|
Blog > Komentarze do wpisu
Risi e bisiGdy zakładałam ogród warzywny i kupowalam nasiona, M podał mi paczkę nasion groszku. Gdy się zawahałam, powiedział zdziwiony (wiedząc, jak lubię świeży groszek): "Jak to? Nie chcesz?". No chciałam... i zasadziłam. Jakiś czas później M, patrząc na strąki na grządce, spytał: "Ale... co ty właściwie chcesz z nim zrobić?", a wówczas bez wahania odparłam: "Risi e bisi!". Robiłam raz zbastardyzowaną (i także smaczną) wersję ryżu z groszkiem, wykorzystując, o zgrozo, groszek mrożony. Rzecz jednak w tym, że do tradycyjnego dania konieczny jest świeży groszek, z tego względu, że używa się także strąków. Jeśli nie macie własnego, mam wrażenie, że łatwiej jest go obecnie dostać na targach warzywnych niż kilka lat temu, ale należy się spieszyć, bo sezon się już raczej kończy. Anna del Conte, z której przepisu (z Gastronomy of Italy, albo jak mawia M, Włoskiej Biblii) korzystałam, sugeruje, aby ew. użyć groszku cukrowego (ale o ten chyba w naszym kraju nie tak łatwo ;). Poza drobnym faktem, że coś mi się pomyliło i przed gotowaniem rozmroziłam buliion drobiowy, którego potem użyłam zamiast wody (i dlatego mój ryż nie jest wściekle zielony, a raczej burozielony), trzymałam się wiernie przepisu. Wariant z bulionem jest bardziej 'treściwy', wersja z wodą - lżejsza. Obie bardzo smaczne. Można by tu także wykorzystać wywar z gotowania szynki, ale raczej należałoby go rozcieńczyć w proporcji 1:1 ze względu na wysoką zawartość soli.
niedziela, 17 lipca 2011, ptasia
TrackBack
Komentarze
Gość: strawberries cream, 109.78.107.17*
2011/07/17 14:02:52
Ciekawy pomysł na wykorzystanie mojego ulubionego groszku:)
2011/07/17 23:02:45
A to fajnie musi smakować!:) Groszek lubię, oj lubię :))
Pozdrowienia Ptasiu:-)) 2011/07/18 12:15:20
No właśnie a ja groszku nie zasiałam. A to nie jest taka ryżanka? Mam to w swojej włoskiej Biblii ( oczywiście amerykańskiej) ale jak dotąd się nie skusiłam. Do nadrobienia.
2011/07/18 12:24:26
Groszkożercom polecam!
Narzeczono: mnie wyszło bardziej risotto niż ryżanka :) 2011/07/22 17:46:44
kapitalny przepis!!!! nie zdabede tu swiezego groszku w lupinkach,ale popodziwiam :)
Pozdrawiam :) 2011/07/26 15:54:25
Zdecydowanie jestem groszkozerca, jak wiesz zapewne - jeszcze wiekszym risottozerca. Zrobilam risi e bisi w zeszlym roku i... chyba cos spieprzylam. Wydalo mi sie malo esencjonalne, za bardzo anyzkowe, za malo groszkowe. Albo mialam zbyt duze oczekiwania, albo marnie mi poszlo. Kiedys powtorze, ale nie ciagnie mnie do tego bardzo. W tym sezonie odpuscilam. Moze za rok?
2011/07/26 16:37:14
Pani S.: Hm, może ten koper musisz dawkować zgodnie z upodobaniami? Albo użyć właśnie zamiast wody przyn. częściowo wywaru?
2011/07/27 10:27:05
Mozliwe. Na pewno kiedys jeszcze zrobie. Moze tak byc, ze mialam gorszy dzien. Przy czym ryz wydawal mi sie byc zdecydowanie abyt al dente, danie zbyt wodniste. Cos musialam spieprzyc. ;) Albo po prostu - wole tradycyjne risotto i juz. ;)
|
![]() ![]() ![]()
|