|
Blog > Komentarze do wpisu
Sezon dyniowy rozpoczęty!Tak, sezon się zaczął, i wreszcie mam własne dynie. Wysiałam kilka odmian, z których - jak na razie - głównie wykorzystałam spożywczo "krzaczastą Amazonkę". Zainteresowała mnie w sklepie ze względu na małe wymagania przestrzenne (można rozmieszczać sadzonki w odległości 1 m od siebie, bo mało się płożą), i okazało się, że najszybciej zaowocowała. Owoce są stosunkowo małe (1-2 kg), ale o wysokiej zawartości karotenu i o zwięzłym, mało wilgotnym miąższu (pierwszy raz się zdarzyło, bym musiała upieczoną dynię podlać płynem, by ją zmiksować na puree!). Skórka jest cienka, więc po upieczeniu można ją jeść (ogromny plus), a dynia szybko się obrabia termicznie. Rosną mi także: Bambino, melonowa olbrzymia oraz (nie zapeszajmy, skoro to towar w Polsce deficytowy) piżmowa, ale jeszcze z nich nic nie gotowałam :) Co natomiast zrobiłam z Amazonki? Poza oczywistymi (dorzucenie dyni pokrojonej w kostkę np. do piekącego się kurczaka) oraz ciastem korzennym, wypróbowałam parę nowości. Zupa z dyni to też oczywistość, i doprawianą curry oraz mlekiem kokosowym już robiłam, ale na blogu nie prezentowałam.
Makaron dyniowy był choćby rok temu, ale z małżami - nie. Dynia jest słodka, małże słono-morskie, chilli pikantne...
Wykonałam także chutney dyniowo-jarzębinowy, korzystając z tego, że wokół rośnie ich sporo. Jak wyszedł, przekonamy się za jakiś czas, bo powinien najpierw trochę dojrzeć, zanim wykorzystam go jako dodatek do sera czy szynki. Przepis za pismem Weranda Country, którym od czasu przeprowadzki regularnie obdarowuje mnie rodzicielka :), lekko przeze mnie zmieniony.
Inne przepisy dyniowe na blogu znajdują się TUTAJ. sobota, 10 września 2011, ptasia
TrackBack
Komentarze
pinkcake
2011/09/10 17:20:13
U mnie też już trwa:)
2011/09/10 17:22:50
Ten domek na Mazurach to jednak fajna sprawa ;)
A taka zupa to i za mną chodzi :) buziaki 2011/09/10 19:25:46
Zazdroszczę Ci takich pięknych okazów! Muszę Mamę namówić na mały dyniowy warzywniaczek w ogródku;)
Smakowite dyniowe propozycje, najbardziej podoba mi się zupa i makaron, muszę wypróbować! 2011/09/10 20:05:16
i ja zaczelam juz dyniowy sezon,wczoraj zakupilam 2 dynie Gorgonzole-ciekawe,jak beda smakowac,a te Twoje sa cudne okazy....alez bym takie chciala :)
Pozdrawiam :)
Gość: Gosia, host-91.222.224-244.eturbo.pl
2011/09/10 22:22:39
No i jak tu nie kochać jesieni? Wspaniałe dynie...te kolory, kształty, smaki...coś pięknego!
2011/09/11 09:29:12
Dziękuję za komplementy pod adresem dyń :) Osobom z małym ogrodem raz jeszcze polecam Amazonkę, wystarczy kwadratowa grządka 1 m. Inną metodą, jaką widziałam na zdjęciu, jest puszczenie dyni pnących np. po pergolach/daszkach.
GosiaB: Gorgonzola to kojarzy mi się z czymś innym :) Choć swoją drogą, ser gorgonzola + dynia - mmm... Gosia: ja też b. lubię tą porę roku :) 2011/09/12 14:34:47
a mi zaowocowala tylko potimarron, jestem zdruzgotana swoimi ogrodniczymi osiągnięciami. W sumei robię z dyni to samo, choć chutneye u nas nie schodzą. On jakoś wyjątkowo gardzi.
2011/09/12 15:30:21
Narzeczono, ja mam wrażenie, że te sierpniowe deszcze wcale dobrze dyniom nie zrobiły. Mi pełno zawiązek na piżmowej pogniło, a dziś wyrzuciłam dużą bambino, która pękła od spodu i niestety zgniła w środku ;( Martwię się, że ostatnio pojawiło się pełno nowych zalążków na prawie wszystkich dyniach a trochę mało czasu mają na dojrzewanie... Zobaczymy.
Gość: Madzia, nat-tor2-82.aster.pl
2011/09/12 22:29:49
Asiu, cudowne zbiory:))) zazdroszcze Ci tych pikantnych dyniowych przysmakow... chociaz aktualnie dynie moge jesc, to nie wiem w jakiej postaci? moze mi zasugerujesz jakies lekkostrawne danie? buziaki
2011/09/13 07:25:20
Madziu: tak myślę, że by Ci te dania smakowały, zwłaszcza ostrość makaronu... ;) Hm, lekkostrawne? Może po prostu upiec w piekarniku, potem lekko skrop oliwą i dopraw tym, czym możesz? Jedliśmy też ostatnio puree ziemniaczane, 1:1 ziemniaki z miękką dynią - pyszne, ale nie wiem, czy możesz mleko...
2011/09/14 15:11:16
O tak, ja też przymierzam się już do dyniowych żniw i zaczynam obmyślać jak je tu zagospodarować, co co roku sprawia mi mega frajdę :) Piękny plon! Pozdrawiam!
2011/09/16 17:08:13
Polko: pewnie, nie mam marchewki, ziemniaków, buraków itd. :) Mam tylko 7 grządek z tym, co jest albo samoobsługowe (cukinia/dynia, ogórki, rzodkiewki), albo jest trudno dostępne (fenkuł, jarmuż, świeży groszek), albo smakuje lepiej z ziemi :) (sałata, która klasyfikuje się też do grupy 1) :). W przyszłym roku planuję grządek 10, bo chciałabym np. mieć bób (by mieć taki super młody), szpinak (w Szczytnie jakoś b. rzadko bywa) i więcej groszku :)
Komarko: dzięki, czekam na Twoje :) |
![]() ![]() ![]()
|