z chilli. Lubię także siedziska na parapecie na parterze (choć lądujemy tam tylko wtedy, kiedy nie ma innych wolnych miejsc :). Lubię grzane wino zimą i kawę z lodem latem. Lubię wspomnienia, które budzi we mnie to miejsce. Lubię sympatyczną obsługę (i oczywiście panią Basię, jedną z właścicielek). Co jeszcze? Wąskie, drewniane schody na pięterko. I miód pitny. Lubię to miejsce :)
czwartek, 12 listopada 2009, ptasia
TrackBack
Komentarze
2009/11/12 23:02:28
Już wiem, gdzie pójdę podczas kolejnej wizyty w stolicy :) uwielbiam takie miejsca i bardzo lubię notatki na blogach z impresjami na temat ulubionych kawiarni blogowiczów :)
Pozdrawiam ciepło :) 2009/11/13 14:13:56
Nastepne miejsce do odwiedzenia jak juz bedziemy mieszkac z D w Warszawie :)
pisz wiecej Ptasia! 2009/11/13 14:25:10
gdy ostatnim razem byliśmy w Warszawie, mięliśmy dylemat czy iść do "to lubię" czy do pierogarni po drugiej stronie ulicy. Wybraliśmy pieroganię, bo ja za pierogi dam się pokroić żywcem ;) Następnym razem udamy się do "to lubię"!
2009/11/13 15:17:16
Miło, że ktoś jeszcze lubi to miejsce ;)
Polko, czyżby wkrótce przeprowadzka? Anoushko, ja z kolei pierogi tylko domowe... 2009/11/13 22:43:15
No Kochana, ja coś czuję że muszę Cię śledzić, same smaczne miejsca zwiedzasz :)
|
![]() ![]() ![]()
|
Byłam tam zaraz po otwarciu na jednej z moich najbardziej niesamowitych randek a także z 10latką, która pokochała kawiarniane życie i czekoladę w ogromnej szklance. Dodatkowo to miejsce przyjazne psom :)