Głównie o kuchni, jedzeniu, gotowaniu - ale nie tylko...
Blog > Komentarze do wpisu

Spaetzle, czy też galuszki, i coś do nich

Wspominałam niedawno spaetzle, zwane na Węgrzech galuszkami (a w Czechach - haluszkami). Do ich wyrobu najlepiej mieć specjalne sitko z dziurkami, chyba, że ktoś chce lać do wrzątku masochistycznie kluseczka po kluseczce na łyżeczce lub posiada łyżkę cedzakową o odpowiednich dziurkach (najczęściej są albo za małe, albo za duże). Mnie ten szczegół techniczny w każdym razie skutecznie hamował. Gdy w sklepie w Zell am See znalazłam jednak stosowny gadżet, wiedziałam, że muszę go mieć. A potem nie było odwrotu...

Przepisów przeczytałam wiele, m.in. R. Makłowicza i ten załączony do sitka, ale zdecydowałam się na opcję, którą widziałam w kilku miejscach w internecie. Przepis przetestowałam już trzykrotnie.

Składniki (na 4 niewielkie porcje*): 2 szklanki mąki (ok. 300g), 1 jajo, ok. 1 1/4 szklanki wody, 2 łyżki oleju/oliwy

Wymieszać mąkę z jajem, 1 łyżką oleju i wodą. Można zacząć od wlania 1 szklanki, ale raczej będzie konieczne dodanie większej ilości. Wyrabiać na spójną, ale lejącą masę (wg Makłowicza, rzadszą niż masa na 'polskie lane kluseczki'). Mi ona przypomina trochę ciasto na racuchy lub bardzo luźny zaczyn na ciasto chlebowe. Masę przecieramy przez specjalne sitko (patrz zdjęcie poniżej - to właśnie nasza pamiątka z wakacji) na dobrze osolony (jak woda na makaron) wrzątek (do którego daliśmy pozostały olej). Najlepiej robić to na raty, gdyż ciasto także gotuje się podczas przecierania od rozgrzanego sitka. Gotujemy kluseczki ok. 2 minut, w praktyce - do wypłynięcia na powierzchnię wody. Odcedzamy, przelewamy b. krótko zimną wodą, serwujemy.

* Robiąc kluseczki z 1/2 porcji, dla 2 osób, dałabym wciąż 1 jajo, tylko dolała mniej wody.

Mamy galuszki... I co dalej? Pasuje do tego każde danie z sosem, czy też w formie sosu (np. niedawny gulasz z dzika). A oto sos, który towarzyszył debiutowi spaetzlowemu: pomidorowo-warzywny. Może być w wersji bezmięsnej, może być z dodatkiem boczku lub wędzonki.

Składniki (na ok. 4 porcje): kawałek wędzonki, boczku lub kiełbasy (opcjonalnie), 1 duża cebula, 2  średnie marchewki, 700 ml passaty pomidorowej, sól, pieprz, papryka słodka i ostra, opcjonalnie: ulubione suszone zioła, garść startego sera żółtego

W wersji nie wege wrzucamy wędlinę pokrojoną w kostkę na rozgrzaną suchą patelnię i przesmażamy, wytapiając z niej tłuszcz. W wersji wege rozgrzewamy na patelni oliwę. Na wędlinę/oliwę wrzucamy pokrojoną w półplasterki cebulę, chwilę przesmażamy, dodajemy marchewkę, obraną i pokrojoną w cienkie plastry. Po chwili dodajemy passatę, mieszamy, ew. rozrzedzamy lekko wodą, jeśli pomidory są zbyt gęste. Doprawiamy do smaku solą, pieprzem, papryką słodką i ostrą (zgodnie z upodobaniami), ew. dodajemy parę szczypt ulubionych ziół. Dusimy całość na średnim/niewielkim ogniu, aż marchewka osiągnie pożądany stan miękkości (znów, zależy to od indywidualnych upodobań - ja np. wolę nieco twardszą, niż M). Tuż przed podaniem, po zdjęciu z kuchenki, mieszamy sos z garścią startego sera żółtego (opcjonalnie, ale polecam) i natychmiast podajemy - z galuszkami, oczywiście.

Oto zaś danie, które ostatnio do spaetzli przygotował M, gdy gościliśmy moich rodziców - Boeuf Strogonow.

Składniki (na ok. 5-6 porcji): 0,6 kg mięsa wołowego (u nas było to mięso na rumsztyk),  1 duża cebula, 0,5 kg pieczarek, ogórek kiszony lub konserwowy (1-2 sztuki), 500 ml bulionu drobiowego (u mnie domowy) lub wołowego, 500 ml przecieru pomidorowego, wino czerwone (1 kieliszek), 200 g śmietany 18%

Mięso pokroić w kostkę, obsmażyć na oliwie, najlepiej partiami, w szerokim rondlu/głębokiej patelni. Wyłowić, do tego samego rondla wrzucić drobno pokrojoną cebulę, chwilę przesmażyć, dorzucić umyte i pokrojone w plastry pieczarki. Przesmażyć całość około 10 minut. Umieścić z powrotem mięso w rondlu. Dodać bulion, przecier, pokrojonego drobno ogórka i wino. Doprawić solą i pieprzem, dusić na małym ogniu ok. 1 godziny. Tuż przed podaniem domieszać delikatnie śmietanę (najlepiej stopniowo, wcześniej wymieszawszy ją z sosem mięsnym) i już nie zagotowywać. Podawać najlepiej z galuszkami ;), ogórkami kiszonymi  jako dodatek i czerwonym winem.

Czy zachęciłam Was do lanych kluseczek w wersji mini?

środa, 31 marca 2010, ptasia
Print Friendly and PDF

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2010/03/31 21:13:38
MMmmmm
Super
-
2010/03/31 21:34:29
Spätzle to nasza ulubiona potrawa w pewnej knajpce w Heidelbergu, podsmażone z boczkiem i serem, obowiązkowo z piwem ;).
w Niemczech można kupić już gotowe tylko do odgrzania, u nas w formie makaronu (znaczy się suche). lubię je tez w wersji z sosem :)
kiedyś bawiłam się w domowe spätzle używając do tego płaskiej tarki z dużymi dziurkami, łatwo nie było ale udało się ;)
widziałam tez wersje "deskową", ciasto rozlewa się na desce i skrawa do wody nożem, wymaga wprawy i szybkości :)
znalazłam tez zdjęcie takiego ustrojstwa http://www.kitchenfantasy.com/spaetzle_maker.htm
wszystkiego najsmaczniejszego z okazji nadchodzących Świąt :)
-
2010/03/31 22:11:44
Leloop, to sitko, które widać na zdjęciu nr 3, to właśnie takie specjalne ustrojstwo :) Na zdjęciu M szybko przeciera ciasto do wody plastikową łopatką.
-
2010/03/31 22:30:48
A zachecilas, a jakze.
Wiesz Ptasiu, powoli sie gubie w tych klichach, knedlach ktore wsztstkie wdziecznie nazywa sie po angielsku "dumplings" :-)
Znasz moze bryndzové halušky? Ziemniaczane, obledne...
Pozdrowienia sle!
-
2010/03/31 23:10:43
tak, zrozumialam :)
linka podałam tylko jako ciekawostkę
-
Gość: Anne Marie, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/04/01 10:12:35
Mmm... te galuszki wyglądają tak apetycznie... Ja bym już nawet tego sosiku nie zdążyła zrobić i całe je wyjadła ;] ;]
A takiego sitka to ja no oczy jeszcze w życiu nie widziałam ;o Aż mi wstyd ;p

A ja mam do Ciebie jedno małe skromne pytanko... ^^
Bo w zeszłym roku na Wielkanoc robiłaś buchty z marcepanem... I w tym roku ja chciałabym je upiec rodzince...
Tylko mam pewien problem: Czy likier pomarańczowy można czymś zastąpić? Najlepiej niealkoholowym... Alby czy można z niego zrezygnować?
Odp. ;]
-
Gość: Annika, *.dip.t-dialin.net
2010/04/01 14:03:31
Najlepsze Spätzle to na kazde 100 g maki 1 srednie jajo , zadnego oleju.
-
2010/04/01 15:06:27
Leloop, no to ja nie zrozumiałam :) BTW, czytałam gdzieś, że te sitka są najróżniejsze...
Basiu, a te haluszki z bryndzą muszą być dobre - nie znam, ale brzmią smakowicie.
Anniko, taki przepis jak podajesz (100 g mąki = 1 jajo, czyli niemal jak na domowy makaron, tylko tu dodatkowa woda) był załączony do sitka. Kiedyś też wypróbuję.
Anne Marie - dodałabym może skórkę startą z pomarańczy, ew. z cytryny. Przyda się także trochę więcej płynu do masy, więc może sok wyciśnięty z ww. pomarańczy lub odrobina więcej mleka? Ew. można by dać, zamiast skórki cytrusowej, parę kropel wanilii lub innego ekstraktu/zapachu.
-
2010/04/01 18:30:24
Tak to bardzo proste i fajne jedzonko...kiedyś (w dzieciństwie były bardzo popularne, do dziś z sentymentem wspominam takie kluseczki...
-
2010/04/02 10:46:34
Ptasiu, a ja spetzle robiłam właśnie metodą deseczkową - tutaj: kuchniaszczescia.blogspot.com/2008/10/kulinarne-odkrycia.html

Pierwsze były zabawne, ale potem wychodziły już szybciutko i ładnie :) Z tym Waszym boeuf strogonow to bym je zjadła :)

Buziak cieplutki na wesołe święta :*
-
2010/04/02 23:23:00
Tili, to Ty niezła jesteś :) Ja jestem leń, i to niezdarny, więc chyba szybko by ta deseczka pofrunęła przez okno ;)
-
2010/04/04 06:19:25
Uwielbiam spaetzle! piękne ci wyszły:)
Wesołych Świąt!
-
Gość: olusia, *.dip.t-dialin.net
2011/11/26 21:47:06
Mieszkam w niemczech, pod domem mam restauracje i czesto cos zamawiamy, Spätzle sa pyszne! Ogolnie daje sie ok 12 jaj na kilogram maki

@ptasia.cosniecos Ptasia on Pinterest
Page copy protected against web site content infringement by Copyscape
Durszlak.pl POMOŻECIE? PustaMiska - akcja charytatywna