|
Blog > Komentarze do wpisu
Obiadowe kanapki na ciepłoOto, co niedługo przed wyjazdem przyrządził dla nas M: piętrowe kanapki na ciepło, które zjedliśmy na obiad. Główne składniki: wędzony boczek, chleb razowy i steki z tuńczyka. Polecam.
A oto dowody na to, że po wiośnie (miniony tydzień), w Alpach jeszcze może wrócić zima. W takiej zadymce śnieżnej dziś chodziliśmy na biegówkach, a pewien pan wyprowadzał kilka husky (w ten weekend odbywają się psie zawody). sobota, 06 marca 2010, ptasia
TrackBack
Komentarze
2010/03/06 20:19:03
A Ptasia hasała w tym czasie z psami. Cudnie. I te steki z tuńczyka.
2010/03/06 20:20:58
w taką zimnicę wszystko co jest na ciepło smakuje lepiej
nawet kanapki 2010/03/06 20:34:07
Narzeczono: Nie, nie, Ptasia pomykała w szpurach, zezując niespokojnie w stronę psów, bo choć husky b. lubię, to jednak 6 sztuk to całkiem dużo, a gdyby tak zaczęły biec za ruchomym celem... Były jednak bardzo, bardzo dobrze wychowane, no i na krótkiej smyczy :)
2010/03/07 18:01:56
Oczko, steki z tuńczyka są mmm ;) Jedyna ryba, która smakuje jak mięso - zagadka.
Gość: madzia, proxy.iimcb.gov.pl
2010/03/08 14:40:05
Asiu, na biegowkach...:)??? Dzielna z Ciebie Dziewczyna!!!
2010/03/08 16:52:52
Madziu, ale biegówki to nie to samo, co skitury ;) A poza tym my na nich zawsze, tj. od kilku lat zawsze :)
2010/03/10 01:48:19
Myślałam, że to kawałek piersi z kuraka na chlebie :)
Z tuńczykiem też bym zjadła. Może nie o tej porze, ale tak ze 5 godzin temu... :) |
![]() ![]() ![]()
|
Pozdrawiam ciepło Ptasiu!:)