Głównie o kuchni, jedzeniu, gotowaniu - ale nie tylko...
Blog > Komentarze do wpisu

Śródziemnomorskie smarowidła



Szkolne wakacje się skończyły, ale przecież jeszcze trwa kalendarzowe lato. W dzień niekiedy ostre słońce, wieczorem i rano - rześki chłód. Wciąż są pyszne pomidory i cukinie, zaczyna się sezon na paprykę i pomału na dynie. Aż się prosi, by jadać warzywa grillowane lub pieczone, z dodatkiem świeżego pieczywa. Do tego warto mieć coś do smarowania lub maczania, pochodzącego z szeroko rozumianej kuchni śródziemnomorskiej. Na przykład...

Rouille

Tradycyjnie sos do bouillabaisse, słynnej zupy rybnej z Marsylii (ale jadłam też pyszne "bouillabaisse z Morza Północnego" w Brugii). U nas też był zrobiony do zupy rybnej, ale sporo go zostało do wykorzystania inaczej - z czym nie było najmniejszych problemów, bo rouille jest pyszne i świetnie nadaje się jako dip, sos kanapkowy lub dodatek do wielu dań. Przepis za Julią Child.

Składniki: 30g czerwonej papryki, gotowanej kilka minut w osolonej wodzie i odcedzonej, 1 mała* papryczka chilli, ugotowana do miękkości (lub parę kropli Tabasco), 1 średni, ugotowany ziemniak (można ew. zastąpić 1-2 kromkami białego pieczywa), 4 ząbki czosnku, rozdrobnione, łyżeczka tymianku/cząbru (Julia nie precyzuje, czy świeżego, czy suszonego, u nas był świeży tymianek), 4-6 łyżek oliwy z oliwek, sól, pieprz, opcjonalnie: 2-3 łyżki gorącej zupy rybnej

Warzywa i zioła utłuc na gładką masę w moździerzu/malakserze. Pomału, wciąż ucierając, wlewać oliwę (jak przy robieniu majonezu). Doprawić solą/pieprzem do smaku. Podając comme il faut, tj. do zupy rybnej, należy sos tuż przed podaniem lekko rozrzedzić wywarem i podać na stół, by każdy z gości sobie nakładał do woli (dodając do zupy, smarując grzanki itd.). Można jednak sosu nie rozcieńczać, ew. wykorzystać do tego celu odrobinę innego wywaru/bulionu/odrobinę wina, wody czy (herezja?) soku pomidorowego...

* Rouille, które jadałam, nigdy nie było bardzo pikantne, więc sugerowałabym tu użyć papryczki typu peperoncino, a nie tajskiej (czyt. nie wyjątkowo ostrej).


Tapenade

Pierwszy słoik z pasty z oliwek przywiozłam jako prezent rodzicom z Grecji. Okazało się jednak, że specjalnie za nią nie przepadają i sama zaopiekowałam się tapenade. Potem zaczęłam robić sama - i z czarnych, i zielonych oliwek, jednak wolę z tych pierwszych. Proporcje można nieco zmieniać, np. zmniejszając udział oliwek/kaparów zgodnie ze smakiem.

Składniki: Ok. 150g oliwek bez pestek, 1-2 ząbki czosnku, łyżeczka kaparów, 3-4 fileciki anchois, oliwa z oliwek (ok. 2 łyżek; można wykorzystać olej z rybek), opcjonalnie: sok z cytryny, suszony tymianek

Wszystkie składniki utrzeć na gładko w moździerzu/malakserze. Oliwy dać tyle, ile trzeba, by pasta była jednolita i nie za sucha. Sól raczej nie powinna być konieczna (anchois i kapary powinny wystarczyć), ale zweryfikować doprawienie na koniec.

Hummus

Pierwszy raz o hummusie usłyszałam w liceum, od uczniów wracających z wymiany ze szkołą w Izraelu, którzy pastę z ciecierzycy jadali na śniadanie. Pierwszy raz sama ją zjadłam kilka lat później w św. p. Cafe Brama w Warszawie (razem z "tym różowym", czyli taramasalatą). Jak mi się chce, moczę i gotuję ciecierzycę, jak zapomnę, albo mi się nie chce, a jest puszka pod ręką, używam tej ostatniej. Oba warianty mi smakują.

Składniki: 400g puszka ciecierzycy (220g osączonej lub taka sama ilość namoczonej przez noc, ugotowanej - trzeba liczyć co najmniej godzinę - i ostudzonej ciecierzycy), ząbek czosnku, ok. 2 łyżek oliwy, 2 łyżki tahiny (pasty sezamowej), sól, sok z 1/2 cytryny lub do smaku, hojna szczypta sumaku i/lub za'ataru (jedno i drugie - opcjonalnie - do środka pasty i/lub posypki)

Wszystkie składniki zmiksować na gładko w malakserze, doprawić do smaku. Gdyby masa była za sucha, można lekko podlać wodą lub zalewą z puszki, ew. dodać więcej oliwy. Lubię hummus odstawić na przynajmniej 2 godziny i schłodzić przed podaniem. Podawać lekko skropiony oliwą, opcjonalnie: oprószony sumakiem/za'atarem.

piątek, 02 września 2011, ptasia
Print Friendly and PDF

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2011/09/02 10:35:47
O pierwszego przepisu nie znałam, chociaż książka Julii stoi na półce od dawna... Drugi i trzeci bardzo lubię z naciskiem na trzeci (przepis) :-)
Uściski!
-
2011/09/02 10:48:43
Polko, spróbuj, spróbuj, to francuska klasyka :)
-
2011/09/02 11:11:58
Do kompletu dodałabym jeszcze aïoli, a rouille pasuje właściwie do wszystkich ryb, skorupiaków i owoców morza, nie tylko do zup.
-
2011/09/02 14:27:43
Miss_Coco, pewnie aioli nie jest złe, w końcu to majonez :D A rouille jak pisałam, jak dla mnie może być do wszystkiego. Ba, jedzone łyżeczką wprost z miski też.
-
2011/09/02 22:20:40
Pyszne te smarowidełka:).
A bouillabaisse to chyba do końca życia bedzie mi się kojarzyć z Julią Child :)
-
2011/09/03 08:50:41
Majano: mnie z boeuf bourguignon, beurre blanc i wieloma innymi :D
-
2011/09/03 09:16:03
świetne propozycje, by codzienne kanapki odmienic.
pyszne ;]


www.karmel-itka.blogspot.com
www.slodkakarmel-itka.blogspot.com
-
2011/09/03 11:46:33
O rouille nie słyszłam, brzmi pysznie! Zapamiętuję. Smarowidła pierwsza klasa, Ptasiu :)
-
2011/09/03 12:07:05
Ha, nie wiedziałam, że rouille to tak mało znane smarowidło! Bardzo mi miło, że mogę je trochę rozpropagować :)
-
Gość: An-na, *.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl
2011/09/03 13:23:13
Rouille zapamiętuję, a hummus i u mnie na blogu :)
-
2011/09/03 21:01:41
Przywiozłam sobie rouille z Francji, ale już dawno się skończyło, a w Polsce raczej się go nie kupi. Fajnie, że podałaś przepis:)
-
2011/09/05 12:02:26
Komentarz mi się nie zapisał. Rouille przeoczyłam u Julii. A z tapenadą mam ja swoje wspomnienia. Humus to wiadomo zawsze i wszędzie.
-
2011/09/06 10:36:14
Hummusu sama jeszcze nie robilam,o Rouille nie slyszalam,a tapenade bardzo lubie i czasem robie-super propozycje :)
-
2011/09/06 20:24:03
No proszę, nie wpadłabym na to, że rouille można kupić... choć czemu by nie ;)

Ptasia on Pinterest
Page copy protected against web site content infringement by Copyscape
Durszlak.pl POMOŻECIE? PustaMiska - akcja charytatywna