Głównie o kuchni, jedzeniu, gotowaniu - ale nie tylko...
Blog > Komentarze do wpisu

Makowiec awaryjny

Mówi się, że złość piękności szkodzi. Coś w tym musi być, skoro wredna macocha Królewny Śnieżki przegrała w konkursie piękności organizowanym przez wiadome Zwierciadło ;) Mam jednak wrażenie, że trochę "dobrej sportowej złości" poprawia samopoczucie fizyczne. Ja w każdym razie, gdy w przeddzień Wigilii zobaczyłam nieudane wypieki, zdecydowanie się rozzłościłam i zrobiłam makowca awaryjnego: ze znanego drożdżowego, które zawsze wychodzi i dobrze się wałkuje, oraz z kupnej masy makowej. I wiecie co? Ciasto wyszło, a mi przeszła gorączka i wyzdrowiałam :)

Składniki: ciasto drożdżowe z 1/2 składników z przepisu na cynamonki (robiłam z niego także jagodzianki i bułeczki z dżemem); masa makowa  z bakaliami 800g; na lukier: cukier puder, wrzątek, sok z cytryny, ew. bakalie do dekoracji

Ciasto drożdżowe przygotować wg ww przepisu (z 1/2 składników, tj. 2 szklanek mąki), odstawić do wyrośnięcia, odgazować, podzielić na 2 części. Każdą rozwałkować dość cienko, ale nie tak, aby ciasto się rwało. Każdy placek posmarować cienko masą makową, zostawiając kilkucentymetrowy margines. Zwinąć ściśle w rulon wg dłuższego boku. Przełożyć  zwinięte ciasta albo do długich foremek keksowych, wysmarowanych tłuszczem i wysypanych mąką lub wyłożonej pergaminem, bądź owinąć od dołu w kawałek pergaminu (tworząc z niego rodzaj łódeczki dla makowca; inspirowałam się instrukcją zawijania na stronie Dorotuś) i tak ułożyć luzem na blaszce.

Odstawić do napuszenia na ok. 40 minut. Piec ok. 50-60 minut w 190 st. C. (do suchego patyczka; temperatura moich makowców pod koniec  pieczenia wynosiła 97 st. C, kilka stopni niższa też powinna być ok).

Wystudzone ciasta polać lukrem (rozrabiając kilka łyżek cukru pudru wrzątkiem i sokiem z cytryny do uzyskania pożądanej konsystencji) i opcjonalnie udekorować bakaliami.

Mam nadzieję, że mieliście udane Święta :)?

poniedziałek, 27 grudnia 2010, ptasia

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2010/12/27 18:27:47
Moje święta były udane ,a widzę Ptasiu, że u Ciebie również :)) Mimo niepowodzeń z poprzednim ten makowiec wygląda przepysznie!
Pozdrowienia:)
-
2010/12/27 22:35:51
mniam, uwielbiam makowce ;)
szkoda tylko, że w tym roku padło na sernik i piernik z marcepanem ;) ale nie zaszkodzi spróbować upiec go i bez świąt :)
-
2010/12/28 16:11:19
chetnie bym Ci skubnela kawaleczek:)
-
2010/12/29 08:19:59
A widzisz?
Czasem warto spróbować raz jeszcze, chociażby dla TAKIEGO efektu;)
-
2010/12/29 11:39:33
Fiolko, dla mnie makowiec jednak tylko na Boże Narodzenie, ew. tuż po, ale jak ktoś lubi, czemu nie :)?
Olciaky, nie wiem, czy już zawsze nie będę robić z tego ciasta ;)
-
2010/12/31 17:05:26
Ptasiu, zyczę szczęsliwego Nowego Roku! :)
-
2011/01/04 20:16:53
DLa mnie najwazniejsze w makowcu jest to, by miał duuuuzo maku. reszta w zasadzie nieistotna :) Twój spełnia moje wymagania, Ptasiu. Poezyja :)
-
2011/01/05 07:57:45
Aniu, jeśli Ciebie zadowala, to nie mam pytań :)
Durszlak.pl

Page copy protected against web site content infringement by Copyscape

Twitter Updates

    follow me on Twitter
    Coś niecoś

    Follow Me on Pinterest

    POMOŻECIE? PustaMiska - akcja charytatywna
    Darmowe statystyki