Głównie o kuchni, jedzeniu, gotowaniu - ale nie tylko...
Blog > Komentarze do wpisu

Hot cross buns

Oto tradycyjne brytyjskie bułeczki na Wielki Piątek - drożdżowe, bakaliowe, lekko słodkie i korzenne, ozdobione znakiem krzyża (czemu, chyba nie trzeba tłumaczyć). Obecnie można je kupić na Wyspach przez cały rok, i po tym, jak pożarłam pierwszą bułeczkę w kilka minut po wyjęciu jej z piekarnika, doskonale rozumiem, czemu tak jest. Przepis zamieściła na blogu Dorotuś, a pochodzi on z Bread Hamelmana, więc musiał być dobry ;). Zamiast proponowanego syropu użyłam podgrzanej glazury pigwówkowej.

Składniki na zaczyn:

* 37 g mąki chlebowej
* 190 g letniego mleka
* pół łyżki cukru
* 2 i 1/4 łyżeczki drożdży suchych (9 g) lub 18 g drożdży świeżych

Wszystkie składniki dokładnie wymieszać (drożdże powinny się rozpuścić). Przykryć folią i odstawić na 30 - 40 minut (zaczyn będzie bardzo rzadki).

Składniki na ciasto właściwe:

* cały wcześniejszy zaczyn
* 340 g mąki pszennej chlebowej
* 4 łyżki (u mnie 3 kopiaste) miękkiego masła
* 1 jajko
* 1/4 szklanki cukru (56 g)
* pół łyżeczki soli
* pół łyżki mielonego ziela angielskiego, ew. przyprawy do piernika lub innej korzennej do wypieków (dałam niepełne 1/2 łyżki mixed spice)
* 115 g koryntek (u mnie sułtanek, dość drobnych)
* 37 g kandyzowanej skórki pomarańczowej lub cytrynowej (u mnie 2 łyżki konfitury pomarańczowej)

Mąkę umieścić w misce, dodać miękkie masło. Za pomocą miksera wymieszać całość, aż powstaną małe grudki. Dodać jajko, cukier, sól, przyprawy i wszystko ponownie wymieszać. Dodać zaczyn, wymieszać, odstawić mikser (albo i nie...) i wyrobić ciasto ręcznie przez około 10 minut (ja wyrabiałam dalej mikserem). Na koniec wyrabiania dodać bakalie. Przykryć folią i odstawić na 1 godzinę w ciepłe miejsce (po 30 minutach ciasto lekko odgazować).

Wyrośnięte ciasto lekko zagnieść kilka razy i podzielić na 12 (u mnie 8) równych części. Uformować bułeczki i układać je na wysmarowanej blaszce (lub gęściej w większej tortownicy, jak na zdjęciu powyżej - wówczas będą to bułeczki do odrywania) w minimum 1,5 cm odstępach (ja zrobiłam większe odstępy, by bułeczki się nie złączyły). Przykryć ręczniczkiem kuchennym/folią i pozostawić w cieple na godzinę  (u mnie 45 min) do podwojenia objętości.
 
W tym czasie przygotować pastę na krzyżyki (uwaga, pasty moim zdaniem wychodzi za dużo - spokojnie można zrobić z 1/2 porcji):

* 110 g mąki pszennej
* 35 g oleju
* 80 g wody

Wszystkie składniki dokładnie wymieszać. Pasta powinna być na tyle gęsta, by nie rozlewała się na bułkach, i na tyle rzadka, by można ją było wycisnąć np. przez woreczek z odciętym rogiem lub rękaw cukierniczy.

Na wyrośnięte bułki, przed samym pieczeniem wycisnąć pastę, najpierw w rzędach poziomych, potem pionowych, by na bułeczkach powstały symbole krzyża.

Piec w temperaturze 220ºC przez około 15 minut. Warto mieć przygotowaną folię aluminiową, ponieważ bułeczki szybko brązowieją i przykryć je w razie potrzeby. Gorące, posmarować syropem (lub podgrzaną glazurą pigwówkową, lub podgrzanym dżemem morelowym).

Składniki na syrop (też moim zdaniem należy podzielić składniki na 1/2):

* 8 łyżek cukru
* pół szklanki wody

Składniki wymieszać, syrop zagotować, mieszając.

Bułeczki są aromatyczne, miękkie, dziurzaste, nie za słodkie... idealne.  Bez krzyżyków byłyby godnym zamiennikiem moim ukochanym bułeczek z rodzynkami, bez których - gdy studiowałam niedaleko Budki Szwajcarskiej - dzień był dniem straconym. Po namyśle jednak nie będę ich za często robić, jeśli nie chcę upodobnić się do szafy trzydrzwiowej - wciągają i nagle okazuje się, że dwie zjedzone jedna po drugiej, to wcale nie tak dużo, i właściwie można i zjeść trzecią.

Korzystając z okazji chciałam Wam złożyć wszystkim życzenia wszystkiego dobrego z okazji nadchodzącej Wielkanocy. Oby było smacznie, słonecznie i nie za mokro ;) - choć trochę w poniedziałek zmoknąć powinniśmy, aby się szczęściło...

PS z 04/2015: Jeśli zostanie nadmiar bułeczek, po obtoczeniu w mieszance jajka i mleka można z nich zrobić świetne smażone tosty (tzw. tosty francuskie), najlepiej z dodatkiem sosu jagodowego na ciepło (mrożone jagody rozmrozić, zagotować, dosłodzić do smaku, gotować ok. 10 minut lub aż sos nieco zgęstnieje).

piątek, 02 kwietnia 2010, ptasia
Print Friendly and PDF

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2010/04/02 23:35:23
Ach, jakie one są piękne!
Wesołych Świąt Ptasiu!:))
-
2010/04/03 07:08:38
Ślicznie rumiane! Prawda, że pyszne te bułki? My nasze zjedliśmy do końca wczoraj :-)
Wesołych Świąt!
-
2010/04/03 08:25:38
bułki jak tralala , Ptasiu wzorcowe wiesz?!
Wesołych Świąt
-
2010/04/03 08:32:17
Ptasiu, wspaniałe bułeczki i nie dziwię się, że wciągają. I ja bym do nich się dosiadła :)

Wesołego jajka i mokrego dyngusa Wam życzę :)
-
2010/04/03 09:49:47
W tym roku już nie dałam rady zrobić ale na następny to pozycja obowiązkowa. Muszą byc przepyszne, w każdym razie tak wyglądaja ;))

Zdrowych, smacznych i spokojnych świąt!
-
2010/04/03 12:42:48
Ptasiu, sliczne! Pieknie sie prezentuja :)

Ja rowniez zycze Ci wspanialych, radosnych i pogodnych Swiat!

Pozdrawiam serdecznie :)
-
2010/04/03 13:38:04
Ptasiu, to są najpiękniejsze hot cross buns, jakie kiedykolwiek widziałam. Mnie zawsze wychodzą jakieś strasznie pokraczne ;)

Życzę Wam spokojnych, zdrowych i pełnych uśmiechu Świąt.
Ściskam :*
-
2010/04/03 15:55:08
zawsze mnie urzekają te bułeczki
piękne są
-
2010/04/03 17:21:15
Apetyczne !

Wesołych Świąt Ptasiu !
-
Gość: Anne Marie, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/04/03 18:38:31
No.. wyglądają cudownie ;)
Ja tam też się już ograniczam, bo upiekłam w końcu te buchty, cudnie wyszły, najlepiej z wszystkich moich świątecznych wypieków. I rodzinka zadowolona.
Wczoraj pozwoliłam sobie na jedną, dzisiaj postanowiłam odpuścić, choć ciągnie a ciągnie, ale zbędnych kilogramów na wadzę też nie chcę ujrzeć, więc jako tako jeszcze panuję nad sobą i sowim łakomstwem ;p
-
2010/04/03 21:54:26
Wesołych, rodzinnych, cudownych Świąt Ptasiu !

śliczne bułeczki, jak malowane dosłownie
-
2010/04/04 07:06:28
Bułeczki wyglądają pięknie i bardzo smacznie!
A z okazji Świąt życzę wszystkiego najlepszego, zdrowych i spokojnych Świąt. Smacznego jajka i mokrego dyngusa:)
-
Gość: madzia, *.iimcb.gov.pl
2010/04/06 15:55:55
Asiu, buleczka byla pyszna:))) w sobote podgrzalam ja w piekarniku i zjadlam ze smakiem!!!! mniam mniam
-
2010/04/06 18:24:23
Madziu, cieszę się :)
-
2010/04/12 22:31:25
Ptasiu, widze ze ja wszedzie spozniona, co poczac... Piekna ta buleczka na pierwszysm zdjeciu, nie pieklam ich jeszcze, bo nie trafilam na ciekawy przepis, ale przekonujaco piszesz o Hamelmannowym :) Chcialabym zeby mi takie ksztaltne wyszli i ten krzyzyk, ach.. Pozdrowienia!
-
2010/04/13 13:19:19
Basiu, nie wątpię, że Twoje by Ci ślicznie wyszły. A bułeczki gorąco polecam. PS. Odpisałam na @

Ptasia on Pinterest
Page copy protected against web site content infringement by Copyscape
Durszlak.pl POMOŻECIE? PustaMiska - akcja charytatywna