|
Blog > Komentarze do wpisu
Szybka zupa ze świeżych pomidorówTo zupa dla osób zapomidorowanych, które się wzięły za robienie przecieru z 50kg owoców. Zajęło nam to 2 dni, wszędzie dookoła były pomidory surowe, słoiki z pomidorami, pomidory rozdrobnione, pomidory gotujące się i skórki z pomidorów. Myślałam, że długo nie będę chciała zjeść nic na p. Tymczasem jednak, gdy uświadomiliśmy sobie, że wypadałoby w tym pobojowisku ugotować i zjeść jakiś obiad, a ja siedziałam po łokcie w rozgniecionych pomidorach, danie nasunęło się niejako samo przez się - główny składnik znajdował się w końcu przed nosem. W gruncie rzeczy to 'świeższa' wersja błyskawicznej pomidorówki Nigelli.
Chyba tym razem mamy zapasy na ponad rok... czwartek, 02 września 2010, ptasia
TrackBack
Komentarze
majanaboxing
2010/09/02 19:06:31
Pomidorówkę zawsze i wszędzie:) mniam!:)
2010/09/02 20:16:05
świeże pomidorki, mniam!
a ileż zmysłowej radości dostarcza ich rozgniatanie rękami ;) 2010/09/02 20:51:01
Chciałabym was zobaczyć kiedyś w tej pomidorowej akcji. A czy używacie zwykłych okrągłych czy jakiś specjalnych odmian. Odkryłam u nas na straganie nieopodal takie podłużne, prawie bez pestek. nawet On uznał, że się nadaja do włoskiego dania, a On z tych: "Nie w Polsce to nie ma dobrych pomidorów".
2010/09/02 21:05:19
Majano: to chyba też moja ulubiona zupa.
Eve: po którymś kg ten urok maleje :) Narzeczono: tych podłużnych to ja tak sobie, a M w ogóle nie lubi. Podobno one dobre są do suszonych, tylko nie pamiętam, czemu (skórki się dobrze zachowują? Grubsze są?). Robiliśmy ze zwykłych, okrągłych, plus 10kg malinowych. 2010/09/02 21:54:20
pomidorowa... mniam!
moja Mama robi najlepszą na świecie. z lanymi kluseczkami, kleksem kwaśniej śmietany, ze słodkim posmakiem... rozkosz ;] 2010/09/02 22:44:36
Zupa ze świeżych pomidorów jest dla mnie czymś wyjątkowym.
Nie zastąpią ich niestety pomidory w innych porach roku... Trzeba się cieszyć teraz. Twoja zupa wygląda pysznie! 2010/09/03 06:50:20
Pyszna zupka, też robię pomidory do słoika, może nie z takiej ilości ;), od dawna nie gotuję zupy pomidorowej z przecierów, tylko właśnie z samych pomidorków ... jest pyszna :)
2010/09/03 07:47:37
Ale wiesz, oczywiscie nie namawiam, nie chodzi o te zwykłe podłużne zwane polne tudzież gruntowe, odkryłam takie droższe i zupełnie inne. Gdyby nie to, że u nas nie ma tufów wulkanicznych powiedziałbym SanMarzzano. Co z mailem na temat sum?
2010/09/03 10:24:59
Nic nie pobije pomidorowki na swiezych pomidorach. A jak czlowiek moze taka jesc caly rok, to musi byc bardzo szczesliwy. :)
Ptasiu, zapraszam do zabawy: zmyslywkuchni.blogspot.com/2010/09/dostalam-zaproszenie-do-zabawy.html 2010/09/03 14:50:54
Obśmiałam się, ze stwierdzenia, że nie będziecie chcieli zjeść nic na literę p :D No, ale taka pomidorówka to smakołyk, więc nie można było jej nie zjeść :)
Ach, no i ja jestem w nieustającym podziwie dla waszych mocy przerobowych - 50 kg pomidorów :) 2010/09/03 16:06:33
Robiłam kiedyś przecier w cudzej, ogromnej kuchni i pamiętam jakie to pobojowisko :)
Ale ryż? do takiej dobrej zupy?? :P 2010/09/03 16:33:39
Pinos; dla mnie zupa pomi albo całkiem czysta, albo z ryżem, inne opcje odpadają (Karmel-itko: lane kluseczki moja mama mi kiedyś próbowała w zupie przemycić, a właściwie lane kluchy, no i niestety się nie zrozumiałyśmy ;). Tu chyba chleb wyszedł, więc była z ryżem ;)
2010/09/03 17:23:26
50 kg pomidorów? Jejku, niezły wyczyn! Podziwiam. ;)
A zupa bardzo smakowita. Uwielbiam pomidorową, choć przekonałam się do niej dopiero jakiś rok temu... Pozdrawiam! :) |
![]() ![]() ![]()
|