|
Blog > Komentarze do wpisu
Pączki!
Spotkaliśmy się z Mi. i E., aby, jak w zeszłym roku, usmażyć faworki i pączki. Świetnie się złożyło, że akurat przepis 'zadała' nam Olcik w ramach Weekendowej Cukierni. Robiłam z 1/2 porcji, wyszło ok. 12 średniej wielkości pączków. Poniżej kopiuję przepis z moimi uwagami (przede wszystkim zredukowałam o 1/2 drożdże i smażyłam na oleju we frytkownicy, no i ponieważ pojawia się 'znikający' spirytus, pominęłam go w przepisie*. Pączki odstawiłam także do napuszenia po uformowaniu). Przepis pochodzi z książki W kuchni babci i wnuczki (okazało się, że ją mam, a nigdy nie używałam - teraz się zachęciłam, bo pączki wyszły świetne).
Ciasto bardzo dobrze się formowało, było miękkie i elastyczne. Ku radości E. niektóre pączki wyszły szczególnie "kostropate", tj. z wybrzuszeniami i innym cellulitem ;). A smak... Powiem tak: dopóki nie zjadłam ciepłego, świeżego pączka, wydawało mi się, że pączków nie lubię. I takich z cukierni, z lukrem, już nie super-świeżych, wciąż nie lubię. A te drugie - uwielbiam. Niestety, należy je zjeść na świeżo, jak najszybciej - po poleżakowaniu nawet niecałą dobę nieprzyjemnie upodabniają się do sklepowych. Oczywiście, wiem, że wielu osobom to nie przeszkadza. A oto, jak wyglądały nasze faworki: Przepis ten sam, co rok temu, smażone także we frytkownicy (i wałkowane w maszynce do makaronu :). poniedziałek, 08 lutego 2010, ptasia
TrackBack
Komentarze
Gość: Trt., 088156226040.radom.vectranet.pl
2010/02/08 18:50:14
Rozkoszne. Ja na bloga weszłam w innej sprawie, szukam ciasteczek drobnych, które zachwycą gości, muszą być więć wyjątkowe ale i dobrze wygladac. jakies typy?
2010/02/08 19:03:28
o matko jakie apetyczne , ja też lubię tylko takie domowe i ciepłe i raz do roku mi starczą
Hm , zawsze były w tłusty czwartek a w tym roku nie wiem czy dam rade je usmażyć i mimo ,że za paczkami nie przepadam to bym bardzo chciała ,żeby jednak mogła je usmażyć w tłusty czwartek 2010/02/08 19:03:48
Hm, z tym, aby 'dobrze wyglądały' będzie niełatwo, bo jakoś nie jestem najlepsza w ładnych wypiekach. Moje ulubione drobne ciasteczka to chyba te:
cosniecos.blox.pl/2008/02/Ciasteczka-owsiane-z-biala-czekolada-i-zurawina.html Ale śliczne specjalnie nie są. Bardzo dobre dla dorosłych po obiedzie np. są te czekoladowe: cosniecos.blox.pl/2009/07/Ciasteczka-czekoladowe-babci-Boyd.html A może dukaty-czekoladki? Robiłam z kuwertury, ale można i z czekolady, i chyba wyglądają nie tak źle: cosniecos.blox.pl/2009/11/Mendiants-czekoladowe-talarki.html 2010/02/08 21:19:05
Pączusie jak malowane! Ja się ich boję... Faworków podobnie ;)
Z kakałkiem to dałam plamę, wszystko przez moje gapiostwo: kupiłam mleczko już 1,5 tyg. temu. Miałam je robić w ten weekend, w P-szu i nie wzięłam ze sobą puszki! A jak się pewnie domyślasz, mleczka kokosowego w P. brak. BYłam w 4 marketach, nie było w żadnym... 2010/02/08 21:21:21
ach ta dzisiejsza mlodziez ;) za moich czasow ciasto na faworki walkowalo sie butelka po winie bulgarskim :D, byly cudownie cienkie, kruche i wyszlo ich chyba ze trzy miednice :)
paczki z celulitem uwielbiam :) juz sie nie moge doczekac czwartku :) 2010/02/08 21:25:28
Aniu: no, to jesteś usprawiedliwiona IMHO. A czego się pączków boisz? Tj. ile ich zjesz :)?
Leloop; jakie te butelki wielofunkcyjne :) (Kiedyś czytałam wspomnienia A. Kręglickiej, jak to butelką po winie ucierała pesto). 2010/02/08 21:56:34
Świetne pączki i świetne faworki! Mniam, mniam:) Oj, zeby można się było nimi bezkarnie objadać hy hyhy ;))) , to jadłabym zwłaszcza faworki, bo pączki to ja tak sobie ;)
2010/02/09 10:16:49
Ptasiu, czuje ze gdyby Pola zjadla smazone przez Ciebie faworki, to nie mowilaby ze faworkow nie lubi, tak ja z paczkami mialas Ty :-)
Wlasnie pomyslalam, ze mialam nie robic paczkow, az nie zrobi ktos ze znajomych, no to musze... 2010/02/09 17:03:24
To tgłupio z mojej strony zrobić Tydzień bez zakupów na tłusty czwartek. Czy jak zjem twojego pączka to będzie złamanie zasad?
Gość: madzia, proxy.iimcb.gov.pl
2010/02/10 14:32:35
Asiu, oto wiadomosc od Lukiego i jego Babci (on z Roztocza pochodzi, wiec stad takie komentarze czyli to co podpatrzyl w dziecinstwie - niekoniecznie dobrze zapamietal - to juz moja uwaga...):
" Paczki wygladaja slicznie, ale mam dwie uwagi co do przepisu. Jesli sie nie jest wegetarianinem, to wiele sie traci smazac paczki na oleju... spirytus (ew. ocet) dodaje sie do ciasta, by ciasto nie wchlonelo duzo tluszczu podczas smazenia... " A moj komentarz jest taki, ze zaluje ze mnie nie bylo:((((( 2010/02/10 14:51:26
Madziu, my też żałowaliśmy. A za uwagi dziękuję. Spirytus zlikwidowałam, bo był w składnikach, ale znikał potem w przepisie, i a/nie byłam do końca pewna, co z nim zrobić, b/uznałam, że może to być błąd drukarski, po tym, jak znalazłam inne przepisy bez spirytusu. Swoją drogą, wanilia, którą dałam, jest na alkoholu (wódce), więc może zadziałała podobnie ;) Co do smalcu: no ja jednak od paru lat mówię mu nie ;) (i zapachowi podczas smażenia, i skutkom ubocznym związ. z żołądkiem). Nie mówiąc o tym, że we frytkownicy to jednak raczej trzeba użyć oleju (a komfort smażenia we frytkownicy jednak nieporównanie większy).
2010/02/10 17:13:41
Ja się bardzo cieszę, że zachęciłaś się do tej książki po zrobieniu pączuszków, za serce mnie ścisnęło, gdy przeczytałam, że "zniechęciłam się" !:o
oj.. cieszę się, że smażyłaś. Ja smażę jutro:*
Gość: Pearl, 86-43-214-200-dynamic.b-ras2.bbh.dublin.eircom.net
2010/02/10 23:19:04
Przepis rewelacyjny! Wlasnie zjadlam kilka swiezo usmazonych, rozplywaja sie w ustach, mieciutkie. Samo surowe ciasto mialo tak delikatna konsystencje, ze wiedzialam, ze musi wyjsc! Maz zachwycony, musze Mu juz wydzielac porcje ;))
2010/02/16 20:52:23
Trudno powiedzic ktore ladniejsze, ale cos mam wrazenie ze chrustu bym zjadla od Ciebie z pol talerza Ptasiu :-)
2010/03/01 16:26:54
Ładnie Ci wyszły pączusie, które uwielbiam jeść jeszcze na ciepło, szkoda, że są tak kaloryczne... :)))
|
![]() ![]() ![]()
|