|
Blog > Komentarze do wpisu
BazyliówkaJednym z moich ulubionych nalewek na trawienie (albo, ładniej i z francuska, digestif) jest niedoceniania kiedyś miętówka, która jednak powinna* swoje odstać (im starsza, tym lepsza) i moim zdaniem najlepiej smakuje zmrożona. Gdy zobaczyłam na blogu Kuchnia pod wulkanem analogiczną bazyliówkę, czym prędzej poszłam do ogrodu nazrywać ziół. Przepis wykonałam, odczekałam kilka tygodni przed degustacją i... już połowy nie ma, bo likier z bazylii bardzo dobrze smakuje i świeżo nastawiony, nie musi leżakować :) Składniki i wykonanie jak w oryginale: Składniki - porcja na 700 ml likieru: Liście bazylii opłukać i osuszyć. Umyć (u mnie także sparzyć) cytrynę. Ściąć cieniutko żółtą część skorki. Liście i skórki włożyć do słoika lub innego szczelnie zamykanego naczynia i zalać spirytusem. Odstawić na 7 - 10 dni (u mnie w piwnicy). Po upływie 7 - 10 dni wsypać cukier do wody i zagotować syrop. Ostudzić. Dodać ostudzony syrop do spirytusu. Wymieszać. Przecedzić a następnie przefiltrować przez gazę. Pić mocno schłodzony (czyli u mnie z zamrażarki). * Jest to oczywiście kwestia gustu. Z pewnością jest pijalna i po tygodniu-dwóch, mojemu M jednak smakuje najbardziej taka dwuletnia, a i ja wolę starszą niż młodszą, która jest mniej subtelna (= mocniej spirytusowa). niedziela, 28 sierpnia 2011, ptasia
TrackBack
Komentarze
olciaky
2011/08/28 14:49:34
wow! ale to musi mieć ciekawy smak;
2011/08/28 15:27:54
Olciaky - jest słodka, ale z bazyliową nutą. Jak bazyliowe cukierki z % :)
2011/08/28 15:59:39
Ptasiu ciesze sie, ze likier przypadl Wam do gustu. Serdecznie pozdrawiam.
2011/08/28 16:19:53
Kolor ma przecudny! Chyba sobie zrobię sok z bazylii bo mnie alkoholu nu-nu :/
Gość: Gosia, host-91.222.224-244.eturbo.pl
2011/08/28 19:34:53
O masz! Toż to moja ukochana bazylia. Ja muszę to wypróbować, choćby nie wiem co:-) Kolor jest piękny.
2011/08/31 08:37:48
Jaka ciekawa! nie wiedziałam nawet, że robi się nalewkę z bazylii. I kolor ma piękny:)
2011/09/01 18:59:43
"poszłam do ogrody i sobie nazrywałam' - ja co najwyżej mogę podejść do doniczki :D Miętówka by mi przez gardło nie przeszła, ale taka bazyliówka to jak najbardziej i jeszcze bym ładnie podziękowała :)
2011/09/01 20:40:20
Polko: moja bazylia jest w ogrodzie, ale też jest w doniczce, bo ziół jednorocznych - zwłaszcza, że mocno eksploatowanych - nie wsadzam do ziemi ;) A z tą miętówką to widzę, że masz jak moja koleżanka - urodziłyśmy się tego samego dnia (tego samego roku) i mamy wiele cech wspólnych, ale podejście do mięty nas różni...
|
![]() ![]() ![]()
|