|
Blog > Komentarze do wpisu
Melitzanosalata (puree z bakłażana)Dzisiejszy dialog na targu: M: Jakie ładne bakłażany. Ja: Moglibyśmy kupić. M: No, mogłabyś zrobić melitzanosalatę. A ja w tym momencie sobie uświadomiłam, że chyba kilka lat - no, co najmniej dwa-trzy - nie robiłam puree z bakłażana. Kiedyś pojawiało się regularnie na naszym stole, ze względu na słodkie greckie wspomnienia. Na początku naszego pierwszego pobytu w Grecji, w miasteczku Vari na wyspie Syros, żywiliśmy się na przemian taramasalatą/tzatziki/melitzanasalatą i paroma innymi pastami dostępnymi w lokalnym (= jedynym) sklepiku. Wybór był prosty: na posiłek - wszystko jedno, czy śniadanie czy kolację - była ta pasta, która akurat była w lodówce w sklepie, plus jakieś pieczywo i owoce/warzywa. I sporo lodów Nirvana oraz Mythosa (greckiego piwa*). Wspomnienia wspomnieniami, ale ze względu na dzisiejszy wynik meczu**, danie greckie jest jak najbardziej na czasie.
Pasta świetnie pasuje jako dodatek do pieczywa i do surowych warzyw. Tradycyjnie podaje się jako przekąskę, ale może także stanowić dodatek do dania głównego, np. dań z grilla. Jakkolwiek kiczowato to nie zabrzmi, dla mnie melizanosalata smakuje słońcem. * O dziwo nie retsiny, bo sklepik jej nie prowadził. Dziwne. Może właściciel nie lubił (albo inni źli turyści wykupywali cały zapas). Nic straconego, nadrobiliśmy na innych wyspach :) ** Grecja: Nigeria 2:1. czwartek, 17 czerwca 2010, ptasia
TrackBack
Komentarze
2010/06/17 20:42:36
Paste z baklazana uwielbiam, chociaz raczej baba ganush robie, ale ta grecka nazwa to mnie po prostu zabija. Taramasalate juz sobie do glowy wbilam, ale tej to o to juz jutro rano nie bede pamietac.
2010/06/17 20:58:59
Thiesso, moją ulubioną GR nazwą jest "spanakopita" :)
Zaytoono, powiem Ci, że u nas też ostatnio bakłażanów nie było specjalnie widać, a targ duży i stołeczny. Sezon na nie tak naprawdę dopiero się zacznie. 2010/06/18 08:23:03
zapowiada się smacznie..
gdy zobaczyłam nagłówek to spodziewałam się czegoś fioletowego :-) 2010/06/18 09:14:23
Nie słyszałam o tej potrawie, a wygląda niezwykłe ciekawie. ("Rymnęło"mi się przypadkiem)
2010/06/19 00:04:05
Ten upieczony wygląda jak jakiś skorupiak :D
Swoją drogą zapomniałam o bakłażanie na rzecz cukinii. Jutro idę na targ nadrobić zaległości do Pana Łukasza :) 2010/06/19 10:18:26
Fioletowe być nie mogło, bo bakuś po upieczeniu robi się raczej czarnawy :) i skórka poza tym za twarda do zmiksowania.
A Polka, ja też ostatnio zapomniałam o bakłażanie - nie wolno tego robić! :) 2010/06/19 13:39:34
Kupuję to! Piwne oczy lubią gruszkę miłosną, więc pewnie tez się skuszą na delicje :)
2010/06/19 21:22:59
Aga: z makaronem why not, nie pomyślałam :)
Oczko: musiałam chwilę pomyśleć, ale już chyba wszystko zrozumiałam :) - no, to rób, rób w ramach kuszenia :) 2010/06/20 21:07:58
A dziś własnie dumałam nad dipem bakłażanowym, ze bym sobie taki zjadła. Muszę kupić bakłażana w najblizszym czasie.
2010/06/21 15:51:06
Nie jadlam jeszcze ten mezaliansowejsalaty (ha, ha, niektore nazwy sa dla mnie nie do zapamietania, czy nawet powtorzenia), ale baba ganoush uwielbiam, wiec to pewnie tez by mi smakowalo. Bedzie przy okazji jakiegos BBQ. A tak w ogole to baklazany rulezzz! ;)
2010/06/21 17:46:15
I tym samaym mi przypomnialas Ptasiu, ze ze 2 lata nie robilam baba ghanoush :-) A grecka wersja bardzo kuszaca, a ma szans, nie zapamietam :-D
2010/06/24 14:29:17
Komentarz cokolwiek minimalistyczny, ale zrozumiałam uwagę. Słusznie, poprawione.
|
![]() ![]() ![]()
|
Ogromnie żałuję, że 'mój' targ jest tak słabo zaopatrzony i mniej powszechnych warzyw/owoców ze świecą na nim szukać...
Pozdrawiam! :)