|
Blog > Komentarze do wpisu
Weekendowa Piekarnia #67: Wielkanocny KurczaczekNo dobrze, w oryginale - wybranym przez gospodynię WP nr 67, Paulinę, był Wielkanocny Kogut. Ponieważ jednak Wielkanoc kojarzy mi się z zajączkami, barankami i kurczaczkami, a nie z kogutami, a zachęcano nas do kreatywności, postanowiłam ulepić Kurczaczka. W związku z tym jednak, że sztuka 3 D* nigdy nie była moją mocną stroną, mój wypiek jest dość abstrakcyjny. M zawołany, by podziwiać surowe dzieło, powiedział: "Eeee... no rozumiem, że to ma być kogucik..." Ja: "Kurczaczek". M: "... Kurczaczek. Ale nie widać". Cóż, informuję: to jest kurczaczek abstrakcyjny, a to w górnym lewym rogu, to ul/słońce z resztek chleba. W piekarniku całość lekko się zrosła :) A poniżej przepis z moimi zmianami/uwagami. Składniki: Pieczywo najsmaczniejsze jeszcze ciepłe - miękkie i lekko chałkowate, ale rano następnego dnia także się dobrze sprawowało. * Dobrze, że nie widzieliście mojej rzeźby w zielonym mydle przedstawiającej gen. Świerczewskiego (czyt. wynik zadania plastycznego w II klasie szkoły podstawowej). Jako wzór służył ten banknot :) Było tym bardziej abstrakcyjnie, że nauczycielka kazała nam kupić mydło szare, po czym 90% dzieci pojawiło się w szkole z toaletowym. Uwierzcie, w tym ostatnim trudno się rzeźbi. Szczególnie z takim modelem... poniedziałek, 22 marca 2010, ptasia
TrackBack
Komentarze
2010/03/22 14:47:27
oczywiscie, ze kurczaczek, swiezo wykluty i nieporadny maluszek,cip, cip...
Gość: Krokodyl, aapr164.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/03/22 16:24:28
Cha cha, ale i tak jest wzruszający. Poza tym wygląda bardzo apetycznie. :-)
2010/03/22 20:32:32
Ptasia, cudek. Choc ja w pierwszej chwili zobaczyłam baranka, ale jestem zmęczona
2010/03/23 02:24:36
Hihihih no dobra nie widzę kurczaczka :D
Ale i tak bym się zastanawiała od której części zacząć bo mi On cały, ten kurczaczek na smakowego wygląda :) 2010/03/24 09:06:22
jak nie kurczaczek, jak kurczaczek?!
od razu, gdy tylko przeczytalam Twoj opic, wiedzialam, ze to kurczak :P a tak na powaznie: swietny jest! 2010/03/25 23:09:24
Ale mnie rozbawials Ptasiu tym generalem w mydle :D
A kurczaczek, wiesz to sie na moje oko nazywa kubizm, ale edukacje artystyczna ukonczylam (a moze wrecz nie zaczelam) dosc dawno temu... 2010/03/26 07:19:53
Basiu: co do generała, ja do tej pory nie mogę się nadziwić nad pomysłowością moich nauczycieli za PRL-u. Bo te przedziwne zadania brały się przecież z tego, że w sklepach prawie nie było farb i kredek. A że akurat to rzeźbiliśmy - cóż. Rok później malowaliśmy obrazki zimowe za pomocą pasty do zębów Nivea (prod. przez Pollenę Lechię), bo to, w przeciwieństwie do białej farby, było dostępne.
Co do kurczaczka: kubizm, mówisz :)? |
![]() ![]() ![]()
|
dziekuję za wspólne pieczenie