|
Blog > Komentarze do wpisu
Boeuf bourguignonCzy komuś trzeba reklamować Boeuf bourguignon lub Julię Child? Po relatywnie niedawnym filmie (czyli Julie & Julia) z Meryl Streep w roli głównej: chyba nie. Dla osób, które film widziały: to to danie, które Julie za pierwszym podejściem przypaliła, bo przespała budzik. Dla wszystkich: oto prawdziwa Julia Child, nie Meryl Streep: Ochotę wykonać to danie mieliśmy od dawna. Ponieważ u pana rzeźnika kupiliśmy stosowną wołowinę, czerwone wino zawsze jest pod ręką, a wreszcie zrobiło się na tyle jesiennie (czyt. chłodno), że dania duszone i długo pieczone są w sam raz - zrobiliśmy. I nie żałujemy, a wręcz przeciwnie. Przepis z Mastering the Art of French Cuisine - ten sam, który pojawił się w programie Julia i Jacques gotują w domu. U nas z 1/3 składników - na 0,5kg mięsa - i wiernie, z jednym wyjątkiem: bez blanszowania boczku, bo nigdy tego nie robimy. Przepis wymaga posiadania rondla/garnka (najlepiej żeliwnego, jeśli ma być jak w filmie: w radosnym kolorze, z firmy na C :) - ale inny, np. stalowy z grubym dnem, też się nada), który można umieścić w piekarniku. Poniżej przepis za Julią i kuchnia.tv, z moimi uwagami.
Cóż, wiadomo - mięso długo gotowane, w dość niskiej temperaturze, z czerwonym winem - musiało być dobre :) Miękkie, aromatyczne i klasyczne; trudno coś zepsuć i zdecydowanie warto spróbować. Mięso mieliśmy dobrej jakości, ale nieco gorsze też powinno się poddać po takiej obróbce. Sosu trochę nam zostało - M go później wykorzystał do krótko obsmażonych steków z tuńczyka. niedziela, 26 września 2010, ptasia
TrackBack
Komentarze
2010/09/26 19:01:31
wygląda pysznie! najbardziej jednak spodobały mi się te ziemniaczki polane sosem... :)
2010/09/26 19:10:18
Robilam to danko calkiem niedawno i bardzo nam smakowalo. Pamietam, ze nie dodalam boczku (niestety zapomnialam kupic:)) Wiesz co mi najbardziej smakowalo? Szalotki :)
2010/09/26 19:15:33
Boeuf bourgignon intryguje mnie od dłuższego czasu - a raczej odkąd "Julie & Julia" oglądnęłam. Ciekawa jestem tego smaku. Ale czy takie połączenie jak to może w ogóle nie wypalić? ;)
Pozdrawiam! 2010/09/26 19:39:10
Tego pana rzeźnika to my zazdrościmy. A na danie się szykuję gdy nadejdą chłody.
2010/09/26 19:49:30
Ja robiłam to danie po obejrzeniu filmu o Julii Child. Twoja wersja pysznie wygląda :)
2010/09/26 21:38:16
Anno Kamińska: też planuję przeczytać, wciągnęłam nawet na listę prezentów urodzinowych, no ale jakoś się nie pojawiła ;) Rzecz w tym, że wolę w oryginale.
Majazteca: bo szalotki zawsze są pyszne :) Zaytoona: dokładnie, to MUSI wypalić. Narzeczono: ja za rzeźnikiem płakać chyba będę. 2010/09/27 09:14:57
O tak, klasyka :) Też pewnie i u mnie zaraz zaczną się długo duszone potrawy, jesień nadeszła pełną parą ... i deszczem :)
2010/10/02 08:52:37
W sierpniu przeczytalam 'Moje zycie we Francji' Julii Child i jestem pod wrazeniem... Tyle niesamowitych prob, testow, poszukiwan, eksperymentow. Mnie by sie chyba nie chcialo robic majonez na 60 roznych sposobow ;)
Wierze na slowo, ze i ten boeuf bourguignon jest pyszny :)
Gość: Dany, 195.116.30.19*
2011/10/20 12:46:38
A co z marchewką? Przepis o niej nie wspomina a jedynie jest wymieniona na liście składników.
2011/10/20 12:54:09
Marchewka kryje się w zdaniu "Na tym samym tłuszczu zrumienić warzywa pokrojone na plasterki." Może jednak nie jest to jasne, zaraz dodam w nawiasie, o jakie warzywa chodzi ;)
Gość: EwaG, afql247.neoplus.adsl.tpnet.pl
2011/12/26 17:40:02
Od dawna chciałam zrobić coś Julii Child. Przeczytałam jej książkę "Moje życie we Francji" i się zachwyciłam. Przepis znalazłam tu i właśnie boeuf się dusi w winie. Rodzina mówi, że zapachy są zaj...ste, więc się szykują na wyżerkę. Zamiast pieczarek dodałam 0,25 kg drobniutkich, ledwo wyrośniętych z ziemi koźlaków, które mozolnie zbierałam całe lato i jesień w pobliskim... parku!!! Są pyszne. Jak boeuf się upichci, dam znać, jak smakował.
2011/12/26 17:50:21
Ewo: aż żałuję, że nie można kliknąć "lubię to" pod komentarzami na blogu :) Mam nadzieję, że wszystkim będzie smakowało ;)
Gość: ewag7, afmh134.neoplus.adsl.tpnet.pl
2011/12/28 13:56:02
Daję znać. Po raz trzeci, bo poprzednie wpisy nie weszły (złe hasło). Jedzenie było prze-prze-przepyszne. Zapach roznosił się po całym domy od trzeciej godziny pichcenia. Miałam tylko problem z pokrojeniem na polmilimetrowe (sic!) kawałeczki, więc były grubsze. Ligawa okazała się doskonałym mięsem do tej potrawy. Dziękuję za przepis i polecam go wszystkim.
Gość: bsdgn, 223-173.77-83.cust.bluewin.ch
2012/01/11 22:47:09
krotkie pytanie poczatkujacej domowej kury: czy potrawa dusi sie w naczyniu pod przykryciem czy bez? Dziekuje serdecznie za odpowiedz i pozdrawiam ze Szwajcarii.
2012/01/12 08:02:59
A nie, przepraszam, już było: "Przykryć naczynie". Dodałam "pokrywką" :)
Gość: bsdgn, 96-8.79-83.cust.bluewin.ch
2012/02/04 22:34:46
;-), przepraszam, jakos nie wyczytalam. Ugotowalam zgodnie z przepisem - potrawa wyszla wysmienita! Na pewno niedlugo powtorze. Dziekuje i pozdrawiam
|
![]() ![]() ![]()
|
Ja czytałam też książkę J.Child ,Moje życie we Francji'.Polecam.
kuchennymidrzwiami.blogspot.com/