|
Blog > Komentarze do wpisu
Zupa z sałaty i lubczyku
* Ale on też nigdy nie lubił różnych zielonych, 'trawiastych' koktajli z krakowskiej Chimery, które ja piłam z przyjemnością. piątek, 21 maja 2010, ptasia
TrackBack
Komentarze
mydelicious
2010/05/21 17:31:07
a ja marzę już o jajecznicy z lubczykiem :) pyszna ta Twoja zielona zupka!
2010/05/21 19:45:08
mnie bardzo cieszy ,że takie zupy na nowo są odkrywane
Ja lubię zupy z różnego ,,zielska" 2010/05/21 21:55:00
Zupa z salaty, hmm brzmi bardzo przyjemnie i swiezo. Nigdy wczesniej nie jadlam, do wyprobowania :)
2010/05/21 22:17:42
Mydelicious: hm, a ja nigdy nie jadłam jajecznicy z lubczykiem...
Margot: przyznaję, że myślałam o Tobie, wstawiając wpis, że mogłoby Ci się podobać... Monikucha i Majana: dzięki ;) 2010/05/21 23:55:18
pysznie wygląda
strasznie mam ochote na zieloną zupę zapraszam do 2 części mojego konkursu smakuje.blox.pl/2010/05/Herbaty-Szlachetny-Smak-i-KONKURS.html 2010/05/22 09:29:15
I jeszcze lubczyk do tego! Swietny pomysl :)
Ja salate wlasnie w taki 'nietypowy' sposob musze przemycac czasami do naszego menu, maz bowiem 'samej' w miseczce nie tknie niestety ;) Ale gdy tylko zmieni ona 'wyglad', nikt nie domysla sie nawet, ze salata nadal tam jest ;) Twoja zupe tez sobie wiec zapisuje :) Pozdrawiam! 2010/05/22 10:45:30
zupa z sałaty rzeczywiście brzmi zadziwiająco. ale teraz to i ja mam ochotę spróbowac.
2010/05/23 18:47:39
Weź, jak ja czytam o tych twocih ogrodniczych sukcesach to zaczynam knuć, czyby się nie przemieścić tam za wami i potajemnie podglądać Ptasię ogrodniczkę.
2010/05/23 19:36:47
Jeśli ktoś jeszcze zrobi, niech da znać, jak smakowało ;).
Narzeczono: :) Nie ma sprawy, tylko ja raczej się zdaję na prawo dżungli: przetrwają najsilniejsi. Po 3 zamordowanych rozmarynach przekonałam się np., że to zioło chyba jednak nie lubi tamtejszej zimy. 2010/05/23 22:54:13
A ja lubie zupe z sałaty. Nie wiem wprawdzie, czy akurat w tej wersji z lubczykiem przypadłaby mi do gustu, bo ten lubczyk chyba troche dominuje w tej zupie, ale taka jaką robiłam dotychczas poważam. Tutaj w GP:
fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,70205273,70205273.html Koniecznie też w tym roku sadzę lubczyk na działce, bo potrzebuję jego nasion, żeby zrobić mieszankę przyprawową do dań balti. 2010/05/24 23:35:44
Oj, a mój lubczyk nieco za mały, aby go obskubać na zupę, ale jak tylko się rozrośnie, to spróbuję z ciekawości.
2010/05/25 14:44:42
Thiesso, dzięki za linka - tak, lubczyk tu dość mocno czuć, ale akurat dla mnie to atut :) A jak będziesz uzyskiwać nasionka z wyhodowanego lubczyku?
Serwusowo, ciekawa jestem, jak będzie Ci pasował :) Poza tym, można dać mniej - u Hugh F-W jest tylko kilka liści. |
![]() ![]() ![]()
|