Głównie o kuchni, jedzeniu, gotowaniu - ale nie tylko...
Blog > Komentarze do wpisu

Sernik z dynią



Wielokrotnie chciałam przygotować sernik z dynią z Feast Nigelli, jednak za każdym razem, gdy to proponowałam, M rzucał mi spojrzenie rannej sarny ("dlaczego mi to robisz?"). W końcu jednak jest Festiwal Dyni, w lodówce leżała nadkrojona piżmowa, kupiłam stos serka śmietankowego i tym sposobem...

To także sernik pływający, jak moja miłość vel Londyńczyk. Piecze się go jednak w niższej temperaturze i dużo dłużej; nakrycie folią wierzchu jest wskazane (ja to zrobiłam, ale nie od razu, co po jednej połowie sernika niestety widać). Jest puszysty, ale nie zanadto, wilgotny, ale nie ciężki. Szczerze - bardzo mi smakuje, i nawet M wyraził (początkową) aprobatę. Tłumaczenie przepisu można znaleźć np. na blogu Dorotuś, i przyznaję, że do niego zerkałam, bo ma normalne gramy, a nie uncje i szklanki, jak w moim amerykańskim wydaniu książki ;). U mnie minimalne zmiany w stosunku do oryginału (cynamon w serku, ciut mniej ciasteczek na dnie, itd.)

 Składniki na spód:

  • 250 g ciastek digestive (użyłam paczki 225g)
  • 1/4 łyżeczki cynamonu lub przyprawy np. do piernika
  • 125g miękkiego masła (dałam 110g)

Tortownicę o średnicy 23 cm dokładnie uszczelnić folią aluminiową z zewnątrz. Ciastka rozdrobnić blenderem lub pokruszyć wałkiem (lub ręką...). Wymieszać z cynamonem. Dodać masło, wymieszać, aż całość zacznie przypominać mokry piasek. Wcisnąć w dno tortownicy. Włożyć do lodówki na czas wykonania masy serowej.

Składniki na masę serową:

  • puree z dyni, około 430 g (w warunkach np. USA może być z puszki; w warunkach PL należy dynię albo rozgotować i zmiksować, albo upiec - np. w 180-190 st. C przez godzinę - i zmiksować; użyłam dyni piżmowej, która ma zwięzły miąższ, i do miksowania musiałam ją lekko podlać mlekiem)
  • 750 g serka śmietankowego
  • 200 g drobnego cukru
  • hojna szczypta cynamonu
  • 6 jajek

Chłodne puree zmiksować z twarożkiem, do dokładnego połączenia. Następnie dodawać stopniowo cukier, nie przerywając miksowania, a następnie wbijać jajka, po jednym. Dodać cynamon i dokładnie wymieszać. Całość wylać na ciasteczkowy spód.

Sernik będzie pieczony w kąpieli wodnej. W tym celu jeszcze raz dokładnie uszczelnić tortownicę z zewnątrz mocną folią. Przygotować większą formę, włożyć do niej naszą tortownicę i zalać wrzącą lub bardzo gorącą wodą do połowy wysokości tortownicy. Można od razu przykryć od góry folią aluminiową (lub zrobić po ok. 30-40 minutach pieczenia).

Piec przez 1 godzinę i 45 minut w temperaturze 170ºC (nie pieczemy go do tzw. suchego patyczka; ja piekłam 10 minut krócej). Ostudzić, włożyć na kilka godzin do lodówki, a najlepiej na całą noc.



Najlepszy oczywiście następnego dnia. Można podawać z dodatkiem kwaskowatego dżemu lub konfitury, np. z czerwonych porzeczek.

sobota, 29 października 2011, ptasia
Print Friendly and PDF

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2011/10/29 22:01:32
Zachęcający przepis...wyglada pysznie!
-
2011/10/29 22:36:40
Fajny serniczek. Z dynią robiłam całkiem niedawno, bardzo wszystkim posmakował.
Pozdrawiam:)
-
2011/10/30 09:36:50
Majano, idę poszukać Twojego ;) Ja jestem pozytywnie zaskoczona tym wypiekiem, gdy spróbowałam surowej masy, miałam wrażenie, że dynia się mocno wybijała, jednak po upieczeniu zupełnie inaczej smakuje.
-
2011/10/30 10:09:57
dlatego ja nigdy rodzince nie mówię o "dziwnym" składniku bo nawet nie spróbują... a jak nie wiedzą to zajadają, że aż miło :)
-
2011/10/30 10:35:48
ja się jeszcze nie odważyłam na dyniowy smak w serniku, ale może..
-
2011/10/30 10:39:16
Właśnie się chichramy z Panem R. nad tą sarną ;) W formie męskiej to chyba powinno być... "ranny jeleń"? ;)))P

To dynia z tych zbiorów ogrodowych jak mniemam :)
-
2011/10/30 10:54:28
Myniolinko: bardzo dobra strategia :)
Ugotujmy: nie taka dynia straszna ;)
Oczko: no, może być jeszcze łoś :). Dynia tak, własna, ta jedyna piżmowa, jaką wyrosła.
-
2011/10/31 12:07:16
Ranna sarna powiadasz? U mnie zwykle bardziej kategorycznie. Ale sernikobrownie (koszmarne słowo, ale nie znam lepszego) z dynią mu smakowało, oczywiście dziś po latach na pewno by się wyparł.
-
2011/11/08 12:06:14
Puree dyniowego z puszki sprobowalam dwa razy : po raz pierwszy i ostatni! Naprawde nie umywa sie do takiego domowego puree, lepiej wiec chyba, ze produkt nie jest (jeszcze) dostepny w PL ;)
A serniki z dynia i ja polubilam (choc u mnie wiecej dyni a mniej sera, ale tez i konsystencja u mnie bardziej 'pseudo-sernikowa' ;)).

Pozdrawiam!
I dziekuje raz jeszcze za udzial w Festiwalu :)

@ptasia.cosniecos Ptasia on Pinterest
Page copy protected against web site content infringement by Copyscape
Durszlak.pl POMOŻECIE? PustaMiska - akcja charytatywna