Głównie o kuchni, jedzeniu, gotowaniu - ale nie tylko...
Blog > Komentarze do wpisu

Pierniczki 2009

Jak rok temu (i dwa, i trzy...) spotkaliśmy się z Madzią i E. na robieniu pierniczków (i piciu wina i domowego cydru, o którym niebawem). Nie obyło się bez przygód: przyprawa do piernika, inna niż zazwyczaj kupujemy, okazała się słodka, co odkryliśmy trochę późno (gdy M, próbujący surowego ciasta, określił je jako "dziwnie słodkie"). Zaczęło się redukowanie cukru w jeszcze nie wyrobionym cieście, spontaniczne dosypywanie pieprzu, imbiru i chilli, oraz mieszanie dwóch typów ciasta. Efekt końcowy był wciąż dość słodki, ale w stopniu akceptowalnym. Druga "przygoda" wiązała się ze zwarzoną polewą czekoladową, którą próbowaliśmy ratować, ale wyszło, hm, kontrowersyjnie. Stąd zdjęć tych pierniczków nie będę pokazywać :)

Przepis, jak poprzednio, pochodzący od Mamy E.

W tym roku zrobiliśmy mniej Muminków, za to więcej reniferów. Hitem były także witrażyki z niebieskimi (mentolowymi ;) landrynkami, szczególnie w połączeniu ze złotym i srebrnym dekorem...

A poniżej widać część naszego plonu, przełożony do puszek i pudeł na czas leżakowania do Wigilii.

A oto, co zrobiłam tydzień wcześniej we własnym zakresie. Powiedzmy sobie szczerze: architektem nie jestem. Stworzyłam chyba najbardziej koślawy domek z piernika na świecie, trzymający się w pionie jedynie dzięki dużej ilości lukru z białka, robiącego za silikon :) . Tylko dzięki wrodzonemu uporowi nie wyrzuciłam całości za okno (ale dobrze, że nikt nie słyszał, jak klęłam :). Podobno jednak wygląda jak domek. Korzystałam z tego samego przepisu, co na pierniczki, a poniżej widać tekturowy szablon, na bazie którego wycinałam ciasto. Szkoda, że nie przewidziałam, że pierniczki jednak rosną, i nie będą dokładnie takie, jak w szablonie... Może nie należało dodawać sody, ale chciałam, by choć część domku dało się kiedyś zjeść.

A całość podciągam pod akcję pierniczkową Malty:

niedziela, 06 grudnia 2009, ptasia

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2009/12/06 14:14:38
Ptasiu, i domek i pierniczki są super :) Ja za pierniczkowanie biorę się pewnie za tydzień dopiero :)
A wiesz, podobno lepiej wyciąć ściany na domek już po upieczeniu, a gorącego i wciąż miękkiego ciasta, wtedy są bardziej kształtne :)
-
2009/12/06 14:41:10
Ptasiu , ale napiernikowałaś , ho ho
Śliczna relacja piernikowa
-
2009/12/06 15:33:04
Jestem zakochana w muminkowych pierniczkach! Śliczne są, Ptasiu!
-
2009/12/06 16:04:18
i tak Cie podziwiam, ze w ogole zdecydowalas sie na zrobienie domku!! dla mnie to jednak zdecydowanie za duzo... a pierniczki zwlaszcza z witrazykami swietne! :-)
-
2009/12/06 16:15:21
Ptasia, witrażyki mnie urzekły. Choć nie wiem czy mentolowy smak by mi odpowiadał. A mail nie doszedł albo co.
-
2009/12/06 16:34:37
Bardzo ambitne podejscie do tematu. :-) Ja narazie upiekłam i schowałam.. Lukrowaniem i innymi pracami twócycmi zajmę się przed samiutką Wigilią. Brawo, ślicznie Wam wyszły. :-)
-
2009/12/06 16:47:04
Co tam przygody! jestem pełna podziwu :)
-
2009/12/06 17:20:04
Narzeczono: tych landrynek się potem nie je, tylko obgryza dookoła :) A @ poszła 2 raz.
Tili: dobry pomysł, z tym obcinaniem.
Poświatko: można dekorować przed samymi Świętami, ale dla ciekawości: lukier białkowy bdb się przechowuje, nic mu się nie dzieje. Niedawno u Mamy jadłam pierniczki 2008, jak najbardziej ok ;)
-
Gość: Madzia, 212.76.37.23*
2009/12/06 18:03:19
Asiu, dalam Markowi choinkowego pierniczka z kocim niebieskim witrazykiem... i on nie poznal w nim kota:((( ale moze Marus jest jeszcze w szoku po upadku w gorach.... poza tym cydr pyszny i pigwowkowa brandy takze:)))
-
2009/12/06 18:11:52
Ja pierniczkuje ;) Aleście się napracowali!
A ja mam coś dla Ciebie :D
www.bbcgoodfood.com/videos/1070/making-a-gingerbread-house

:))))))))))
-
2009/12/06 18:20:19
Madziu, na pewno jest w szoku. W głowę się nie uderzył... :)? A dziś F., brat M., był pod wrażeniem domku ;)
Zawszepolko: no, te instrukcje to jak to, co robiłam! Wycinanie wg szablonu i generous, very generous icing - tylko u mnie nie paski tylko hm, wiadra lukru były ;)
-
2009/12/06 18:41:06
Aaaa miałam spytać te puszki kawy to sponsorowane som?? :D:D:D:D już idę i nie spamuję więcej :D
-
2009/12/06 18:43:50
Wspaniale sie prezentuja
-
2009/12/06 18:44:38
:))) Fajnie by było ;) Choć w jakimś sensie... były kiedyś tam sprezentowane. Nie widać, bo obrócone, ale te duże czarne są po likierze (?) Unicum :)
-
Gość: Krokodyl, aapc250.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/12/06 18:58:52
Polka ma rację, bardzo komercyjnie u Ciebie. ;-))) A na poważnie, pamiętam te foremki muminkowe z zeszłego roku, a właściwie te śliczne pierniczki, które wtedy zrobiłaś. Przeszły do mojej głębokiej pamięci. ;-))) . Pozdrowienia ślę :-))
-
2009/12/06 21:25:20
piernikowanie czas zacząć!!! tylko jeszcze dobę należałoby wydłużyć bo się nie wyrabiam... pozdrawiam :)
-
2009/12/07 10:13:26
O tak - pierniczki, mniam! Już czas :)))
-
2009/12/07 10:49:44
Cudowna produkcja a ilość imponująca :)
-
2009/12/07 11:31:17
cuda :-)
-
2009/12/07 11:59:03
Muminki rządzą! ;)

Hmmm wyrzucić dom przez okno... ;) hehe - no też można ;)
-
2009/12/07 20:40:03
Ale cudne pierniczki i jak dużo napiekłyście! Domek też fajny, poza tym stoi w lesie i zza drzew nie widać, że koślawy :)
-
2009/12/08 10:37:32
Niestety Felluniu, ten las to tylko jedna wymazana lukrem choinka :) (za to w otoczeniu jest także przerośnięty ludek z piernika, jw. łoś i Tata Muminka :)
Durszlak.pl

Page copy protected against web site content infringement by Copyscape

Twitter Updates

    follow me on Twitter
    Coś niecoś

    POMOŻECIE? PustaMiska - akcja charytatywna
    Darmowe statystyki