|
Blog > Komentarze do wpisu
Rabarbarowo miW piątek na targu nabyłam wór rabarbaru i surowo zabroniłam panu sprzedawcy (zwanym przez nas "panem od jarmużu" - zgadnijcie, czemu...) go przecinać. Następnego dnia zaczęłam szaleć z przerabianiem. Na pierwszy ogień poszła znowu tarta rustykalna (patrz: zdjęcie górne). Podobnie jak w przypadku wersji malinowej, warto zwrócić uwagę, aby mocniej podpiec spód, bo rabarbar ma to do siebie, że puszcza sok. Przechowywana w lodówce tarta może trochę nasiąknąć, ale przy właściwym podpieczeniu spodu nie powinno to przeszkadzać. Po tarcie zajęłam się koktajlem na śniadanie.
Na koniec zaś był kompot rabarbarowy - taki, jak poprzednio. Tym razem dałam trochę mniej rabarbaru - 3 duże łodygi, dlatego wyszedł dużo jaśniejszy. Na zdjęciu świeżo przygotowany i wystudzony - przechowywany w lodówce trochę ciemnieje. Bardzo jestem zadowolona, że to już ta różowa pora roku... środa, 12 maja 2010, ptasia
TrackBack
Komentarze
gospodarnanarzeczona
2010/05/12 18:57:09
Pan od Jarmużu? Może coś więcej?
2010/05/12 19:05:51
:) No więc w tej części głównej nie krytej - otwartej-warzywnej, i niedaleko hali głównej, i niedaleko wejścia do tych najnowszych, krytych straganów, stojąc tyłem do Jana Pawła - po prawej stronie, jest pan, który miał kiedyś jarmuż (w zeszłym roku). Niestety miał go tylko chyba testowo (cały taki krzaczek ucięty), przy czym chyba wykupiłam 1/2, no, ale został Panem od Jarmużu (wcześniej nazywałam go Panem od Bakłażanów, bo miał ładne :).
2010/05/12 19:17:55
Ja to się zastanawiam cały czas dlaczego jeszcze nie mam rabarbaru... ?;)
Mniam,mniam, też chcę zeby mi było rabarbarowo:) Pozdrawiam. 2010/05/12 19:28:45
Wydrukuje sobie komentarz i pójdę, bo mam kiepska orientacje, chyba ze mi zrobisz rysunek. Moze lobby jarmużowe? My w zeszłym roku posadziliśmy sobie jarmuż, ale w tym roku chyba nie bedzie zbiorów, więc by sie przydal taki pan.
2010/05/12 19:34:34
Haha, to ja w zamian poproszę rysunek jak dojść do pana od tofu na wagę i egzotycznych, bo za cholerę nie mogę go znaleźć :) Ale wiem: zerknę, jaki pan Jarmuż ma nr stoiska i przy okazji polobbuję o jarmuż. A Ty sprawdź, jaki ma nr pan egzotyczny ;)
2010/05/12 20:54:35
ta różowa pora roku rzeczywiście jest wyjątkowo apetyczna i kusząca :)
2010/05/12 23:06:08
Mi też :) I w dodatku też kompotowo :D
Wy to z Kasią Gospodarną w ogóle jakieś potajemne ścieżki znacie trzeba mi się z Wami kurczę skolegować :D 2010/05/13 19:51:07
hmm wszedzie do okola rabarbar i rabarbar a u mnie ciagle niet! chyba sie przejde jutro na inny bazarek ;-) tez chce sobie troche porabarbarowac :-D
2010/05/13 21:39:04
No tak, dziewczyny, szukać, szukać, robić, jeść, bo długo to go nie będzie...
Gość: pizzożerca, egw198.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/05/14 09:25:59
szkoda, że rabarbar jest przez tak krótki czas...
|
![]() ![]() ![]()
|