|
Blog > Komentarze do wpisu
Makaron przedświąteczny i sałatka poświątecznaI skończyła się Wielkanoc. Nie wiem, jak Wy, ale wciąż mam pełno sernika i innych ciast, a żurek musiałam zamrozić, bo trochę przeceniłam moce przerobowe. Gdy tak stałam i gotowałam, i piekłam, a pora obiadowa się zbliżała, jasne było, że obiad będzie z gatunku prościej być nie może*. Stąd ten makaron doprawiony oliwą z czosnkiem i chilli, czyli jak my robimy spaghetti aglio olio e peperoncino.
* Tak, wiem, że technicznie może być jeszcze prościej ;) A więc to było przed Świętami. Po Świętach zaś, poza ww. sernikami i żurkiem, zostały mi w lodówce różne pojemniki, zawierające a to jarzyny z wywaru na żurek, a to grzybki marynowane, a to niedojedzone wędliny. Innymi słowy, świetny materiał na sałatkę makaronową.
A kolejny wpis będzie już pełnowartościowy ;) czwartek, 28 kwietnia 2011, ptasia
TrackBack
Komentarze
kabamaiga
2011/04/28 22:11:11
Obie wersje makarony są cudne.
2011/04/28 22:35:07
Dla takiego makaronożercy jak ja takiemakaroniki to gradka:)
A pierwszy uwielbiam i często robię:) 2011/04/28 22:35:30
Same pyszności! Obydwie propozycje mi się bardzo podobają Ptasiu:)
U mnie ciasto po mału się kończy ;) 2011/04/29 17:20:51
pierwszą wersję makaronu znam i bardzo lubię, druga zapowiada się równie ciekawie
2011/05/01 00:06:41
Makaron z czosnkiem pierwszy raz jadłam we Włoszech (nie dali go z oliwą, lecz o dziwo z masłem) i strasznie się dziwiłam, że taki bezmięsny, prosty ale przepyszny. Od tego czasu to jedno z moich ulubionych dań;) Ja też musiałam żur zamrozić, choć, jak co roku, myślałam: "spoko, spoko, są święta, przecież się zje" ;)
2011/05/01 12:37:06
Bardzo mi miło, że makarony 'awaryjne' Wam się podobają :)
Nemisiek, u mnie zostały 4 (!!!) litry, jeden oddałam, zamroziłam 3... 2011/05/04 09:35:31
No popatrz i u nas takie makarony się pojawiły ostatnio - pierwsze idealne gdy czasu brak, drugie idealne do wyczyszczenia lodówki :)
|
![]() ![]() ![]()
|