Głównie o kuchni, jedzeniu, gotowaniu - ale nie tylko...
Blog > Komentarze do wpisu

Lekko azjatyckie kurze serduszka

Dawno, dawno temu, była sobie zakamuflowana bułgarska knajpa, do której lubiliśmy chodzić ze znajomymi*. Nie wiem, jaką miała naprawdę nazwę, ale my mawialiśmy o niej "Bułgar" lub "U Bułgara". Podczas gdy z koleżankami zamawiałyśmy w kółko to samo (faszerowaną paprykę, sałatkę szopską czy tarator), płeć brzydka stawiała na mięso. W ten oto sposób pierwszy raz zjedliśmy smażone kurze serduszka, bo to, że M je zamówił, nie znaczyło, że sam je potem zjadł (były pyszne).

O "Bułgarze" pozostały tylko ciepłe wspomnienia, ale serca kurze regularnie pojawiają się na naszym stole. Tym razem w wersji lekko azjatyckiej (przyznaję, że chciałam głównie rozmnożyć niewielką ilość mięsa, a wyszła całkiem udana potrawa).

Składniki (na 2 porcje):

  • ok. 350-380g kurzych serc
  • ok. 200g mrożonej fasolki szparagowej
  • olej sezamowy
  • 1 mała czerwona cebula
  • 1/2 łyżeczki przyprawy pięć smaków
  • 1/4 łyżeczki chilli
  • sól
  • ok. łyżeczki sosu sojowego
  • ok. łyżeczki octu ryżowego
  • 150g makaronu soba (lub podobnego)
  • ok. 3 łyżek sezamu
Serca opłukać, osuszyć. Fasolkę gotować ok. 5 minut na parze, odstawić na bok (można to zrobić podczas obróbki cebuli i mięsa). Cebulę z grubsza posiekać, zeszklić na oleju sezamowym, bardzo lekko posolić, dodać przyprawę pięć smaków, chilli, wymieszać, dodać mięso. Smażyć ok. 10 minut na średnim ogniu, mieszając co jakiś czas. Dodać sos sojowy, ocet ryżowy i fasolkę, gotować ok. 5-6 minut (i w tym czasie ugotować makaron soba). Sprawdzić doprawienie mięsa. Uprażyć sezam na suchej patelni, wymieszać z mięsem i fasolką. Podawać z ugotowanym makaronem.

Danie jest szybkie, smaczne i - uwaga - dość pikantne (jeśli ktoś nie lubi ostrych dań, proponuję zmniejszyć ilość chilli). Jako dodatek jedliśmy surówkę z rzepy w stylu słodko-kwaśnej surówki z ogórka, którą tu prezentowałam.

*I spędziliśmy tam wiele udanych wieczorów, dopóki nas nie wyrzucono, oskarżając - niesłusznie - o próbę podpalenia lokalu ;)

środa, 09 marca 2011, ptasia
Print Friendly and PDF

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2011/03/09 17:46:33
Trzeba było zabrać ze sobą rosłego Bułgara, on by im pokazał. A propos dałas mi do niego tel? Bo on jakiś mało obecny na FB.
-
2011/03/09 20:14:13
O, serduszka! Dawno nie jadłam. Fajny przepis :)
-
2011/03/09 21:55:13
Narzeczono: z rosłym Bułgarem też tam raz byliśmy, rozmawiał w języku z kelnerką :) Nie pamiętam tylko, czy to było po akcji świeczka ("podpalenie") czy nie. A tel. wydawało mi się, że nie chciałaś? Jak chcesz, wydębię od M i Ci na priva poślę.
-
Gość: Madzia, *.iimcb.gov.pl
2011/03/10 12:18:23
Asiu, w mojej dziurawej pamieci to wlasnie z Bulgarem bylismy i akcja ze swieczka byla.... to niesamowite, ze nazwy nawet nie zanlismy tego miejsca... jestes pewna, ze nie ma juz tego miejsca????
-
Gość: Madzia, *.iimcb.gov.pl
2011/03/10 12:20:20
A moze to jednak pozniej bylo??? tak czy siak - fajnie bylo:)))
ja tez mam numer do roslego Bulgara - jakby byl potrzebny....?:)
-
2011/03/10 12:28:43
Madziu, ktoś mi mówił - Łukasz S.? - że już nie ma, czy też że zupełnie zmieniła charakter. Im bardziej myślę, to nie wiem, czy nie nazywała się "Tarator". A Bułgara wtedy na pewno z nami nie było, choć byliśmy dużą grupą - nie wiem, czy to nie było w okolicach naszych urodzin, i czy to nie wtedy najechaliśmy kolegę A.J.?
-
2011/03/10 16:37:57
No, a ja wciąż z podrobami się nie polubiłam, a ciekawi mnie to Twoje danko okrutnie. Jak się zobaczymy znów to mam nadzieję, że będziesz miała więcej czasu by ugotować ze mną takie serduszka :)
-
Gość: , *.dynamic.chello.pl
2011/04/02 22:26:57
oleju sezamowego (który jest tłoczony na zimno) nie wolno używać do smażenia! POwinnaś smażyć na zwykłym oleju roślinnym a sezamowy dodać na sam koniec dla smaku - stosuje się go jak przyprawę dla wzbogacenia aromatu.
-
2011/04/03 12:12:46
Anonimie, o ile mi wiadomo, to zależy o jakim smażeniu mówimy - w głębokim tłuszczu czy płytkim i krótkim, jak tu. Ważna jest ponadto temperatura smażenia. Są zresztą dwa rodzaje oleju sezamowego - jasny (tzw. light) i ciemny, tłoczony na zimno z prażonego sezamu, tego pierwszego używa się także do smażenia w głębokim tłuszczu, bo ma wyższy punkt dymienia. Drugiego typu używa się na zimno i w daniach typu stir-fry.
en.wikipedia.org/wiki/Sesame_oil#Cooking (wersja angielska, bo polska ma inną treść)
PS. Jeszcze co do temperatury smażenia - sprawdziłam, że tłuszcz w mojej frytkownicy można nagrzać do maksymalnie 190 st. C, która jest uznawana za górną granicę temperatury średniej - i z czego by wynikało, że gdyby mi się zachciało, i na oliwie extra vergine mogłabym w niej smażyć...
-
Gość: , *.dynamic.chello.pl
2011/10/26 10:46:11
bardzo dobre zrobiłem to na mojej parapetowce kazdy chcial dokladke pyszne....
-
2011/10/27 08:07:34
O! Miło mi :)

@ptasia.cosniecos Ptasia on Pinterest
Page copy protected against web site content infringement by Copyscape
Durszlak.pl POMOŻECIE? PustaMiska - akcja charytatywna