Głównie o kuchni, jedzeniu, gotowaniu - ale nie tylko...
Blog > Komentarze do wpisu

Mój bulion

Nigdy nie ukrywałam, że rosół jest jedną z tych potraw, których dobrowolnie raczej nie zjem. Inaczej rzecz się ma z dobrym bulionem, drobiowym lub mięsnym, który można użyć jako podstawę zupy - i tu następuje wkład brytyjskich autorów książek kulinarnych w moją kuchnię (i zawartość zamrażarki).

W Polsce zupy na mięsie gotuje się na "świeżo", biorąc kurę, włoszczyznę i duży garnek. Mięso z rosołu się czasem wykorzystuje (jeśli ktoś lubi gotowane), ale ugotowana włoszczyzna często ląduje (może poza marchewką) w koszu. Można jednak zrobić inaczej, odwrócić niejako kolejność (czy też priorytety, zwłaszcza te dotyczące marnowania żywności). Jak to ujmuje Jamie Oliver: "Jecie kurczaka na obiad i... co dalej? Możecie go wyrzucić do śmieci, albo użyć do ugotowania bulionu". Nigella Lawson w programie telewizyjnym wyznawała, że zbiera kości na wywar po znajomych i magazynuje w zamrażarce, aż uzbiera stosowną ilość. Gordon Ramsey podaje przepis, w którym można użyć kurczaka wcześniej opieczonego w piekarniku. I dlatego też ja "chomikuję" kości (do zamrażarki) - głównie drobiowe, ale nie tylko - by raz na jakiś czas (z reguły co 2-3 miesiące) wyciągnąć je wszystkie i przygotować mój bulion. Przyjmuję, że powinnam mieć kości z co najmniej 3 (a najlepiej 4-5) kurczaków lub ich odpowiednik. Jeśli kupujemy drób, by go podzielić na części, zostawiam surowy korpus na bulion. Niektórzy sugerują, aby nie mieszać kości - od kiedy jednak do tych z kurczaka dodałam raz kości kacze, a raz z królika, i bulion wyszedł wyjątkowo esencjonalny, nie zastanawiam się. Ostatnio poza drobiowymi dodałam kilka kości jagnięcych.

Składniki: kości/korpusy z co najmniej 3 kurczaków (surowe i/lub ugotowane/upieczone; mogą być z domieszką innych kości, można także dorzucić kilka serc lub wątróbek kurzych), 1 włoszczyzna (oczyszczona i obrana; w przypadku młodych warzyw najlepiej użyć 2 pęczków), 1-2 łodygi selera naciowego, łyżeczka pieprzu, łyżeczka ziela angielskiego, 2 liście laurowe, lubczyk świeży (1-2 gałązki) lub suszony (ok. 1 łyżki), ok. 1-2 łyżek soli, opcjonalnie: 2-3 gałązki świeżego tymianku, 1 cebula, parę suszonych grzybów

Wszystkie składniki umieścić w dużym rondlu, zalać wodą, zagotować. Odszumować, skręcić ogień na mały/średni, gotować ok. 2-2,5 godziny. Pod koniec sprawdzić doprawienie. Wywar odcedzić (warzywa i kości/podroby zachować!), schłodzić na blacie, następnie w lodówce. Ściągnąć tłuszcz z wierzchu (który można osobno wykorzystać, np. do pieczenia lub smażenia ziemniaków), bulion odpowiednio podzielić i użyć/zamrozić. Ostatnio uzyskałam niecałe 3 litry bulionu, z czego 1 litr użyłam od razu do zupy, a resztę podzieliłam na 0,5 litrowe porcje i zamroziłam.

Żeby było jeszcze bardziej gospodarnie, zachowane warzywa, podroby i mięso oskubane z korpusów można przerobić na pasztet. Składniki zmiksować w malakserze , doprawić do smaku solą, pieprzem, gałką muszkatołową oraz imbirem i zagęścić, w razie konieczności, 1-2 łyżkami bułki tartej. Przełożyć do foremki keksowej wysmarowanej masłem i wysypanej bułką tartą. Piec ok. 60-70 minut w 200 st. C. Powstały pasztet jest bardzo warzywny i delikatny w smaku, dość miękki, ale dający kroić się w plastry.

 


 

Sądzę, że warto przy tej okazji przypomnieć o akcji Nie marnuję jedzenia. Oto jej oficjalny klip reklamowy:

niedziela, 14 listopada 2010, ptasia

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2010/11/14 18:41:05
Czekam na dzień kiedy będę miała normalny dom z normalną lodówką i normalnym zamrażalnikiem. Na razie moja lodówka ma wysokość 1 metra i dzielimy ją z naszym współlokatorem. Zamrażalnik jest wielkości szuflady na majtki.
Nie mam miejsca na mrożenie głupiego pudełka lodów.
Ale mam nadzieję, że już niedługo i wtedy się skuszę na Ptasiny bulion :)
-
2010/11/14 19:05:35
bulion z kosci po pieczonej kaczce nalezy do moich ulubionych!
Switny pomysl z tym pasztetem :) U nas wprawdzie nic nie zostaje, bo Ptit Suisse oraz Looko sa wielkimi milosnikami gotowanych warzyw, jednak postama sie zapamietac, bo bardzo chetnie zjadlabym taki pastet ;)
-
2010/11/15 01:38:06
Muszę i ja w końcu przygotowywać zapasy bulionu. Tylko u mnie kurczak to z reguły pierś, więc z tymi kośćmi będzie problem ;).
-
2010/11/15 06:55:08
ja zawsze gotuję rosół, gdy dopada nas przeziębienie :) pyszny bulionik!
-
2010/11/15 10:26:32
To ja też zaczynam zbierać kości. Na szczęście miejsce z zamrażarce mam, szufladę na kości przeznaczę i potem skorzystam z Twojego przepisu :)
zwłaszcza, że nie lubię marnować jedzenia...
-
2010/11/15 15:29:04
Polko: współczuję, znam ten ból - połowa foremek z W-wy nie wchodzi mi do mini-piekarnika ;/. Trzymam kciuki za poprawę sytuacji.
Anoushko: no to jeśli uda Ci się wyrwać coś głodomorom, daj znać, jak smakowało. Cieszę się, że nie tylko ja bulion na kaczce :)
Megakomp: no tak, pierś tu niewiele da :)
-
2010/11/15 19:36:45
Hmm jakos nie przekonuje mnie zbieranie oblizanych kosci po znajomych. Dziwne pomysly ma Nigella. Chyba jednak wole czasem kupic jakis korpus kurczaczy, kosztuje grosze.
-
2010/11/15 20:52:53
Thiesso, ja też nie zbieram po znajomych, a sądzę, że i Nigella robi to u raczej u osób bardzo bliskich ;) Zbieram swoje własne - skoro mam opcję wyrzucić je lub zmagazynować, a mam miejsce, by przechować, czemu nie? Zwłaszcza, jeśli mam szczęście jeść "szczęśliwego" kurczaka, który jest znacznie smaczniejszy od tych korpusów za grosze, niestety.
-
2010/11/15 22:48:39
My też zbieramy kości i zawsze L. gotuje buliony zwane u nas rosołami. To już tradycja, że gyd L. zostaje w domu ugotuje jakiś rosół w kwiecistym garnku. A jak z tymi jagnięcymi, ostanio nazbierałam, ale one mają taki specyficzny zapaszek.
-
2010/11/16 07:53:20
Narzeczono, ja z jagnięciną zupełnie nie mam problemu, więc i kości mi nie przeszkadzały jako dodatek (miałam chyba parę... eee, piszczeli? Goleni? Anatomia i ja się nie wiążą :). Bulion wyszedł jednak ciemniejszy, mniej neutralny.
-
2010/11/17 12:39:59
Absolutnie uwielbiam buliony na korpusach upieczonych kurczaków. Zawsze je - w sensie te korpusy, dopiekam jeszcze na brązowo (uwaga by nie spalić) i dopiero wtedy razem ze wszystkimi sokami dodaję do bulionu. Zwykle trzeba zlać sporo tłuszczu, ale smak jest boski. Szczególnie jak doda się podpieczone warzywa mmmm ależ się rozmarzyłam :)

No, a teraz lecę nadrabiać zaległości u Ciebie, bo już widzę kolejne lody :)
-
2010/11/17 14:37:40
Tili, ja soki z pieczenia i ew. skrawki mięsne zostawiam do makaronu. Takie linguine lub spaghetti wymieszane z podgrzanym, odparowanym sosem z pieczenia i posypane pietruszką... Pyszne.
-
2010/11/18 15:32:59
Ptasiu, powiem Ci ze mnei rozwalilas tm pasztetem, miesao z rosolu i te wazrywa az sie o to prosza - mistrzowski pomysl, chyba wyjme ten wielki gar na rosol :)) Pozdrawiam!
-
2010/11/19 10:46:03
Basiu: po prostu potrzeba matką wynalazków :)
-
2010/11/24 15:03:08
Jest kolosalna roznica w smaku bulionu robionego na pieczonych kosciach. Przekonalam sie o tym wlasnie w UK, kiedy po jakims programie kulinarnym postanowilam uzyc korpus pieczonego kurczaka, a ostatecznej bulionowej ekstazy dozlalam gdy zrobilam bulion wolowy na pieczonych kosciach (nie musze ich magazynowac, dostaje je od rzeznika, gdy potrzebuje)
-
2010/11/25 09:59:20
Pani Serwusowa: wiem, pamiętam ten Twój wołowy... Mnie jeszcze fascynuje to, że mając dobry bulion i np. włoszczyznę, można zrobić zupę prawie ekspresową, nie wymagającą właściwie doprawiania.
-
2010/11/25 15:02:23
To fakt, dobry bulion to podstawa, nie potrzeba mu wielu skladnikow. Zobacz taka francuska cebulowa - kawalek sera, duzo cebuli i dobry bulion wolowy i uczta jak sie patrzy.
-
Gość: Moni, host-89-230-234-94.miedzychod.mm.pl
2011/06/17 13:55:41
Kosci sa niezdrowe :/ Ja jak gotuje rosol to nawet zlewam ta pierwsza wode co sie z miesa wygotowala :) A z warzywkami super sprawa!
-
2011/06/17 14:08:46
Moni, czemu uważasz, że kości są niezdrowe?
Durszlak.pl

Page copy protected against web site content infringement by Copyscape

Twitter Updates

    follow me on Twitter
    Coś niecoś

    Follow Me on Pinterest

    POMOŻECIE? PustaMiska - akcja charytatywna
    Darmowe statystyki