Głównie o kuchni, jedzeniu, gotowaniu - ale nie tylko...
Blog > Komentarze do wpisu

Weekendowa Piekarnia #105: żytni chleb polski

Lubię prawie każde pieczywo, ale zwłaszcza przepadam za ciemnym chlebem żytnim. Gdy zobaczyłam przepis z najnowszej WP, podany przez Gospodynię - Truflę - wiedziałam, że chcę go zrobić. Chleb jest bardzo smaczny, M zareagował entuzjastycznie i wiem, że wypiek chcę powtórzyć. Nie obyło się jednak bez pewnych wątpliwości, o których poniżej.

Otóż nie widziałam wyraźnych przyrostów ciasta, zwłaszcza przed uformowaniem, i odstawiłam je do dłuższego wyrastania, co chyba było błędem, gdyż mogło spowodować te wyjątkowo nieregularne dziury w przekroju. Kojarzą mi się z tym dialogiem o serze w serialu Alternatywy 4*. Są także inne potencjalne przyczyny nadmiernej dziurzastości, np. na odwrót - byt krótkie wyrastanie, ale osobiście głosuję za przyczyną pierwszą, zwłaszcza, że w środkowej części bochenka dziury kumulują się pod samą skórką, jakby tam powstało za dużo gazów.

Drugą kwestią była lepkość chleba. Polska mąka chlebowa jest podobno słabsza od np. amerykańskiej czy brytyjskiej. Nie zredukowałam ilości wody, ale chleb był stosunkowo niełatwy w obróbce i formowaniu, mimo tego, że go złożyłam w 1/2 czasu wyrastania. Sądzę także, że dobrze byłoby zwiększyć temperaturę pieczenia, przynajmniej w I fazie, a zwłaszcza piekąc na kamieniu (jeśli ma on spełniać swoje zadanie, tj. udawać piec chlebowy): Mirabbelka w swojej wersji przepisu proponuje redukcję wody do 250g i pieczenie początkowo w 230 st. C.

Trzecia sprawia to kwestia opinii, a może gustu: w oryginale chleb nazywa się "dark Silesian rye", czyli dosłownie "ciemny żytni chleb śląski", w tłumaczeniu Trufli: "ciemny żytni chleb polski", no i jak dla mnie on jest umiarkowanie ciemny ;). Dlatego  z premedytacją pominęłam ten przymiotnik w tytule postu.

Zaczyn:
50g aktywnego zakwasu żytniego (dokarmionego 10-12godz. wcześniej - mój zakwas jest prawie 3-letni i wystarcza mu maksymalnie 6 godz. dokarmienie)
75g letniej wody
75g jasnej mąki żytniej  (typ 720)

Składniki zaczynu dokładnie wymieszać.
Miskę z zaczynem przykryć i zostawić w temp. pokojowej na 8-12 godz.

Ciasto właściwe:
cały zaczyn
350g (proponuję ok. 300g) letniej wody
350g mąki pszennej chlebowej, najlepiej wysokoglutenowej (użyłam pszennej chlebowej typ 750)
150g mąki żytniej razowej
10g soli morskiej
2 łyżeczki nasion kminku do posypania wierzchu chleba, opcjonalnie

Zaczyn wymieszać z wodą, dodać resztę składników i miksować na średnim biegu ok. 7-8 minut. Ciasto będzie klejące. Przełożyć je do lekko naoliwionej miski, przykryć szczelnie przezroczystą folią i odstawić w temp. pokojowej na 2 - 2 1/2 godz. (najlepiej w 1/2 czasu złożyć ciasto w list).

Po tym czasie ciasto wyjąć na lekko omączony blat i złożyć w bochenek, następnie ułożyć w wyłożonym ściereczką (pominęłam) i omączonym koszu i przykryć folią. Albo, jak Trufla: "Ciasto wyłożyłam na  lekko omączony blat i krótko wyrobiłam, ok. 1 min, uformowałam bochenek przykryłam ściereczką i zostawiłam na 15-20 min. Następnie ciasto delikatnie rozciągnęłam i ponownie złożyłam w bochenek, który umieściłam w wyłożonym ściereczką i omączonym koszyku, przykryłam ściereczką."

Koszyk z chlebem odstawić, do wyrośnięcia na 1 1/2 - 2 godz, w temp. pokojowej. Na 1godz. przed pieczeniem rozgrzać piec z kamieniem, lub z blachą, do 200 st. C. (moim zdaniem - z kamieniem do 230 st. C, z blachą - można do 215-220 st. C, i wtedy osobiście uważam, że wystarczy nagrzewać ok. 30 min). Chleb wyłożyć na łopatę, lekko posmarować wodą, opcjonalnie posypać ziarenkami kminku i naciąć. Przełożyć na rozgrzany kamień lub blachę, piec z parą lub na dno piekarnika włożyć 3/4 szkl. kostek lodu.

Piec 40-50 min. Po wyjęciu wierzch chleba od razu posmarować wodą, jeśli chcemy by był błyszczący, studzić na kratce, ok 2 godz., wtedy też można go pokroić.

* - Tato, co to jest?
- To ser żółty, synku.
- Ale on ma dziury...

niedziela, 13 lutego 2011, ptasia

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2011/02/13 14:55:29
w przekroju wygląda świetnie!
-
2011/02/13 16:19:52
Dostojny bochen.A jaki dziurzasty!
Ja zawsze dosypuję mąkę,kiedy ciasto chlebowe za bardzo się klei.

kuchennymidrzwiami.blogspot.com/
-
2011/02/13 16:40:45
A mi się te dziury bardzo podobają :)
-
2011/02/13 16:41:23
Anno: no tak, prze-dziurzasty... Z dodatkową mąką przy chlebie nie lubię przesadzać, dosypuję tylko wtedy, kiedy to absolutnie konieczne. A że tu ciasto miało być lepkie... No to było ;), ale składać i formować dało się na mocno omączonym blacie, tylko, że trochę opornie, no i potem się rozlało zanadto na boki.
-
2011/02/13 16:47:00
Ptasiu,
Ja lubię dziury, serowe i chlebowe, więc to coś dla mnie, podpiekłabym sobie jeszcze te kromki w tosterze, na pewno cudnie chrupią:-) A "ciemny żytni" gdyż, Leader w polskich chlebach ma jeszcze bardzo podobny "jasny żytni", choć rzeczywiście ten ciemny to bardzo ciemny nie jest;-) Co do nazwy to miałam dylemat i zdecydowałam w końcu na "polski", pytałam Narzeczoną, czy nie zmienić na "śląski" (tak pierwotnie nazwałam), ale zgodziła się, że chodzi o polskie chleby ogólnie i na tym stanęło.
Co do lepkości, to ja skłaniam się ku mące, amerykańska, kanadyjska czy brytyjska, są jednak mocniejsze. Przy słabszej mące, zmniejszenie ilości wody i dodatkowe składanie powinno pomóc. Trzymam kciuki za drugie podejście, chleb jest tego na pewno wart:)
Pozdrawiam serdecznie!
-
2011/02/13 16:54:33
Wspaniałe dziury:) Ja zawsze ich zazdroszczę bo u mnie rzadko kiedy wychodzą:)
Pozdrawiam ciepło:)
-
2011/02/13 17:09:35
bardzo fajne te dziury :) żałuję, że u mnie wyszły takie maleństwa :D
piekłam ten sam chleb, tylko ja dodałam mąki, pyszny jest!
pozdrawiam ciepło!
-
2011/02/13 18:00:07
Dziury to w nim rasowe:) uwielbiam takie 'ciabatowe' dziurzyska w chlebie:) mnie nie wyszły , mój chleb (w ocenie mojej i m) wyszedł i jasny i pszenny w smaku, zreszta ja bym go nazwała - pszenny ciemny- to byłoby trafniejsze określenie...a poza tym bardzo smaczny!
-
2011/02/13 20:45:58
Fantastycznie wyglądają te dziury - wiesz, ja lubię takie dziurzaste chlebki :)

U mnie podczas pierwszej fermentacji złożyłam ciasto 3 razy i dodałam 100 g mączki słodowej, za to wyrastanie w koszyczku musiałam skończyć po 1 godzinie, bo raz że uciekał z miseczki w której wyrastał, a dwa że tak kazał test palca :)

Za to smak chleba wszelkie trudności wynagradza, prawda? :)
-
2011/02/13 21:58:41
woooow! jakie ma dziury! Boski jest Twój chlebuś!:)
-
2011/02/13 22:50:50
dziury sa piekne! :-)
-
2011/02/14 09:50:21
Ile komentarzy :)! I Gospodarna Narzeczona miała rację, że pewnie wszyscy będą dziury chwalić ;)
Patrycjo: myślę, że może nawet jutro zrobię drugie podejście, zmniejszając trochę h2o i pilnując bardziej czasu - zobaczymy, ciekawa jestem. W smaku jest naprawdę pyszny, więc warto.
Tili: dziurzaste lubię bardzo, ale może nie aż tak :) No i ja złożyłam raz, ale myślę, że zrobię to teraz ze 2 razy, jak u Hamelmana - w 50-minutowych odstępach czasu.
-
2011/02/14 22:48:49
Czyli chwalic dziury, tak :-))

Ptasiu, dobrze mowisz on ciemny nie jest, on jest taki jaki ja bym upiekla, pol-ciemny w najlpeszym wypadku :D

Wiesz, zastanawiam sie czy z maka z roku 2010 nie jest cos nie tak? Ostatnimi miesiecy prawie wszystkie chleby ktore pieklam przed rokiem (z czeskiej badz polskiej maki) mi sie po prostu nadmiernie lepia, moze to tak problem?
Durszlak.pl

Page copy protected against web site content infringement by Copyscape

Twitter Updates

    follow me on Twitter
    Coś niecoś

    Follow Me on Pinterest

    POMOŻECIE? PustaMiska - akcja charytatywna
    Darmowe statystyki