|
Blog > Komentarze do wpisu
Pierś kaczki w pomarańczachSą smaki, które idealnie do siebie pasują i wręcz nie wyobrażam sobie, by ich nie łączyć. Jagnięcina i rozmaryn, jabłka i cynamon, szpinak i czosnek, świeży chleb i masło... kaczka i pomarańcze :) Klasyczny, francuski przepis, na bazie tego podanego przez mój ulubiony duet Harris & Warde - z tą różnicą, że sos odparowaliśmy, nie zagęściliśmy, jak w oryginale. Okazało się, że prawie czyni różnicę i ten sos... ach. Właściwie mogłabym zjeść sam, bez kaczki. Aranżacja cząstek owoców to także twórczość własna M, który, musicie wiedzieć, danie to wykonał. Ja tylko uwieczniałam, obserwowałam oraz degustowałam ;).
sobota, 07 maja 2011, ptasia
TrackBack
Komentarze
majanaboxing
2011/05/07 23:26:05
O mniam! Na pewno smakuje wyobornie!:)
2011/05/08 08:35:56
Jak byłam mała, moja mama robiła takie mięsno-owocowe eksperymenty. Ale pamiętam tylko śliwki i morele, pomarańcze nie. I pamietam, że zawsze wyjadałam owoce, a resztę ucieszona zostawiałam na talerzu ;)
2011/05/08 16:40:39
Usmiecham-sie, u nas takie owoce by nie przeszły - Tata by nie przeżył ;)
2011/05/09 06:26:12
Bardzo podoba mi się ten przepis:) zapisuję go sobie do specjalnego katalogu:)
|
![]() ![]() ![]()
|