|
Blog > Komentarze do wpisu
Weekendowa piekarnia #51: Chleb z orzechami
Z przepisu wychodzi duży, prawdziwie wiejski bochen chleba - pachnący, o miękkim, brązowym miąższu i skórce... PS. I z wrażenia zapomniałam o bannerze: już wisi. niedziela, 15 listopada 2009, ptasia
TrackBack
Komentarze
2009/11/15 23:12:42
O tak, wspanialy wielkolud :) Nam tez barrrdzo posmakowal :)
Pozdrawiam Ptasiu! 2009/11/16 08:24:34
Przepiekny bochenek Ptasiu. Wyglada tak apetycznie, ze ma sie ochote siegnac po kromeczke :))
2009/11/17 10:16:23
Ooo, podobają mi się te zmiany, a wiesz, ja wczoraj zapomniałam zakwas dokarmić, ale w takim razie zaraz go wyjmę, a na noc nastawię zaczyn i jutro upiekę tak jak i Ty :)
Buziak :* 2009/11/17 18:29:30
Ptasiu, cieszy mnie bardzo jeśli chleb smakował. :) I rzeczywiście, jego wielkość jest dość imponująca. :) Trochę mnie zdziwiło, że Zorra w swym oryginalny przepisie podaje, że to proporcje na średni bochenek. :D Ciekawe jak zatem wyglądają Jej duże bochny? :D Pozdrawiam i dziękuję za wspólne pieczenie. :)
2009/11/20 16:17:49
ehhh, mowilam sobie zeby nizej nie zagladac :-) nie dosc Ptasia, ze prawie w tytule kusza u Ciebie chaly, to jeszcze ten chleb... on jest obledny i piekny u Ciebie!
|
![]() ![]() ![]()
|
Bardzo mi się podobają twoje zmiany