Głównie o kuchni, jedzeniu, gotowaniu - ale nie tylko...
Blog > Komentarze do wpisu

Rabarbarowo mi

W piątek na targu nabyłam wór rabarbaru i surowo zabroniłam panu sprzedawcy (zwanym przez nas "panem od jarmużu" - zgadnijcie, czemu...) go przecinać. Następnego dnia zaczęłam szaleć z przerabianiem. Na pierwszy ogień poszła znowu tarta rustykalna (patrz: zdjęcie górne). Podobnie jak w przypadku wersji malinowej, warto zwrócić uwagę, aby mocniej podpiec spód, bo rabarbar ma to do siebie, że puszcza sok. Przechowywana w lodówce tarta może trochę nasiąknąć, ale przy właściwym podpieczeniu spodu nie powinno to przeszkadzać.

Po tarcie zajęłam się koktajlem na śniadanie.

Składniki: upieczony rabarbar z ok. 4 średnich łodyg (metoda jak tutaj), schłodzony, 4 kopiaste łyżki gęstego jogurtu, 4 łyżki mleka, 2 łyżki cukru.

Rabarbar (wraz z wytworzonym sokiem) umieścić w blenderze z jogurtem, mlekiem i cukrem. Zmiksować na gładko. Sprawdzić dosłodzenie i gęstość (ew. lekko rozrzedzić dodatkowym mlekiem). Na zdjęciu udekorowany cząstkami upieczonego rabarbaru.

Na koniec zaś był kompot rabarbarowy - taki, jak poprzednio. Tym razem dałam  trochę mniej rabarbaru - 3 duże łodygi, dlatego wyszedł dużo jaśniejszy. Na zdjęciu świeżo przygotowany i wystudzony - przechowywany w lodówce trochę ciemnieje.

Bardzo jestem zadowolona, że to już ta różowa pora roku...

środa, 12 maja 2010, ptasia

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2010/05/12 18:57:09
Pan od Jarmużu? Może coś więcej?
-
2010/05/12 19:05:51
:) No więc w tej części głównej nie krytej - otwartej-warzywnej, i niedaleko hali głównej, i niedaleko wejścia do tych najnowszych, krytych straganów, stojąc tyłem do Jana Pawła - po prawej stronie, jest pan, który miał kiedyś jarmuż (w zeszłym roku). Niestety miał go tylko chyba testowo (cały taki krzaczek ucięty), przy czym chyba wykupiłam 1/2, no, ale został Panem od Jarmużu (wcześniej nazywałam go Panem od Bakłażanów, bo miał ładne :).
-
2010/05/12 19:17:55
Ja to się zastanawiam cały czas dlaczego jeszcze nie mam rabarbaru... ?;)

Mniam,mniam, też chcę zeby mi było rabarbarowo:)

Pozdrawiam.
-
2010/05/12 19:28:45
Wydrukuje sobie komentarz i pójdę, bo mam kiepska orientacje, chyba ze mi zrobisz rysunek. Moze lobby jarmużowe? My w zeszłym roku posadziliśmy sobie jarmuż, ale w tym roku chyba nie bedzie zbiorów, więc by sie przydal taki pan.
-
2010/05/12 19:34:34
Haha, to ja w zamian poproszę rysunek jak dojść do pana od tofu na wagę i egzotycznych, bo za cholerę nie mogę go znaleźć :) Ale wiem: zerknę, jaki pan Jarmuż ma nr stoiska i przy okazji polobbuję o jarmuż. A Ty sprawdź, jaki ma nr pan egzotyczny ;)
-
2010/05/12 20:54:35
ta różowa pora roku rzeczywiście jest wyjątkowo apetyczna i kusząca :)
-
2010/05/12 23:06:08
Mi też :) I w dodatku też kompotowo :D
Wy to z Kasią Gospodarną w ogóle jakieś potajemne ścieżki znacie trzeba mi się z Wami kurczę skolegować :D
-
2010/05/13 07:16:41
Czas wybrać się na zakupy rabarbarowe :)
-
2010/05/13 10:12:23
mam ochotę na wszystko. i nie wiem na co najbardziej..
-
2010/05/13 19:51:07
hmm wszedzie do okola rabarbar i rabarbar a u mnie ciagle niet! chyba sie przejde jutro na inny bazarek ;-) tez chce sobie troche porabarbarowac :-D
-
2010/05/13 21:39:04
No tak, dziewczyny, szukać, szukać, robić, jeść, bo długo to go nie będzie...
-
Gość: pizzożerca, egw198.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/05/14 09:25:59
szkoda, że rabarbar jest przez tak krótki czas...
Durszlak.pl

Page copy protected against web site content infringement by Copyscape

Twitter Updates

    follow me on Twitter
    Coś niecoś

    Follow Me on Pinterest

    POMOŻECIE? PustaMiska - akcja charytatywna
    Darmowe statystyki