|
Blog > Komentarze do wpisu
Risotto z owocami morza i dyniąOd blisko dwóch tygodni, czyli od przyjazdu do Austrii, wszędzie dookoła widzę dynie. Czy to z okna pokoju, w sąsiednim ogrodzie (tu powinien być czas przeszły, bo już została zerwana), rosnące samopas (na stertach kompostu przy drodze, na terenie skansenu koło Salzburga, itd)., wystawione jako dekorację przed restauracjami, czy też sprzedawane w wielkich stosach 'z ziemi', przy stacjach benzynowych. Wszystko to sprawiło, że po pierwsze, tęsknię myślę o mojej dyni makaronowej na działce (zerwałam 1 wyrośniętą sztukę, ale co pozostałymi?), a po drugie, rzuciłam się na dynie w supermarkecie, gdyż nawet w zwykłym Sparze są 4 rodzaje do wyboru. Przede wszystkim porwałam dynię piżmową, trudno lub wcale dostępną w Polsce. Z 1/2 zrobiłam zupę*, większość pozostałej zaś M udusił z pomidorami, a mały kawałek użyłam jeszcze do poniższego risotta.
Nie jest to tylko specjalnie fotogeniczne danie... * Dyniowe zupy już na blogu były: piątek, 24 września 2010, ptasia
TrackBack
Komentarze
usmiecham-sie
2010/09/25 11:20:28
Ptasiu, a wiesz że ja jeszcze nigdy risotta nie jadłam? :) Serio, jedno moje w życiu było pomyłka i jakoś nie miałam okazji do spróbowania takie dobrego, dobrze zrobionego :)
2010/09/25 12:14:15
o tak, risotto nie jest za specjalnie fotogeniczne, ale uwielbiam je! tez ostatnio serwowalam z dynia i... pieczarkami!
2010/09/25 20:59:04
Uśmiecham-się: naprawdę? To koniecznie trzeba znów spróbować :)
Wianuszku: u nas risotto b. często gości, ale jakoś nigdy nie wrzucałam na bloga (bo właśnie tak wychodzi na zdjęciach, jak wychodzi). Takiego jednak połączenia, jak Twoje, nie było :) Justmydelicious: dziękuję! 2010/10/02 08:57:08
No wlasnie, tez rzadko wstawiam risotto na bloga... (az raz chyba ;)). Dyniowe ubwielbiam, aczkolwiek u mnie bez owocow morza niestety ;) Ale popatrze sobie u Ciebie :)
A dyni u mnie od wczoraj jest juz ponad 50 sztuk, praktycznie kazda inna. Mialam ochote na jeszcze kilka, ale... mieszkanie nie chce sie rozciagac w szwach niestety ;) 2010/10/02 09:06:44
Ptasiu, to zalezy ktore; jedne od 2 do 4 miesiecy, inne do roku (generalnie to te zielone, szare i biale najdluzej sie przechowuja). W tym zeszlorocznym wpisie przy kazdej dyni podawalam sredni czas przechowywania, w razie czego mozesz zerknac, choc nie ma tam wszystkich dyni niestety ;)
www.beawkuchni.com/2009/10/festiwal-dyni-2009.html A tutaj masz tez strone z roznymi odmianami (po angielsku, niemiecku i francusku, choc nie wszystkie informacje sa dostepne w kazdym jezyku) : www.kcb-samen.ch/shop/?cPath=801_11&sort=2a&page=1&language=en 2010/10/02 09:47:28
Beo, dzięki wielkie. Pytam się w sumie na 'zaś', bo w tym roku mogę liczyć chyba na swoje jeszcze tylko 2 sztuki makaronowe (jeśli w ogóle; zobaczę za ok. 8 dni), ale w przyszłości = :) Te pagórki dyniowe wszędzie dookoła w Austrii na kompoście mnie zainspirowały.
2010/10/02 09:59:39
Oj nie dziwie sie, ze wzgledu na dynie chetnie bym sie do Austrii przeprowadzila ;))
A jesli chcesz jakies nasionka na przyszly rok, to mow smialo! :) 2010/11/23 20:51:08
Juz od dawna mam ochote na cos takiego! Bardzo lubie owoce morza ale nieczesto mam okazje delektowac sie nimi..
Chetnie bym sie poczestowala pocyjka ze zdjecia:) Pozdrawiam! |
![]() ![]() ![]()
|