|
Blog > Komentarze do wpisu
Sernik z ricottyZrobiłam ten sernik już dawno temu... Jeszcze dłużej, niż zdjęcia i wpis czekały na swoją kolej, gapiłam się na przepis na to ciasto w How to be a domestic goddess, i wzdychałam i zastanawiałam się, czy je zrobić. Przyznaję, że przerażały mnie składniki (12 jaj i 1,5 kg ricotty, i duża tortownica, której nie mam). Przełom nastąpił w dniu, w którym mnie oświeciło, że przecież mogę upiec sernik z 1/2 porcji (tak, zajęło mi to kilka lat... :) Użyłam ricotty, ale sądzę, że twaróg sernikowy (trzykrotnie mielony) - byle łagodny, nie za kwaśny, ricotta jest bardzo neutralna i delikatna - byłby jak najbardziej ok. Samo przygotowanie ciasta i upieczenie jest bajecznie proste, bardziej skomplikowane jest suszenie, ale okazało się także łatwiejsze niż myślałam.
Nigella się zachwycała sernikiem ("Jedzcie i płaczcie"), a ja... miałam wrażenie, że czegoś brakuje. W przepisie była sugestia podania deseru z truskawkami, np. doprawionymi octem balsamicznym lub zwykłych, i chyba rzeczywiście dodatek świeżych owoców byłby wskazany. Może wyrazista owocowa polewa, jak w serniku londyńskim, albo lemon curd? Bo nie da się ukryć, że tu mamy po prostu lekko posłodzoną, upieczoną ricottę :) Innymi słowy przepis mnie już nie męczy, wykonałam i raczej do niego nie wrócę, a może komuś się przyda. Szczególnie, że ciasto wykonałby i mało zdolny pięciolatek, a odwracania i osuszania nie ma co się bać. niedziela, 31 stycznia 2010, ptasia
TrackBack
Komentarze
2010/01/31 21:31:35
A to brzydko ze strony autorów przepisów ;) I no właśnie, mdły.
A jeszcze nie kupiłam ;) Miałam iść do drogerii pomacać, ale co mijałam Sephorę w Kraku, to mi się nie chciało ;) Jak siebie znam, w końcu kupię przez neta... 2010/01/31 21:42:21
Gratuluję odkrycia moja miła. A sernik jak to sernik pychota. Ja sobie chyba sprawię te Nigelle, tak mnie zachęcasz...
2010/01/31 23:07:19
Sernik z ricotty , mniam, jaki musi być pyszny i puszysty! Musze kiedyś zrobić taki:)
2010/01/31 23:47:34
Ja jadłam niedawno taki sernik z sosem z czerwonej porzeczki, bardzo zacnie się to komponowało. Bo sam to rzeczywiście lekko pusty w smaku.
2010/02/01 09:43:17
czyli wiele halasu o nic ;)
niewspolmiernie za duzo roboty z tym suszeniem w stosunku do efektu, skutecznie mnie zniechecilas ;) szybciej i taniej mi wyjdzie zamieszanie PetitSuisse z cukrem, wanilia i skorka cytrynowa :) a co do sernika, jak na razie po wyprobowaniu roznych opcj w moim prywatnym rankingu i i tak prowadzi klasyczny sernik wiedenski z mielonego w domu twarogu, z rodzynkami, skorka i na kruchym spodzie. i tak chyba juz pozostanie na zawsze :) pozdrawiam 2010/02/01 10:29:48
Aniu, czerwona porzeczka - dobrze gadasz...
Leloop: :) Roboty obiektywnie nie ma tak dużo, no, tylko właśnie - proporcjonalnie do efektów to za dużo :) 2010/02/01 17:04:14
Bardzo mnie ucieszyl Twoj wpis, Ptasiu. Juz od dawna chodzi za mna ten sernik. I od dawna sie mu opieram. Teraz mam przynajmniej mocny argument w reku ;)
Milego wieczoru! 2010/02/03 16:18:29
Jak do tej pory piekłam kiedyś tylko takie malutkie serniczki cytrynowe z ricotty i ogromnie mi smakowały. Za to ten ogromnie ciekawy z powodu metody suszenia i małej ilości składników ... może spróbuję, tylko napisz czy z tej połowy porcji do 18 też wejdzie? Nie mam 20, a nie chce mi się już 5 czy 6 tortownicy kupować :P
2010/02/03 17:00:39
Tili: myślę, że wejdzie do 18, tylko wyrośnie Ci pewnie do samego brzegu (i opadnie...), no i może byś musiała chwilę dłużej piec, ale to sama zobaczysz.
|
![]() ![]() ![]()
|
Teraz już wiem dlaczego!
Ale chyba i tak mi mało smakował - właśnie taki mdły był z lekka.
Za to truskawki w balsamico to bym pojadła oj pojadła...
:)
PS
Kupiłaś? :)