|
Blog > Komentarze do wpisu
Weekendowa Piekarnia #120: Chleb z semolinąChleb z dodatkiem semoliny piekłam tylko raz i nie byłam nim zachwycona. Nie był to jednak zakwasowiec wg Jeffreya Hamelmana, czyli propozycja z ostatniej Piekarni. Wypiek bardzo mi smakuje, nawet jeśli chyba powinien był ciut dłużej wyrastać w fazie końcowej (i dziurki ma nie do końca takie, jak trzeba); zwłaszcza smakuje, bo okazało się, że bochenek wyszedł mniejszy niż się spodziewałam, a semoliny zostało trochę za mało do powtórek... A spróbować zdecydowanie warto, zwłaszcza, że ciasto łatwo wyrobić choćby ręcznie, jest elastyczne i bardzo mało lepkie. A oto przepis za Tilianarą, z moimi uwagami:
piątek, 01 lipca 2011, ptasia
TrackBack
Komentarze
gospodarnanarzeczona
2011/07/01 21:36:00
Piękny! A wiesz że nie poznałam Madzi, straszny wstyd, ale za to wróży jej szczęście po wsze czasy.
2011/07/02 07:42:11
Wyszedł Ci rewelacyjnie, aż człowiek ma ochotę sięgnąć po tę kromeczkę:) Pozdrawiam!
2011/07/02 12:41:08
Dzięki :) Idealny niestety nie jest, ale naprawdę b. smaczny, i jak zdobędę semolinę (bo oczywiście ostatnio kupując mąkę nie nabyłam) powtórzę.
Kasiu, tak, już słyszałam o tym zdarzeniu :) |
![]() ![]() ![]()
|