|
Blog > Komentarze do wpisu
Weekendowa Piekarnia #112: bułeczki zawijaneBardzo lubię bułki maślane. Te z przepisu podanego przez Gospodynię najnowszej WP wychodzą bardzo smaczne: lekkie, maślano-mleczne; bez dodatkowego cukru w nadzieniu mogłyby z powodzeniem zastąpić bułeczki hamburgerowe. Ciasto można także wzbogacić namoczonymi wcześniej rodzynkami... Tak czy inaczej, znikają bardzo szybko ;) Oto przepis, z moimi zmianami, których parę wprowadziłam:
Drożdże wsypać do ciepłego mleka, zostawić na kilka minut, aż zaczną tworzyć się pęcherzyki. (U mnie inaczej: roztarłam drożdże z odrobiną mleka, łyżką mąki i łyżką cukru na rozczyn, odstawiłam na kilka minut). Masło rozpuścić i dodać razem z mlekiem i drożdżami do pozostałych składników w dużej misce. (U mnie inaczej: do rozczynu dodałam mąkę, jajo, sól i większą część mleka, wyrabiając cały czas mikserem, na koniec dałam resztę mleka i masło). Wyrobić na miękkie, gładkie ciasto, przykryć miskę i zostawić do wyrośnięcia na około godzinę. Ciasto przełożyć na stolnice, podzielić na 8 równych części i każdą rozwałkować na jak najcieńszy, duży placek. Placuszki smarować rozpuszczonym masłem (można posypać makiem, sezamem, cukrem brązowym - oraz, u mnie, migdałami w płatkach) i zwijać w cieniutkie ruloniki. Każdy rulonik z kolei zwinąć w kształcie ślimaczka (koniec wcisnąć pod spod utworzonej bułeczki). Ślimaczki układać na wyłożonej pergaminem blasze i zostawić do wyrośnięcia na około 40-45 minut. Rozgrzać piekarnik do 180ºC, wyrośnięte bułeczki posmarować jajkiem rozbełtanym z mlekiem (u mnie samym mlekiem). Wierzch również można posypać makiem lub sezamem. Piec około 12-16 minut, aż będą jasno złote (ja piekłam ok. 20 minut). Polecam! poniedziałek, 04 kwietnia 2011, ptasia
TrackBack
Komentarze
Gość: opa Ojgyn, 190.88.112.87.dyn.plus.net
2011/04/04 21:28:15
Ha! Mój ulubiony temat - bułeczki - ale ja ułatwiam sobie sprawe z wyrastaniem i zarówno zaczyn jak i później ciasto wstawiam do piekarnika przy ok 40 stopniach - wyrasta błyskawicznie a i bułeczki rosną wyborowe. Jak urosną (zazwyczaj w kwadrans) podkręcam temperaturę do temperatury pieczenia - spróbujcie a już nigdy z tej metody nie zrezygnujecie!!!
2011/04/04 21:35:23
Opa Ojgynie, pewnie, że tak można, jeśli się ma taki zaawansowany sprzęt ;) (ja obecnie nie mam). Ja umieszczam miskę z rosnącym ciastem albo w łazience, gdzie jest ciepło, albo w pobliżu grzejnika, i też nie ma problemu ;)
2011/04/04 21:44:54
uwielbiamy bułki maślane, szczególnie na śniadanie z dżemem, mniam! :)
2011/04/05 16:44:09
A ja znów mam zaległości w WP, przepisy piętrzą się gdzie popadnie, ochota jest ogromna, ale z czasem bywa krucho, to przynajmniej powpatruję się w Twoje bułeczki i powyobrażam, że pałaszuję je z masłem i miodem mmmmmm ale dobre :)
|
![]() ![]() ![]()
|