|
Blog > Komentarze do wpisu
Gulasz z dzikaTrochę się biedny gulasz naczekał na wstawienie, bo robiłam go przed urlopem... właściwie, to pewnie z miesiąc temu ;) Cóż, lepiej późno niż wcale, a zapewniam, że był pyszny. I przyrządzić go można także z innego mięsa czerwonego, chudego lub obkrojonego z tłuszczu (głosowałabym za jagnięciną lub wołowiną).
Gdy jedliśmy gulasz pomyślałam, że choć wciąż mistrzynią mięs duszonych pozostanie dla mnie moja Mama, chyba jednak czymś właściwym nasiąkłam, jako ta skorupka, za młodu... * O których niedługo więcej powiem ;). wtorek, 16 marca 2010, ptasia
TrackBack
Komentarze
2010/03/16 21:34:40
Wiosna zamierzona, polowałam na nią trochę ;)
A sarenkę masz tu: cosniecos.blox.pl/2008/01/Pieczona-sarnina-i-zapiekane-ziemniaki-z-selerem.html 2010/03/17 08:53:12
Skojarzyło mi się z ostatnią książką Tokarczuk i trochę się przestraszyłam tego dzika. Dzik jest dziki, ale kto wie.
2010/03/17 09:28:53
Z Tokarczuk zatrzymałam się chyba na 3-ciej książce. A dzik może i jest dziki, ale także - a może właśnie dlatego - dooobry...
2010/03/17 09:33:51
Pysznie wygląda. Z przyjemnością bym spróbowała :)
Pozdrawiam wiosennie :) 2010/03/18 08:11:42
Bardzo lubię gulasz z dzika, choć muszę przyznać, że robię go zuuupełnie inaczej niż Ty:))
2010/03/25 23:11:10
Patasiu, zachwyca mnie Twoja milosc do dziczyzny (a wrecz zachwyca moja Mame ktora podsylala mi juz ze 2 razy Twoj przepis na cmber z sarny), milosnikow dziczyzny jest wielu, ale jacys w ukryciu? Swietnie brzmi ten Twoj gulasz!
2010/03/26 07:16:13
Basiu, bardzo się cieszę, że Twojej mamie przepisy się spodobały! A to wszystko kwestia ekspozycji w dzieciństwie ;) Babcia Ł. zupy robiła straszne, ale za to jej duszony zając np. - miodzio.
|
![]() ![]() ![]()
|
Czekam na sarnę ;))))